„Strażnicy Galaktyki Volume 3”: ratujmy szopa (ocena: 5/10 – za antyziemię)

Zatracone pierwotne poczucie humoru serii na rzecz wzruszających historii bohaterów.

Siedziba Strażników Galaktyki zostaje zaatakowana. Najbardziej ucierpiał Rocket. Przyjaciele wyruszają z misją aby pozyskać informacje niezbędne do ratunku.
Dla fanów, wzruszających się na tych filmie i przywiązanych do wątku każdego bohatera, zapewne będzie to świętokradztwem. Ale tak jest – dla widzów postronnych to przedłużony, mało angażujący i zwyczajnie obojętny film. Nijak się ma do pierwszej części serii, która dzięki poczuciu humoru trafiła także do publiczności nie przepadającej za superprodukcjami Marvela.

Owszem jest w tej produkcji pomysł na kreację świata. Są emocjonujące sekwencje. Jest drobiazgowa charakterystyka bohaterów – z których prawie każdy ma rozbudowany wątek. Tylko, że rusza to tylko tych którzy serię znają i lubią. Razi przedłużanie na siłę, pretensjonalne nawiązania i nijakie sceny po napisach (nie warto zostawać).

Największym rozczarowaniem jest zarzucenie dystansu do otaczających bohaterów rzeczywistości. Wprost przeciwnie – tragedie osobiste, ale i ogólnoświatowe (wszechświatowe) sprawiają iż jest to produkcja dramatyczna wręcz katastroficzna. Momentami wręcz stylizowana na ratowanie świata rodem z arki Noego z potopu. Podobnych odniesień, szczególnie do kinowych wizji, jest więcej. Ale ich wychwytywanie to raczej zarzut niż nobilitacja tej produkcji. Razi również nie przekonywujący zły charakter – jego motywacje odnośnie tworzenia repliki prawdziwej Ziemi są mało wiarygodne. A równolegle humor jest zachowywany, co momentami brzmi wręcz żałośnie – bo nijak nie pasuje on do położenia bohaterów, którzy po takich przejściach nie mają prawa „śmieszkować”. I nawet na konsekwencje „I am Groot” nie można liczyć, co już jest zbezczeszczeniem serii. Nowym źródłem humoru miał być obrażony pies z kosmosu – wysłany jeszcze przez Związek Radziecki ….

To co na pewno nie zawodzi – to muzyka. Co prawda nie ma już kultowego walkmana, zastąpiła go nowa technologia, ale dobre wzorce muzyczne pozostały. Przynajmniej tyle.

Zalety:

+ kreacja świata
+ ukierunkowanie na bohaterów
+ wzruszające dla fanów
+ efektowne sceny
+ muzyka
+ pozytywny odbiór fanów i krytyków

Wady:

– przesyt postaci
– zatracenie luzu i dystansu do zastanej rzeczywistości
– wymagana znajomość bohaterów
– nieprzekonujący zły charakter
– maksymalnie przedłużane
– pretensjonalnie sentymentalne – kierunek wyciskacza łez
– nijakie sceny po napisach

Zwiastun:


tytuł oryginalny: Guardians of the Galaxy Vol. 3
produkcja: Stany Zjednoczone
rok: 2023
gatunek: fantasy
data premiery: 5 maja 2023
dystrybucja: Disney

  • reżyseria, scenariusz: James Gunn
  • obsada: Chris Pratt, Dave Bautista, Pom Klementieff, Elizabeth Debicki, Sean Gunn, Zoe Saldaña, Karen Gillan, Vin Diesel, Bradley Cooper, Sylvester Stallone

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *