„Vinci 2”: źle jak z PKP Cargo (ocena: 3/10 – za miecz)

Product placement bankrutującego PKP Cargo idealnym podsumowaniem tej produkcji, będącej żenującym końcem wielkiej kariery reżyserskiej Juliusza Machulskiego.

Dwadzieścia lat po głośnym napadzie, Cuma – złodziej dzieł sztuki – wiedzie spokojne życie z dala od Polski. Jego rutynę przerywa niespodziewana wizyta z kuszącą propozycją.

Pierwowzór

Na całe szczęście pierwowzór był tylko sympatyczną komedią kryminalną, a nie jakimś arcydziełem, bo wówczas to co zrobił ten sam reżyser, z prawie tymi samymi aktorami, zakrawałoby na zbrodnię, nie mniejszą niż kradzież „Damy z gronostajem”. Z reżyserami tak jak ze złodziejami – trzeba wiedzieć kiedy dać sobie spokój i tylko odcinać kupony od zasłużonej sławy. 

Scenariusz

Nikt nie wymaga od scenariusza tego rodzaju filmu cudów, czy też pełnej logiczności. Jedynka nie była tutaj wzorem, aczkolwiek wiele innych filmów Machulskiego już tak (oba Vabanki). Ale to co się tutaj wyprawia przyprawia o zawrót głowy. Taki negatywny. Dość powiedzieć, że przez pół filmu nie wiadomo co jest przedmiotem napadu. Główny bohater wlecze się po Krakowie, odwiedza starych znajomych, prowadzi cięte dialogi, ale w żaden sposób nie wciąga widza w fabułę. Gdy już się okazuje o co chodzi, jest niewiele lepiej: poprzez scenę na moście, do irytująco przeciągającego się finału. 

Postprodukcja

Wiele dałoby się poprawić w postprodukcji usuwając niepotrzebne sceny i wątki, a pozostałe skracając. Człowiek, który odpowiada za ten element, może zbyt przywiązany do sławy reżysera, powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania swojej pracy. 

Dialogi

Źle jest też w wersji dialogowej. Może poza kilkoma początkowymi ciętymi dialogami. Potem jest rozwleczone, a już pojawienie się Marcina Dorocińskiego „from USA” zabija jakikolwiek żart dialogowy. Są momenty, że wręcz uszy bolą. 

Kraków

Nawiązań do pierwszej części jest wiele. ich wyłapywanie to jedna z nielicznych atrakcji. Szacunek również za zebranie prawie całej, choć całej już niestety zebrać się nie dało, obsady filmu sprzed 20 lat. Na malutki plus jeszcze dużo Krakowa – Machulski nie korzysta z nowoczesnych metod i kręci w autentycznych plenerach, nawet zamykając most czy organizując autentyczne fajerwerki. To wszystko jednak zbyt mało. Ten film pozostaje tak zły, że aż szkoda się nad tym rozwodzić. 

 

„Vinci 2” to bolesny dowód na to, że nie każda legenda potrzebuje ciągu dalszego. Próba wykorzystania motywu kończy się niezręczną parodią samej siebie — z niewykorzystanym potencjałem obsady, chaotycznym scenariuszem i poczuciem straconego czasu. Dla fanów Machulskiego może to być ciekawostka, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ten film nigdy nie powinien powstać. Szkoda kończyć piękną karierę tak złym filmem… Po co Panu to było Panie Machulski?

 

Atuty:

 

Mankamenty:

 

 

Polecane dla:

 

Zwiastun:

  • reżyseria: Juliusz Machulski
  • scenariusz: Robert Więckiewicz, Juliusz Machulski
  • obsada: Robert Więckiewicz, Borys Szyc, Kamilla Baar, Marcin Dorociński, Mirosław Haniszewski, Łukasz Simlat, Jacek Król, Zofia Jastrzębska, Piotr Witkowski, Jędrzej Hycnar

 

produkcja: Polska

rok: 2025

gatunek: komedia kryminalno-krakowska

premiera: 25 lipca 2025

dystrybucja: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.

 

obejrzane w poniedziałek, 28 lipca 2025 roku, o godzinie 19:40, w Cinema City Arkadia

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 1 / 5. Ocena: 1

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *