Nieciekawy, niestraszny, nielogiczny i bezpłciowy horror.Bohaterowie
- Córka Rebeka, grana przez ładniutką blondynkę Teresę Palmer (gorzej z umiejętnościami aktorskimi), nastolatka z traumą braku ojca który odszedł w dzieciństwie, mieszkająca samotnie w kawalerce, fanka mocnej muzyki metalowej, sypiająca z facetem, którego wyrzuca zanim światła zgasną
- Synek Martin, małolat mający problemy ze spaniem, mieszkający z matką
Rebeki oraz z ojcem, którego kariera w tym filmie nie będzie zbyt długa - Matka Sophie – trochę starsza blondyneczka Maria Bello
(ale za to lepsza aktorsko), lekko sfiksowana kobitka, która przebywała
w zakładzie psychiatrycznym zaraz potem jak ojciec Rebeki od nich
odszedł -
Diana – kumpela Sophie z
zakładu, co prawda nie żyje, ale odwiedza cała ekipę, pod warunkiem że
nie ma światła, w dzieciństwie bowiem była więziona w piwnicy i ma jakąś
chorobę skóry -
Ojciec, drugi mąż Sophie, szybko kończący żywot z uwagi na zbytnie zainteresowanie Dianą i jej wpływem na psychikę rodziny
-
Facet Rebeki – chyba najsympatyczniejsza postać grana przez aktora o oryginalnym nazwisku (DiPersia).
Latarka
Wszystkie problemy bohaterów tego filmu rozwiązałaby sprawna latarka z wytrzymałą baterią. Niestety reżyser Sandberg męczy nas tą fabuła aż 81 minut. Pierwowzór filmu miał wszystkiego 3 minuty – i to był odpowiedni czas dla tej historii.
Recenzje
i TUTAJ
