„Ostatnie słowa”: Aleś Puszkin (ocena: 7/10 – za Łukaszenkę)

Szczęście dokumentalisty – tragedia protagonisty.

Aleś Puszkin – białoruski malarz, performer, aktywista, kontrowersyjny artysta – przez lata otwarcie występował przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki. Jego nazwisko, budzące skojarzenia z wielką literaturą, staje się tu symbolem oporu i odwagi.

Sam Łukaszenka kiedyś przyznał, że „sztuka ma ogromną siłę przebicia” – i być może właśnie dlatego reżim z takim zacięciem walczy z artystami, którzy nie chcą milczeć. 

Schell zaczyna film od pogrzebu Puszkina – by następnie, w formie retrospekcji, opowiedzieć o jego ostatnich miesiącach życia. Zabieg narracyjny rzadki w dokumencie, ale w tym wypadku działa bardzo dobrze: nie chodzi o suspens, ale o zrozumienie tego, kim był człowiek, który aż do samego końca nie wyrzekł się swojej sztuki ani prawa do wolności swojego kraju. 

Film portretuje Puszkina jako postać wielowymiarową – bezkompromisowego buntownika, ale i człowieka z dużym poczuciem humoru. Performensy artysty – odważne, pomysłowe, momentami prowokacyjne – stanowią trzon narracji, przeplatany archiwaliami, cytatami i nagraniami. Jednym z najbardziej wymownych środków formalnych jest wypikselowanie twarzy osób pojawiających się obok bohatera – dyskretne, lecz bardzo wymowne świadectwo strachu i opresji. 

Schell korzysta z materiałów, które udało się pozyskać montując z nich film solidny i poruszający, choć nieco zbyt krótki. Ta zwięzłość stanowi problem w kontekście dystrybucji, ale nie odbiera wartości samej produkcji. „Ostatnie słowa” powinny trafić do szerszej publiczności, także w Polsce, jako dokument ważny i aktualny, pokazujący, co dzieje się tuż za naszą wschodnią granicą. 

To film, który przypomina, jak wielką moc ma dokument. Gdy system próbuje wymazać jednostkę z pamięci zbiorowej, kino może ją ocalić. Dzięki takim obrazom jak ten, Aleś Puszkin – kontrowersyjny, charyzmatyczny, utalentowany – nie zostanie zapomniany. 

Ostatnie słowa” jest dokumentem ukazującym siłę tego gatunku. Tragiczne losy wyjątkowego człowieka, kontrowersyjnego, ale zdolnego i odważnego zostałyby zapomniane. A dzięki takim filmom, nawet jeżeli współcześnie nie został odnotowany, pozostaną dostępne dla potomności. 

Atuty:

 

Mankamenty:

 

Polecane dla:

 

Twórcy:

  • reżyseria, scenariusz, montaż, zdjęcia: Roman Schell
  • występuje: Aleś Puszkin

 

tytuł oryginalny: Aposhniya slovy

rok: 2024

produkcja: Niemcy, Białoruś

gatunek: dokument biograficzno-artystyczny

festiwale: Festiwal Filmów Białoruskich

 

obejrzane 30 lipca 2025 roku, po godzinie 20, w ramach IV Letniego Przeglądu Filmowy Pod Wspólnym Niebem w Centrum Myśli Jana Pawła II

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *