W kraju narastają tendencje separatystyczne. Czechosłowacja już długo nie przetrwa.
W Jugosławii czystki etniczne.
Organy
dochodzenia muszą jednak normalnie funkcjonować, bo zabójstwa nie
odeszły razem z komunizmem. Jednym z młodych dochodzeniowców w wydziale
zabójstw jest Richard Krauz.
dochodzenia muszą jednak normalnie funkcjonować, bo zabójstwa nie
odeszły razem z komunizmem. Jednym z młodych dochodzeniowców w wydziale
zabójstw jest Richard Krauz.
W
tej czesko-polsko-słowackiej koprodukcji zaangażowano do tej roli
Macieja Stuhra. Co było błędem pierwszym, ale nie ostatnim, a nawet nie
największym.
tej czesko-polsko-słowackiej koprodukcji zaangażowano do tej roli
Macieja Stuhra. Co było błędem pierwszym, ale nie ostatnim, a nawet nie
największym.
Fabuła
Na
cmentarzu przypadkowo (?) podczas przenoszenia trumny wypadają
zmasakrowane zwłoki mężczyzny. Sekcja zwłok nie pozostawia wątpliwości
że był on torturowany: gwóźdź w głowie, połamane palce, szpile pod
paznokciami. Ciało zostało pochowane w dniu śmierci. Komu śpieszyło się w
zatuszowaniu zbrodni. Ambitnemu dochodzeniowcowi przychodzą do głowy
dwie literki UB. A że zbrodnia morderstwa przedawnia się dopiero po 20
latach ambitnie dąży do prawdy. Nici prowadzą do Kościoła i specjalnych
komórek służb odpowiedzialnych za walkę z tą instytucją (jakoś nie
wierzę że akurat w Czechosłowacji była ona równie aktywna co w innych
bardziej katolickich krajach bloku wschodniego).
cmentarzu przypadkowo (?) podczas przenoszenia trumny wypadają
zmasakrowane zwłoki mężczyzny. Sekcja zwłok nie pozostawia wątpliwości
że był on torturowany: gwóźdź w głowie, połamane palce, szpile pod
paznokciami. Ciało zostało pochowane w dniu śmierci. Komu śpieszyło się w
zatuszowaniu zbrodni. Ambitnemu dochodzeniowcowi przychodzą do głowy
dwie literki UB. A że zbrodnia morderstwa przedawnia się dopiero po 20
latach ambitnie dąży do prawdy. Nici prowadzą do Kościoła i specjalnych
komórek służb odpowiedzialnych za walkę z tą instytucją (jakoś nie
wierzę że akurat w Czechosłowacji była ona równie aktywna co w innych
bardziej katolickich krajach bloku wschodniego).
Scenariusz
Od
początku filmu bardzo trudno doszukać się motywacji w działaniach
bohaterów. Chyba każde dziecko w Czechosłowacji wie jakich zbrodni
dokonywano w komunie, więc dla takich obytych byłych milicjantów
odkrycie nie powinno być większym szokiem. A już na pewno powinni
przeczuwać co może czekać w przypadku zbytniej gorliwości. Tymczasem
Krauz drąży sprawę nawet kosztem życia rodzinnego i kariery służbowej
nagminnie łamiąc rady kolegów i procedury.
początku filmu bardzo trudno doszukać się motywacji w działaniach
bohaterów. Chyba każde dziecko w Czechosłowacji wie jakich zbrodni
dokonywano w komunie, więc dla takich obytych byłych milicjantów
odkrycie nie powinno być większym szokiem. A już na pewno powinni
przeczuwać co może czekać w przypadku zbytniej gorliwości. Tymczasem
Krauz drąży sprawę nawet kosztem życia rodzinnego i kariery służbowej
nagminnie łamiąc rady kolegów i procedury.
Im
dalej w scenariusz tym jest niestety jeszcze gorzej. W pewnym momencie
nawet się nie chce dalej śledzić wydarzenia ekranowe, bo są one już tak
absurdalne i bezsensowne, że w żaden sposób nie można się z nimi
utożsamiać.
dalej w scenariusz tym jest niestety jeszcze gorzej. W pewnym momencie
nawet się nie chce dalej śledzić wydarzenia ekranowe, bo są one już tak
absurdalne i bezsensowne, że w żaden sposób nie można się z nimi
utożsamiać.
No „Psy” Pasikowskiego to to nie są.
Książka
Scenariusz jest oparty na bardzo popularnej w Czechach książce Dominika Dána (czynny
policjant i konsultant słowackiego ministerstwa spraw wewnętrznych).
Przypuszczalnie książka nie jest taka zła, tam wiele wątków może się
jakoś spina. Niestety ekranizacja jest fatalna. Takich przypadków było
już wiele i wcale to nie jest proste przenieść kryminał na ekran kinowy.
policjant i konsultant słowackiego ministerstwa spraw wewnętrznych).
Przypuszczalnie książka nie jest taka zła, tam wiele wątków może się
jakoś spina. Niestety ekranizacja jest fatalna. Takich przypadków było
już wiele i wcale to nie jest proste przenieść kryminał na ekran kinowy.
Jak ktoś chce, to jest w sieci:
Postacie
Stuhr jest nijaki i nieprzekonywujący. Dużo lepiej wypada partnerujący mu kaszlący oficer z dużo dłuższym stażem grany przez Mariána Geišberga.
Pojawiają się również kolejne postacie Ivana, Raninca, czy też
tytułowego Kapitana. Jakoś nie przekonują, że są takimi potworami.
Pojawiają się również kolejne postacie Ivana, Raninca, czy też
tytułowego Kapitana. Jakoś nie przekonują, że są takimi potworami.
Realizacja
Tutaj
film poniósł największą porażkę. Bo jeszcze można było nawet przy tak
słabym scenariuszu zrobić solidne kino sensacyjne. Niestety większość
scen jest przerysowanych i źle nakręconych. Co gorsza tak jest też z
tymi kluczowymi, które powinny być dopieszczone. Przez to praktycznie
żaden zwrot akcji w tym filmie nie jest wiarygodny. I nikomu się na sali
kinowej nie chce dochodzić: kto, po co i z kim cały ten bałagan
przygotowali.
film poniósł największą porażkę. Bo jeszcze można było nawet przy tak
słabym scenariuszu zrobić solidne kino sensacyjne. Niestety większość
scen jest przerysowanych i źle nakręconych. Co gorsza tak jest też z
tymi kluczowymi, które powinny być dopieszczone. Przez to praktycznie
żaden zwrot akcji w tym filmie nie jest wiarygodny. I nikomu się na sali
kinowej nie chce dochodzić: kto, po co i z kim cały ten bałagan
przygotowali.
Polską wersję dobija jeszcze dubbing, o czym nas uprzedzał uczciwie Ojciec Założyciel.
Klimat
Zaletą
filmu jest dobrze oddany klimat Czechosłowacji lat 90-tych (teraz
zresztą też niewiele się zmieniło). Te knajpy, ta szarość, specyfika
ludzi. Dzięki temu przez co najmniej połowę jeszcze ten film ogląda się
jako tako. Później klimat zastępuje brunatna sensacja i wszystko znika
jak kamfora.
filmu jest dobrze oddany klimat Czechosłowacji lat 90-tych (teraz
zresztą też niewiele się zmieniło). Te knajpy, ta szarość, specyfika
ludzi. Dzięki temu przez co najmniej połowę jeszcze ten film ogląda się
jako tako. Później klimat zastępuje brunatna sensacja i wszystko znika
jak kamfora.
Film podobno w Czechach jest bardzo popularny. No cóż: każdy zasłużył na swój film o Ubekach.
Teksty
Jest także kilka dobrych tekstów szczególnie na początku filmu typu:
„Mam jednak żal do czerwonych, że oddali władzę takim amatorom”
„Zostaw te robaki, potrzebuję na ryby, na te karmione ludzkim ciałem najlepiej biorą”.
Maciej Stuhr
W mojej ocenie zagrał słabo. Ale w Czechach jest prawie Bondem.
Wywiad z Kinomaniakiem (dał 6/10 chyba tylko ze względu na wywiad):
Recenzje
Były
chyba duże oczekiwania co do filmu – pewnie głównie z uwagi na
negatywny obraz Kościoła – ale efekt jest taki że większość krytyków
musi podkulić ogony i napisać o porażce tego obrazu.
chyba duże oczekiwania co do filmu – pewnie głównie z uwagi na
negatywny obraz Kościoła – ale efekt jest taki że większość krytyków
musi podkulić ogony i napisać o porażce tego obrazu.
Wyborcza (nawet
oni): „kompletnie niejasna, mglista fabuła, nie wywołująca wcale
uczucia tajemniczości, a wskazująca zdecydowanie na reżyserską
indolencję”
oni): „kompletnie niejasna, mglista fabuła, nie wywołująca wcale
uczucia tajemniczości, a wskazująca zdecydowanie na reżyserską
indolencję”
Cojestgrane – bardziej po linii: „Maciej Stuhr dubbingujący samego siebie będzie dla niektórych polskich widzów trudnym wyzwaniem”
wPolityce (tu bardziej zrozumiałe): „nieumiejętne naśladownictwo amerykańskich strzelanek i zmarnowany scenariusz”
Polityka:
„niedoświadczony reżyser, wzorujący się na amerykańskim kinie klasy B,
nie zapanował nad wielowątkową, skomplikowaną konstrukcją fabularną
książki”
„niedoświadczony reżyser, wzorujący się na amerykańskim kinie klasy B,
nie zapanował nad wielowątkową, skomplikowaną konstrukcją fabularną
książki”
Interia:
„drętwa ekspozycja, wymuszone żarty, nagromadzenie bohaterów, wyraźne
skróty fabularne związane z koniecznością cięcia oryginalnych wątków”
„drętwa ekspozycja, wymuszone żarty, nagromadzenie bohaterów, wyraźne
skróty fabularne związane z koniecznością cięcia oryginalnych wątków”
naEkranie: ” film marnuje cały potencjał, serwując kiepską i niepotrzebną rozrywkę”
Movies Room:
„momentami po prostu trudno nie parsknąć śmiechem (nie mówiąc o wczuciu
się w dramatyzm sytuacji), kiedy dialog prowadzony jest przez głosy
Dumbledore’a i Maga z Ghotika”
„momentami po prostu trudno nie parsknąć śmiechem (nie mówiąc o wczuciu
się w dramatyzm sytuacji), kiedy dialog prowadzony jest przez głosy
Dumbledore’a i Maga z Ghotika”
Prawy.pl:
„władze państwowe i samorządowe, powinny mieć zakaz finansowania sztuki
współczesnej” (Czerwony Kapitan oczywiście miał dofinansowanie PISF i
jeszcze Gminy Kraków)
„władze państwowe i samorządowe, powinny mieć zakaz finansowania sztuki
współczesnej” (Czerwony Kapitan oczywiście miał dofinansowanie PISF i
jeszcze Gminy Kraków)
Telemagazyn: „nie mógł się udać, gdyż poległ już na etapie scenariusza”
Dziennik Łódzki:
„historia jest po prostu nieciekawie opowiedziana, nie trzyma w
napięciu, gubi się w niepotrzebnie rozciągniętych sekwencjach – np.
punkt kulminacyjny zamiast emocjonować, szybko zaczyna się dłużyć, w
finale zaś znojem jest doczekać się, aż twórcy wreszcie wybiorą któreś z
licznych zakończeń”
„historia jest po prostu nieciekawie opowiedziana, nie trzyma w
napięciu, gubi się w niepotrzebnie rozciągniętych sekwencjach – np.
punkt kulminacyjny zamiast emocjonować, szybko zaczyna się dłużyć, w
finale zaś znojem jest doczekać się, aż twórcy wreszcie wybiorą któreś z
licznych zakończeń”
