„Wody”: film jest mało interesujący… chyba że, dla kogoś kto lubi klimat
rodeo. W samej historii nie znajduje nic wyjątkowego, wciągającego czy
poruszającego i nawet nie wiem jak ją streścić. Życie ekipy zajmującej
się tym procederem, jest jak życie cygańskiej lub cyrkowej trupy… ciągle
w ruch, bez stałego miejsca i wygód, domem jest przyczepa lub namiot.
tym nieciekawy scenariusz i przeciętna gra aktorska, tym bardziej nie
rozumiem nagrodzenia go nagrodą główną WFF. Może do jury „przemówiły”
„przegięciowe” sceny seksu z ciężarną, pozyskiwania końskiego nasienia i
porannego sikania… pokazane dość szczegółowo.
Fabuła
Problem w tym, że w tym blisko 100 minutowym filmie prawie jej nie ma. Akcja dzieje się wśród opiekunów zwierząt do rodeo. Jeden z bohaterów jednak bardziej zainteresowany jest projektowanie stringów.
Realizacja
To stonowane, z długimi scenami, minimalizacją dialogów, akcji i dynamizmu kino. Zachwycają się nim tylko tacy, którzy uważają że kino ma odzwierciedlać codzienne życie. Czyli na przykład taka trzyminutowa scena depilacji jest jak najbardziej na miejscu. My uważamy, że w kinie nie ma miejsca na nudę, i takie filmy do nas nie przemawiają. Mamy wrażenie, że jesteśmy w większości.
Erotyzm
Zapewne te bardzo dosadne sceny zapewniły nagrodę jury warszawskiego festiwalu. Problem w tym, że są one bardzo słabo nakręcone, albo tak jak przedostatnia, długa – kilkuminutowa scena w filmie – seksu z ciężarną, po prostu niesmaczne.
Recenzje
Krytycy podzielają decyzje, albo się nią sugerują, jury, i pozytywnie, a nawet entuzjastycznie oceniają film:
Wyborcza: „wizja brazylijskiego reżysera wydała się artystycznie bardzo interesująca”
Filmaster: „bez wątpienia jedna z najlepszych metafor, jakie w tym roku dało nam kino”
Filmweb: „Niedookreśloność – i bogactwo wizualnych metafor – czyni z „Neonowego byka” fascynujące kino o doświadczeniu nowoczesności”
Onet: „miłośnicy tego typu kontemplacyjnego, spokojnego, wymagającego skupienia kina będą zachwyceni”
