To „Przesłuchanie” w wersji Anno Domini 2016.
Nawrócenie
Komunistyczna zbrodniarka przyjeżdża do ośrodka dla głuchoniemych prowadzonym rzez duchownych prosząc o możliwość rozmowy z prymasem (trochę nie rozumiem dlaczego Prymas akurat w takim miejscu przebywał, ale to szczegół). Film to ciąg wydarzeń prowadzących do tego spotkania, z jednej strony realnych, z drugiej odgrywających się jedynie w głowie komunistki: jej imaginacjach, wspomnieniach i wizjach.
Prymas Wyszyński
Może lekkim SPOILERem będzie informacja, że do rozmowy z Prymasem w końcu dochodzi. Co prawda nie pada jego nazwisko, ale jest jasno o kogo chodzi. Prymas, który był dla komuny tak groźny że nawet rozważano jego fizyczną eliminację, a skończyło się na aresztowaniu, czy też internowaniu.
Wymiana argumentów podczas tej rozmowy jest wręcz majstersztykiem i mogłaby być prawdziwą rozmową filozoficzno-teologiczną. Jednocześnie świetnym zabiegiem było pozostawienie puenty tej rozmowy otwartą. Wcale nie jest tak, ze to prymas wychodzi z niej z podniesioną głową, również jego zachowanie jest tutaj wątpliwe. Czyż nie jest właśnie zadaniem Kościoła poszukiwanie tej zagubionej owieczki, a nie jej potępianie. Z drugiej strony jak podać rękę człowiekowi, który papierosami wypalał wrogom swojej ideologii oczy?
Film
Aktorstwo (Mamona, Kalita, Orzechowski, Gajos, Porczyk), scenariusz, montaż, scenografia, kostiumy, a nawet ówczesne samochody. Bugajski zadbał o wszystko żeby jak najlepiej oddać klimat tamtych czasów. Stworzył film dopieszczony w każdym szczególe, które jednak zakryte zostaną wydźwiękiem ideologicznym i religijnym. Ten film nie jest w stanie przebić się do szerokiej publiczności, bo zbyt wiele postaw otwarcie krytykuje, zbyt ważkich spraw dotyka. Myślę, że Zaćma może zostać (podobnie jak Smoleńsk) doceniona dopiero w przyszłości. A szkoda bo to naprawdę ważny, mądry i znakomicie zrealizowany film.
Opinie
Niech więc jednych i drugich pogodzi idealnie trafny tekst Adamskiego z wpolityce:
„Byłby to film piękny, gdyby nieosądzona nigdy przez sąd antybohaterka
nie żyła naprawdę, a jej koledzy nie pobierali przez 27 lat wolnej
Polski wysokich emerytur„
Moim zdaniem jest to piękny i ważny film pomimo tego …
