Nie tyle obecność legendarnego muzyka, co myląca tropy fabuła jest atutem tego thrillera.
„Numer 32” – przeprowadzka do Madrytu (ocena 6/10)
Kameralny horror z wysmakowanymi sposobami straszenia i skopaną końcówką.
„Come Play” – gadający tablet (ocena 5/10)
Współczesne technologie i masowe od nich uzależnienia w codziennym życiu – to dobre wyjście dla scenariusza horroru.
„Szkoła czarownic. Dziedzictwo” – powietrze, woda, ogień, ziemia (ocena 5/10)
Halloweenowa produkcja dla młodzieży. Z niewykorzystanym potencjałem komediowym.
„Possessor” – jaki ojciec taki syn (ocena 6/10)
Jak widać niedaleko pada jabłko, także to reżyserskie, od jabłoni.
„Relikt” – gdzie jest babcia (ocena 6/10)
Starość nie radość. Czemuż więc nie wykorzystać jej niedogodności w kinie grozy?
„W pułapce” – ratunek w skrzypaczce (ocena 6/10)
Niszowy horror – na festiwale, albo na weekend pierwszolistopadowy.
„Gniazdo zła” – rezydencja grozy (ocena 6/10)
Włoski thriller psychologiczny z zaskakującym finałem.
„Czyściec” – zaświaty (ocena 6/10)
Mistyczne kino religijne, którego sukcesem jest obecność na ekranach multipleksów.
„Za wcześnie” – Black Love Matter (ocena 6/10)
Dla tych, ku rozwadze, którzy agitują za nieograniczonym prawem do wyboru dla kobiet.
