Tylko Francuzi mogą wydawać pieniądze na robienie i oglądanie tak głupich filmów.
„Pieśni wielorybów” – tajemnice oceanów (ocena: 6/10 – za walenie)
Wieloryby jako władcy Planety Ziemi.
„Ferrari” – rok z życia Dowódcy (oceny: Ogień 7/10, Woda 3/10 – za Enzo)
Film o człowieku, nie o samochodach.
„Matka Teresa i Ja” – dom konających (ocena 6/10 za poświęcenie)
Wielkie dzieło Świętej Matki Teresy z Kalkuty i jednoznaczne przesłanie odnośnie aborcji.
„Dream Scenario” – bohater nocnych koszmarów (ocena 7/10 za sny)
Oryginalny scenariusz kluczowym atutem.
„Wandea. Zwycięstwo albo śmierć” – wojna z Rewolucją Francuską (ocena 6/10 za Charette)
Ciekawe, a mało znane wydarzenia historyczne.
„Vika!” – Wirginia Szmyt (ocena: 6/10 – za didżejkę)
Starość to nie kwestia wieku, a roku urodzenia.
„Gra w opętanie” – bożonarodzeniowi mordercy (ocena: 6/10 – za sierociniec)
Krwawy horror świąteczny z wigilijną niespodzianką.
„Aquaman i zaginione królestwo” – woda i ląd (5/10 za braterstwo)
Katastrofa ekologiczna, trudne braterstwo i potrzeba zjednoczenia zwaśnionych światów.
„Wielki Wóz” – teatrzyk lalkowy (ocena: 3/10 – za marionetki)
Z rodziną najlepiej wychodzi się w biznesie lalkowym.
