Jak sprofanowano Gwiezdne Wojny to specjalnie mnie to nie obeszło, bo nigdy nie przepadałem za tym filmem.
Ale jak już zaczęli kręcić słabe filmy na motywie Star Treka to już mocno mnie wkurzyli.
Ale jak już zaczęli kręcić słabe filmy na motywie Star Treka to już mocno mnie wkurzyli.
A
takim fatalnym filmem jest ten obecny w kinach, z zupełnie nie
odnoszącym się do treści, rozszerzeniem: „W nieznane”. W nieznane to
chyba pomysły scenarzystów zmierzały.
Fabuły nie ma nawet co tykać, bo chyba bardziej prostackiej historii nie dało się wymyślić.
takim fatalnym filmem jest ten obecny w kinach, z zupełnie nie
odnoszącym się do treści, rozszerzeniem: „W nieznane”. W nieznane to
chyba pomysły scenarzystów zmierzały.
Fabuły nie ma nawet co tykać, bo chyba bardziej prostackiej historii nie dało się wymyślić.
Dialogi
To co zawsze było siłą Star Treków – dialogi, tutaj jest kolejnym słabym
elementem. Nawet zapamięta dwa najmocniejsze tekst padające z ekranu:
„Obawa śmierci jest najlepsza motywacją do życia”.
„Wolę umierać w czyjejś obronie, niż istnieć odbierając życie innym”.
Do tego dochodzą jeszcze słabe, chaotyczne i przepłacone efekty
specjalne. I przepis na zły film, nawet na podstawie takiego genialnego
pomysłu jak Star Trek, gotowy.
elementem. Nawet zapamięta dwa najmocniejsze tekst padające z ekranu:
„Obawa śmierci jest najlepsza motywacją do życia”.
„Wolę umierać w czyjejś obronie, niż istnieć odbierając życie innym”.
Do tego dochodzą jeszcze słabe, chaotyczne i przepłacone efekty
specjalne. I przepis na zły film, nawet na podstawie takiego genialnego
pomysłu jak Star Trek, gotowy.
Sofia
Coś się udało? Tak, jedna postać – Jaylah grana przez Sofię Boutella.
Jako jedyna ma w sobie tą startrekowską iskrę. Niewiele jej na ekranie,
ale jak już jest można się przebudzić w kinowym fotelu.
Jako jedyna ma w sobie tą startrekowską iskrę. Niewiele jej na ekranie,
ale jak już jest można się przebudzić w kinowym fotelu.
Muzyka
Są jeszcze dwa dobre akcenty muzyczne, chociaż na Rihannę trzeba czekać do napisów końcowych.
Recenzje
Recenzje są różne, ale ta mnie mocno ubawiła, jak zwykle niektórzy zawsze znajdą gdzieś zalety wielokulturowości TUTAJ
trochę bardziej stonowana recenzja TUTAJ
trochę bardziej stonowana recenzja TUTAJ
