Widząc tematykę i obsadę można było się spodziewać dużej lepszej produkcji, nawet jak na Netflix.
„Zielony Rycerz. Green Knight” – świąteczna gra (ocena 7/10)
Klimatycznie, mrocznie, barokowo. Film inny niż wszystkie. Atrakcyjny dla nielicznych.
„Witajcie w dżungli” – kino przygodowe (ocena 5/10)
Kino przygodowe pełną parę, ale już nie tak kultowe jak za dawnych lat.
„Weselny toast” – przemowa (ocena 5/10)
Film równie angażujący co weselne przemówienia. Ma też lepsze momenty.
„Wilczy gang” – młodociani: wampir, wróżka i wilkołak, ratują świat (5/10 za kryształ)
Pomieszanie kina familijnego, z fantasy i głupawa komedią.
„Protegowana”: Wietnamka (ocena: 5/10 za akcję w restauracji)
Nikt tak krwawo się nie mści, jak kobieta.
„Intruz”: głosy (ocena: 5/10 – za dźwięki)
Południowoamerykański thriller dramatyczny oparty na dźwiękach i muzyce. Za mało na Oscara.
„Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko” – potrzeba tłumaczenia (ocena 4/10)
Może być dobrą ideą noc oczyszczania pod warunkiem, że celem będą scenarzysta piątej już odsłony tego pomysłu.
