„Cierń Boga” – Wielki Post (ocena 6/10)

Na ekrany polskich kin wchodzi kolejny film z cyklu religijnego. „Cierń Boga” to rekonstrukcja ostatnich trzech lat życia Jezusa Chrystusa: od momentu rozpoczęcia nauczania do śmierci na krzyżu.
Zarówno sam film, jak i sposób jego dystrybucji jest dość nietypowy, stąd bardzo ciekawe, jaki osiągnie sukces.

Fabuła 
Film skupia swoją uwagę na aspektach trochę zapomnianych we współczesnej nauce Kościoła ukazując Chrystusa jako nauczyciela rewolucyjnego, nie tylko na ówczesne czasy, ale również i obecnie. Bo
czyż można sobie wyobrazić akceptację równego wynagrodzenia pracownika
pracującego tylko jedną, ostatnią godziny z ludźmi pracującymi od samego
rana?
A to właśnie jedna z przypowieści, którą Chrystus nauczał swoich uczniów.
 
Nauki
Pierwsza
część filmu jest więc oparta na kilku najważniejszych według twórców
obrazu (a niekoniecznie najbardziej popularnych w nauce Kościoła) reguł,
które wprowadzał do swoich nauk Jezus. Kolejnym elementem są wybrane
wydarzenia z okresu największej aktywności Chrystusa, w tym dwa przypadki powstania z martwych (młoda dziewczyna, Łazarz).
Apostołowie
Osią fabularną fabuły filmu są postacie apostołów. To także na nich skoncentrowana jest uwaga widza. Poznajemy ich jako ludzi pełnych wątpliwości i obaw. Niektórzy, jak Mateusz,
byli znienawidzeni jako poborcy podatków, i ich akceptacja jest możliwa
tylko dzięki Chrystusowi. Z czasem ich podziw dla nauczyciela rośnie,
ale nie zmniejsza to ich typowo ludzkich przywar i skłonności.
Kulminacją tego wątku jest tutaj blady strach, jaki na nich padł po
aresztowaniu i ukrzyżowaniu Chrystusa. Jak widać nawet znając osobiście
Zbawiciela nie tak łatwo było uwierzyć w jego słowa (słynna postawa Tomasza).
Część apostołów miała także inne wyobrażenie priorytetów, którym dla
nich było uwolnienie się z niewoli, spod jarzma obcej władzy. Wyraźnie w
filmie zaakcentowana jest postać Judasza, którego wątpliwości wobec Chrystusa ukazywane, i wspominane są, od początku.
 
Humor
Jest jeszcze jeden element w tym filmie nowatorski. To poczucie humoru Jezusa Chrystusa. Już w pierwszej scenie poznajemy go jako osobę zalecającą lekko zaokrąglonemu Andrzejowi przebieżkę
dla zdrowia. Potem kilkakrotnie w przypowieściach Chrystus w sposób
żartobliwy traktuje swoich uczniów. Współcześnie, w czasach bardzo
poważnego podejścia do religii, ten niuans jest powiewem świeżości dla
oceny wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat.
 
Pasja
Końcówka
filmu zrywa z konwencją nauczania i przypowieści, ukazując szczegółowo
wydarzenia ostatnich dni życia Chrystusa. Bardzo wiernie oddana jest
scena Ostatniej Wieczerzy wykreowanej w filmie jako ustanowienie nowego
Kościoła i przekazanie władzy nad nauczaniem apostołom.
Następnie mamy przedstawione wydarzenia z Ogrodu Oliwnego i zdradę Judasza. Kolejnym wątkiem jest obraz cierpienia i ukrzyżowania Chrystusa
– nie jest tak drastycznie jak w „Pasji” Mela Gibsona, ale skromnymi
środkami również próbowano pokazać ogrom cierpienia.
 
Symptomatyczne
jest również pokazanie sceny rozmowy na krzyżu ze słusznie ukaranymi i
obietnicy wejścia do raju tego który wyraził przed śmiercią skruchę. To
klamra dla widocznego w filmie przesłania, że religia ustanowiona przez
Chrystusa oparta jest przede wszystkim na miłosierdziu i wybaczaniu
grzechów.
Szok
Po ukrzyżowaniu, ostatnie sceny filmu ponownie skupiają się na apostołach,
których wątpliwości wówczas są największe. Siedząc zamknięci boją się
nawet wyjść obawiając o swoje bezpieczeństwo. Pozbawieni Nauczyciela nie są w stanie podjąć żadnej decyzji i dojść do porozumienia.
 
Maryja
Jest w tym filmie jeszcze jedna postać, która zwraca uwagę, a ukazana jest odmiennie od powszechnego wyobrażenia. To matka Jezusa.
Poznajemy ją jako osobę rozczarowaną odejściem Jezusa do apostołów, a
na końcu pogrążoną w rozpaczy obserwując męczeńską śmierć syna. Maryja jest starszą kobietą o zmęczonej twarzy, bo taką w rzeczywistości zapewne była (w końcu musiała mieć grubo ponad 50 lat).
Nie filmowo
Cierń Boga
jest filmem typowo religijnym i tylko jako taki należy go oceniać.
Zapewne podchodząc do oceny aspektów typowo filmowych (aktorzy,
realizacja, zdjęcia) można mieć wiele uwag. Jest to raczej film
telewizyjny, albo do prezentacji w parafiach, czy też na lekcjach
religii.
Siłą filmu jest bowiem wierne oddanie przesłania, jakie Jezus próbował
(udanie patrząc na siłę Kościoła jaki zbudował) obwieścić światu.
Przesłania, które – można mieć takie wrażenie – trochę zostało
zapomniane, zarówno przez wiernych, jak i przez współczesny Kościół
Katolicki.
Można
odnieść wrażenie, że film taki może więcej dać niż niejedno kazanie,
niż niejedna niedzielna Mszą Święta. I w tym największy sens
wprowadzania tego obrazu do regularnej dystrybucji.
Frekwencja
Cierń Boga
jest bardzo umiejętnie promowany przez dystrybutora, czego owocem
powinien być również sukces frekwencyjny. Nie należy co prawda oczekiwać
pozytywnych reakcji szeroko pojętego światka recenzyjnego, ale nie
powinno to przeszkodzić w obejrzeniu filmu przez szerokie grono widzów.
 
Dystrybucja
Obraz trafi od piątku 19 lutego do
dystrybucji, przede wszystkim w kinach studyjnych, a na specjalnie
zamówienia do większych sieci. Co więcej film będzie również pokazywany w
parafiach w mniejszych miejscowościach, w których nie ma kin, a wielu
mieszkańców pewnie ze sztuką filmową styka się jedynie w telewizji.

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *