Amatorzy, reż. Gabriela Pichler Szwedzka produkcja paradokumentalna, która prawie niczym nie zachęca.
Płomienie – koreański kandydat do Oscara (ocena 4/10)
Gdyby sugerować się li tylko ocenami krytyków chodzenie do kina byłoby prawdziwą męką pełną pretensjonalnych i nudnych produkcji. Takich jak ten wychwalany koreański kandydat do Oscara.
Powrót z zaświatów – Cage na dnie (ocena 4/10)
Powrót z zaświatów, reżyseria Maria Pulera Rzadko spotykana czujność polskich dystrybutorów słusznie pozbawiająca kinowej dystrybucji film z całkiem medialną obsadą.
Marry Poppins powraca – Emily Blunt na Czereśniowej (ocena 6/10)
Kultowa londyńska niania powraca w wersji musicalowej w reżyserii wybitnego fachowca gatunku.
Touch Me Not – seksualnie wykluczeni (ocena 6/10)
Laureat Złotego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie – kino bliższe dokumentowi, reportażowi. O osobach wykluczonych seksualnie. Momentami prawie pornografia.
The Quake. Trzęsienie ziemi – tragedia scenariuszowa (ocena 4/10)
The Quake. Trzęsienie ziemi – reżyseria: John Andreas Andersen Norweski film katastroficzny. Katastrofalny. Na tyle nieudany, że długo próbuje być dramatem rodzinnym.
Genesis 2.0 – biologia syntetyczna (ocena 4/10)
GENESIS 2.0. reż. Christian Frei, Maksim Arbugajew Przykład, gdy interesujący temat może przełożyć się na słabiutki film dokumentalny.
Mali bohaterowie – hakuna matata (ocena 6/10)
Mali bohaterowie reżyseria: Anne-Dauphine Julliand Kameralny, poruszający dokument, z trochę niewykorzystanym potencjałem.
Kursk – anglojęzyczni Rosjanie (ocena 6/10)
Kursk, reżyseria: Thomas Vinterberg Filmowa adaptacja książki o tragedii rosyjskiego statku podwodnego z ładunkiem atomowym. Wydarzenia sprzed 18 lat – dobrze znane, bo wówczas bardzo szeroko relacjonowane i komentowane.
Fahrenheit 11/9 – Donald Trump (ocena 6/10)
Fahrenheit 11/9, reżyseria: Michael Moore Oj zabolało zwycięstwo Donalda Trumpa. Zabolało. I bardzo dobrze – bo miało zaboleć. Szczególnie ludzi o takich poglądach jak popularny amerykański dokumentalista Michael Moore.
