Film nieudany od pierwszej do… przedostatniej sceny.
Małżeństwo architekta z szefową kuchni przeżywa trudne chwile. Jego kariera legnie w gruzach, dosłownie, jej wprost przeciwnie.
Zamiana ról
Scenariusz opiera się na motywie rodzinnej zamiany ról. Mąż jako ojciec rodzinny, z dobrze płatną architektoniczną posadą, traci zawodową wiarygodność. Równolegle żona, szefowa kuchni, zaczyna w swoim może mniej spektakularnym fachu odnosić sukcesy. Naturalne więc jest, że to ona będzie pracować, a on zajmować się dziećmi. Przedstawione jest to w groteskowy, ale mało zabawny sposób. Zarówno motyw upadku zawodowego, jak sposób wychowywania dzieci budzi bardziej niesmak niż zabawną przyjemność.
Dialogi
Jeszcze gorzej w tym filmie jest z dialogami. Widać to już w pierwszej scenie. Są tak sztuczne, że nawet skądinąd dobrze dobrani aktorzy się w tym gubią. Jeżeli coś ratuje ten film to otwarta, niedopowiedziana ostatnia scena.
Remake
Film jest remakiem klasycznej produkcji z 1989 roku: „Wojna państwa Rose” z zacną obsadą (Michael Douglas, Kathleen Turner). W tym przypadku także obsada: Benedict Cumberbatch i Olivia Colman, miała być gwarantem sukcesu. Niestety scenariusz i dialogi nie pozwalają ukazać komediowo-dramatycznego kunsztu. Zdecydowanie lepiej sięgnąć po oryginał – mimo że nowa wersja została nadspodziewanie dobrze przyjęta przez recenzentów. Trudno jednak zgodzić się z jakąkolwiek pochlebną opinią.
Kucharz
A to, że lepiej być kucharzem niż architektem to oczywista oczywistość.
Do gazu
„Państwo Rose” to film, podczas którego oglądania aż bolą oczy i zęby. Od naciąganego scenariusza, poprzez fatalne dialogi, po zupełne zagubienie solidnych aktorów. Jedyna nadzieja, że cała produkcja w niedopowiedzianym finale poszła z gazem – dosłownie i w przenośni.
Atuty:
- rodzinna zamiana ról
- otwarcie na współczesne tematy ról w związku
- kobiecy kontekst społeczny (kobieta jako główna żywicielka rodziny)
- scenografia wnętrz
- montaż w scenach kłótni
- niedopowiedziany finał
- przyciągająca obsada
- kucharska pasja
- sporo pozytywnych opinii
Mankamenty:
- dialogi
- scenariusz
- reżyseria
- zagubieni aktorzy
- rwana narracja
- żenująco groteskowe pomysły
- brak chemii pomiędzy bohaterami
- humor wymuszony i nieśmieszny
- pozbawione emocjonalnej głębi
- sztuczne i moralizatorskie przesłanie
- rozwleczone wątki poboczne
- przewidywalny rozwój fabuły
- niewykorzystana gwiazdorska obsada
- nad wyraz teatralne
- brak wyrazistego przekazu
- niepokojące wzorce rodzinne
Polecane dla:
- ciekawych filmowych remake’ów
- interesujących się tematyką kryzysów małżeńskich
- lubiących groteskowe poczucie humoru
- tych, którzy chcą porównać remake z oryginałem z 1989 roku
- fanek Benedicta Cumberbatcha
- fanów Olivii Coleman
- małżeństw w kryzysie
- kucharzy i architektów
- hejterów Disneya
- twórców dialogowych (nauczka – jak nie pisać dialogów)
- koneserów filmowych wpadek
Zwiastun:
- reżyseria: Jay Roach
- scenariusz: Tony McNamara
- obsada: Olivia Colman, Benedict Cumberbatch, Kate McKinnon, Andy Samberg, Allison Janney, Ncuti Gatwa, Sunita Mani, Zoe Chao, Jamie Demetriou
tytuł oryginalny: The Roses
produkcja: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania
gatunek: melodramat rodzinny
rok: 2025
premiera kinowa: 29 sierpnia 2025 roku
dystrybucja: Disney
obejrzane: we wtorek, 9 września 2025 roku, o godzinie 19:20, w kinie Cinema City Sadyba Best Mall
