„Ostatnie dni miasta” – Kair (ocena 3/10)

„Nie lubię niedokończonych filmów” – zwierza się bohater i raczy nas jeszcze drugą godziną.

Dzieło wyłącznie dla fanów festiwalu Nowe Horyzonty. I dla krytyków LINK.

 
Miszmasz paradokumentalnych scen łączących przeżycia bohatera (choroba matki, poszukiwanie mieszkania) i miasta (protesty, ruiny). Zrealizowany nielinearnie, męczący, bez dialogów, z długimi ujęciami, czyli w standardach kina „ambitnego”. Jakaż ulga, jak to się kończy.
 
Zwiastun:

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *