Na polskie ekrany, akurat tydzień przed Walentynkami, wchodzi jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza polska komedia romantyczna. Planeta Singli jest
po prostu urocza i aż miło się ogląda od pierwszej do ostatniej
(dosłownie, bo warto zostać do zniknięcia ostatniego napisu) sekundy.
po prostu urocza i aż miło się ogląda od pierwszej do ostatniej
(dosłownie, bo warto zostać do zniknięcia ostatniego napisu) sekundy.
Realizacja
Film jest świetnie zrealizowany, z mądrym scenariuszem i
to nie tylko odnośnie wątku głównego, ale może nawet bardziej w
przypadku wątków drugoplanowych, jest świetnie zagrany – widać aktorzy
odnaleźli się w scenariuszu na planie (nie tak jak chociażby w przypadku
Listy do M. 2) i dali z siebie maksimum talentu.
to nie tylko odnośnie wątku głównego, ale może nawet bardziej w
przypadku wątków drugoplanowych, jest świetnie zagrany – widać aktorzy
odnaleźli się w scenariuszu na planie (nie tak jak chociażby w przypadku
Listy do M. 2) i dali z siebie maksimum talentu.
Obsada
Główna bohaterka, Ania grana przez uroczą i skromną (trochę nawet staromodną) Agnieszkę Więdłochę, jest nauczycielką muzyki w szkole podstawowej.
Będąc trochę tłamszona przez matkę (świetna Danuta Stenka) nie ma nikogo bliskiego.
Fabuła
Ania postanawia skorzystać z nowych technologii, czyli z internetu i najnowszej aplikacji randkowej.
Niestety, jak to wynika ze statystyki, trafia na samych nieudaczników i
z tych internetowych randek to więcej żenady wychodzi niż perspektywy
romantycznego związku. Wykorzystuje to telewizyjny celebryta grany –
całkiem przyzwoicie – przez Macieja Stuhra,
który wykorzystuje randkowe wpadki Ani do własnych programów
satyrycznych. To główny wątek filmu, może nie rewelacyjny, ale czujnie
przez scenarzystę często oddający czoło wątkom pośrednim.
Niestety, jak to wynika ze statystyki, trafia na samych nieudaczników i
z tych internetowych randek to więcej żenady wychodzi niż perspektywy
romantycznego związku. Wykorzystuje to telewizyjny celebryta grany –
całkiem przyzwoicie – przez Macieja Stuhra,
który wykorzystuje randkowe wpadki Ani do własnych programów
satyrycznych. To główny wątek filmu, może nie rewelacyjny, ale czujnie
przez scenarzystę często oddający czoło wątkom pośrednim.
Drugi wątek
Za drugi wątek należy uznać historię najbliższej przyjaciółki Ani, granej przez Weronikę Książkiewicz,
fryzjerkę z niespełnionymi i niezrozumiałymi przez klientów i
pracodawców ambicjami. Dodatkowo ma problem z córką swojego mężczyzny (Karolak),
która wymyśla intrygę również związaną z portalem randkowym. Ten wątek
jest z jednej strony jeszcze bardziej ironiczny, ale powoli wpada w
poważne spostrzeżenia odnośnie takich związków. Szczególnie postać córki
można potraktować całkiem poważnie, a momentami wręcz smutno: w końcu
dziecko wychowywane przez macochę. Ale umiejętnie scenarzyści wybrnęli z
tego wątku kończąc pozytywnie również losy fryzjerki (a tak naprawdę to
już wizażystki).
fryzjerkę z niespełnionymi i niezrozumiałymi przez klientów i
pracodawców ambicjami. Dodatkowo ma problem z córką swojego mężczyzny (Karolak),
która wymyśla intrygę również związaną z portalem randkowym. Ten wątek
jest z jednej strony jeszcze bardziej ironiczny, ale powoli wpada w
poważne spostrzeżenia odnośnie takich związków. Szczególnie postać córki
można potraktować całkiem poważnie, a momentami wręcz smutno: w końcu
dziecko wychowywane przez macochę. Ale umiejętnie scenarzyści wybrnęli z
tego wątku kończąc pozytywnie również losy fryzjerki (a tak naprawdę to
już wizażystki).
Trzeci wątek
Trzeci wątek, może trochę pozostawiony na uboczu (moim zdaniem tylko
pozornym), jest zdecydowanie najciekawszy i najlepiej zagrany. Otóż
Stuhr realizuje swój program w stacji telewizyjnej (do
złudzenia przypominającej jedną z istniejących), gdzie priorytetem jest
oglądalność (ewentualna krzywda jaką pokazane treści mogą sprawić
ludziom zupełnie nie ma znaczenia). Rewelacyjna jest rola szefowej Ewa
Błaszczyk.
pozornym), jest zdecydowanie najciekawszy i najlepiej zagrany. Otóż
Stuhr realizuje swój program w stacji telewizyjnej (do
złudzenia przypominającej jedną z istniejących), gdzie priorytetem jest
oglądalność (ewentualna krzywda jaką pokazane treści mogą sprawić
ludziom zupełnie nie ma znaczenia). Rewelacyjna jest rola szefowej Ewa
Błaszczyk.
Wątek ten uzupełnia też będący ostatnio w znakomitej formie aktorskiej (Słaba płeć?) Piotr Głowacki.
Drugi plan
Nie sposób nie wspomnieć o rolach drugoplanowych, z których utkwił mi znany komik teatralny Rafał Rutkowski
(zaledwie 10 sekund na ekranie) i widz filmów ambitnych (dla niego
warto poczekać do samego końca napisów). Na ekranie pojawia się również Wojtek Łozowski – wokalista grupy Afromental.
(zaledwie 10 sekund na ekranie) i widz filmów ambitnych (dla niego
warto poczekać do samego końca napisów). Na ekranie pojawia się również Wojtek Łozowski – wokalista grupy Afromental.
Ciekawą rolę w filmie odkrywają również pacynki.
Świetna jest również scena z bezdomnymi w Parku Łazienkowskim.
Zakończenie
Wszystko w końcówce układa się dobrze, a dwie ostatnie sceny wręcz wyciskają łzy, a nawet – jak na pokazie przedpremierowym – wywołują brawa.
Wszystko gra
W tym filmie wszystko jest dopracowane: scenariusz, aktorzy, zdjęcia (piękna Warszawa, nawet Park Łazienkowski zagrał), rozłożenie akcentów, muzyka.
Rzadko zdarza nam się z tak czystym sumieniem coś polecać jak Planetę
Singli. Kibicujemy temu filmowi i mamy nadzieję na sukces frekwencyjny.
Rzadko zdarza nam się z tak czystym sumieniem coś polecać jak Planetę
Singli. Kibicujemy temu filmowi i mamy nadzieję na sukces frekwencyjny.
