„Mama Mu wraca do domu”: Wrona krowy nie pokona (ocena: 4/10 – za irytujące dialogi)

Tylko współczuć dzieciom, których rodzice zabiorą na taką animację.

Powracający z zagranicznych wojaży Bocian inspiruje ciekawą świata, tak że poznajemy ją stojącą na głowie, krowę. Zdecydowanie inne podejście do wyjazdów ma Pan Wrona.
Szwedzka produkcja próbująca ukazać najmłodszym widzów różne percepcje na świat. Odbywa się to jednak przy użyciu nudnych dla dzieciaków dialogów. Postacie są mało sympatyczne, a wartość edukacyjna wątpliwa. Nudzi dodatkowo oszczędna animacja. Naprawdę trudno zrozumieć po co takie filmy są dystrybuowane.

Zalety:

+ interakcje pomiędzy bohaterami
+ różnice w postrzeganiu świata
+ bez wulgaryzmów
+ dla najmłodszych widzów
+ na szczęście króciutkie

Wady:

– nudne dialogi
– mało sympatyczni bohaterowie
– pozbawione waloru edukacyjnego
– oszczędna animacja
– bezsens dystrybucji kinowej

Zwiastun:


tytuł oryginalny: Mamma Mu hittar hem
rok: 2021
produkcja: Szwecja
dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
premiera: 7 października 2022
gatunek: animacja

· reżyseria: Christian Ryltenius
· scenariusz: Peter Arrhenius

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *