Trudno mieć o ten
film pretensje, bo jest skrojony dokładnie tak jak trzeba. Na potrzeby
dziewczynek, które z pewnością wyciągną rodziców na kolejny pomysł
przygód kolorowej laleczki – tym razem (zupełnie irracjonalnie) w
klimacie Star Treka i Gwiezdnych Wojen. Rodzice co prawda mogą czuć się
lekko zażenowani, ale zapewne staną na wysokości zadania i nie będą
psioczyć na ulubioną produkcję swoich córeczek.
film pretensje, bo jest skrojony dokładnie tak jak trzeba. Na potrzeby
dziewczynek, które z pewnością wyciągną rodziców na kolejny pomysł
przygód kolorowej laleczki – tym razem (zupełnie irracjonalnie) w
klimacie Star Treka i Gwiezdnych Wojen. Rodzice co prawda mogą czuć się
lekko zażenowani, ale zapewne staną na wysokości zadania i nie będą
psioczyć na ulubioną produkcję swoich córeczek.
Fabuła
Barbie
mieszka sobie ze swoim ojcem oraz bliżej niezidentyfikowaną kuleczką
„popcorn” w lesie. Beztrosko, aczkolwiek ze smutkiem po tracie matki.
Jednak już wstęp filmu nam zapowiada, że coś nie tak jest z układem
gwiazd. A że ojciec już wiekowy (nie do końca na takiego wygląda) do
specjalnego zespołu, który ma ratować galaktykę, zostaje powołana Barbie
– mistrzyni serfowania po lesie na desce.
mieszka sobie ze swoim ojcem oraz bliżej niezidentyfikowaną kuleczką
„popcorn” w lesie. Beztrosko, aczkolwiek ze smutkiem po tracie matki.
Jednak już wstęp filmu nam zapowiada, że coś nie tak jest z układem
gwiazd. A że ojciec już wiekowy (nie do końca na takiego wygląda) do
specjalnego zespołu, który ma ratować galaktykę, zostaje powołana Barbie
– mistrzyni serfowania po lesie na desce.
Zabiera ze sobą ciuszki, amulety, a nawet pociesznego Popcorna i rusza na szkolenie.
Trochę szkoda, że większość filmu zajmuje to szkolenie (przy którym
nasza Barbie trochę narozrabia), a na samą misję zostaje kilkanaście
minut, bo całość nie może przekraczać czasu możliwej koncentracji małych
dziewczynek. Ważne że jest kolorowo, Barbie i jej koleżanki są szczupłe
jak biegaczki na 800 metrów, a popcorn przechodzi transformację, i
wiadomo w końcu jaki z niego będzie zwierzak i co będzie jego kluczowym
problemem.
nasza Barbie trochę narozrabia), a na samą misję zostaje kilkanaście
minut, bo całość nie może przekraczać czasu możliwej koncentracji małych
dziewczynek. Ważne że jest kolorowo, Barbie i jej koleżanki są szczupłe
jak biegaczki na 800 metrów, a popcorn przechodzi transformację, i
wiadomo w końcu jaki z niego będzie zwierzak i co będzie jego kluczowym
problemem.
Płonne nadzieje
Nie przypuszczam, że się kiedyś doczekamy filmu o Barbie, który będzie
strawny oprócz jej małoletnich wyznawczyń, dla kogoś jeszcze. Ale jest
grupa docelowa, jest produkt.
strawny oprócz jej małoletnich wyznawczyń, dla kogoś jeszcze. Ale jest
grupa docelowa, jest produkt.
Recenzje
Onet: „to jest właśnie to, na co czekały niemal wszystkie dziewczynki na świecie”
Wizerunek kobiety: „miła animowana bajka z morałem i przesłaniem, że tylko dobrym sercem można wiele osiągnąć”
Filmweb: „ogląda się bezboleśnie, wręcz przyjemnie”
