Netflix pojechał po całości. Odrobinę przesadził, ale nie sposób nie pogratulować inwencji.
„Kropla piękna” – uroda to wszystko (ocena 6/10)
Koreańska animacja dla dorosłych idealnie wpasowująca się we współczesne dążenie do ideału piękna.
„Córka przeklętej ziemi” – bez skóry (ocena 6/10)
Horror z Indonezji osadzony w klimacie i wierzeniach wyspy Jawa.
„Boluomi” – migracje (ocena 5/10)
Kleisty, pachnący owoc jako symbol asymilacji w nowym społeczeństwie.
„Słudzy” – Pacem in terris (ocena 6/10)
Wiarygodny obraz stosunków na linii kler – władza komunistyczna, w najmniej religijny kraju obozu radzieckiego.
„Sympathy for the Devil” – oblężone Sarajewo (ocena 6/10)
Najdłuższe wojenne oblężenie europejskiego miasta z punktu widzenia dziennikarzy ryzykujących życiem.
„Caged Birds” – lewacka rewolucja (ocena 6/10)
Z jednej strony specyficzny romans, z drugiej obraz lewackich ruchów radykalnych sprzed czterech dekad.
