Teatr Bolszoj – najsłynniejszy produkt eksportowy Rosji (obok kałasznikowa).
Dokument o trudnym okresie teatru: po ataku na dyrektora – znanego tancerza.
Temat bardzo ciekawy, ale zrealizowany słabo. Kiepski dobór materiałów, rwana narracja, brak klimatu, „gadające głowy”. Tylko dla widzów autentycznie zainteresowanych sprawą. Inni będą zanudzeni. A jeszcze inni zawiedzeni brakiem dobrych scen tanecznych.
W kinach w ograniczonej dystrybucji. Zapewne będzie na HBO.
Zwiastun:
