Jeżeli ktoś z czystym sumieniem powie, że najnowszy kinowy „Słoneczny patrol” nie zrobił na nim wrażenia (recenzje TUTAJ) – to albo jest smutnym gejem, albo nie ma poczucia humoru.
Fakt, niektóre żarty nie przypadły mi do gustu (prosektorium), ale nie raz zlewałem na pół kina.
Nawet jest jakaś fabuła, może i słaba, ale widziałem głupsze.
Dwayne Johnson kradnie film, ale Jon Bass komediowo wypada jeszcze lepiej. Nawet Zac Efron wygląda jakby przemyślał swoją rolę, chociaż jakoś tak dziwnie patrzy w trakcie dialogów
.
Przy rolach kobiecych jakoś mniej zwracałem uwagę na aktorstwo. Alexandra Daddario i jej oczy … tak, tak – oczy.
Mam słabość do filmów, po których spodziewam się totalnej kichy, a bawię się na seansie dobrze – nawet nie poczułem że film jest odrobinę za długi.
Zwiastun:
