Film tak
naprawdę nie jest o giełdzie. Jeżeli już to bardziej o mediach. A tak
naprawdę to solidne kino sensacyjne, wplecione jedynie w wątek giełdowy.
naprawdę nie jest o giełdzie. Jeżeli już to bardziej o mediach. A tak
naprawdę to solidne kino sensacyjne, wplecione jedynie w wątek giełdowy.
Sukces
tego znakomitego filmu to przede wszystkim scenariusz.
Jest on atrakcyjny, trzymający w napięciu, logiczny, nie przesadzony, a
przede wszystkim – niestety – bardzo, ale to bardzo prawdopodobny.
tego znakomitego filmu to przede wszystkim scenariusz.
Jest on atrakcyjny, trzymający w napięciu, logiczny, nie przesadzony, a
przede wszystkim – niestety – bardzo, ale to bardzo prawdopodobny.
Pomysł
Jest
w tym filmie motyw, który spodobał mi się szczególnie – to pomysł
głównego bohatera jak wybrnąć z kłopotu. Pomysł jak najbardziej realny
do zrealizowania w obecnych uwarunkowaniach inwestorskich. Czy się okaże
skuteczny – to już dowiecie się z samego filmu. SPOILERów nie będzie.
w tym filmie motyw, który spodobał mi się szczególnie – to pomysł
głównego bohatera jak wybrnąć z kłopotu. Pomysł jak najbardziej realny
do zrealizowania w obecnych uwarunkowaniach inwestorskich. Czy się okaże
skuteczny – to już dowiecie się z samego filmu. SPOILERów nie będzie.
Klimat
„Zakładnik …” ma taki
bardzo klaustrofobiczny klimat – zdecydowana większość akcji dzieje się w
jednym pomieszczeniu, ale dzięki technice telewizyjnej okazuje się ono
takim prawdziwym centrum wydarzeń.
bardzo klaustrofobiczny klimat – zdecydowana większość akcji dzieje się w
jednym pomieszczeniu, ale dzięki technice telewizyjnej okazuje się ono
takim prawdziwym centrum wydarzeń.
Pozostałe
poza scenariuszem aspekty może są mniej ważne, ale także zasługują na
wyróżnienie. Szczególnie montaż. Momentami również muzyka.
poza scenariuszem aspekty może są mniej ważne, ale także zasługują na
wyróżnienie. Szczególnie montaż. Momentami również muzyka.
Gwiazdy
Do filmu
chyba trochę niepotrzebnie zaangażowano gwiazdy, które radzą sobie raz
lepiej (Clooney), raz gorzej (Roberts),
a dużo lepiej wypada druga linia aktorska. Po części film ten kradnie
Jack O’Connell w roli zdesperowanego inwestora, ale pod koniec filmu
dorównują mu w czarnej roli Dominic West. Na dokładkę jeszcze Caitriona Balfe.
chyba trochę niepotrzebnie zaangażowano gwiazdy, które radzą sobie raz
lepiej (Clooney), raz gorzej (Roberts),
a dużo lepiej wypada druga linia aktorska. Po części film ten kradnie
Jack O’Connell w roli zdesperowanego inwestora, ale pod koniec filmu
dorównują mu w czarnej roli Dominic West. Na dokładkę jeszcze Caitriona Balfe.
Na wszystko to jednak nie zwraca się uwagi, o ile pochłonie widza akcja.
