„Droga do Vermiglio”: włoska wioska (ocena: 3/10 – za zawieruchę)

Gdyby wszyscy byli tchórzami nie byłoby wojen.

W małej, górskiej wiosce życie toczy się w rytmie natury i niepisanych zasad. Lokalny nauczyciel stara się trzymać w ryzach swoją rodzinę i uczniów, dbając o porządek w świecie, który powoli zaczyna się zmieniać — z powodu zawieruchy, nie tej śnieżnej, lecz innej, znacznie bardziej niepokojącej.

Włoska reżyserka Maura Delpero zapewne zamierzała stworzyć film poetycki, refleksyjny i nastrojowy. Wyszło kino… uśpione. Obraz, który zdaje się mieć wszystko, by działać – piękne plenery, temat wojny, rodzinne napięcia, motyw dojrzewania i bunt wobec patriarchatu – a jednak nie działa prawie nic. Film rozpada się na ciąg powolnych, pozornie znaczących scen, które nie prowadzą do żadnej wyraźnej pointy.

Scenariusz

Największy problem to brak wyrazistego scenariusza. Zamiast historii dostajemy serię impresji, z których trudno złożyć emocjonalny czy narracyjny ciąg. Bohaterowie pojawiają się i znikają, mówią niewiele, a to, co robią, rzadko coś znaczy. W efekcie trudno zapamiętać, kto właściwie był kim i dlaczego cokolwiek robił.

Monotonia

Film tonie w monotonii i dłużyznach. Sceny są rozciągnięte ponad miarę, kamera trwa przy twarzach, które nie zdradzają emocji, przy krajobrazach, które – choć malownicze – w pewnym momencie przestają cokolwiek znaczyć. Niby ma to oddawać rytm natury, cykliczność życia, ale w praktyce zamienia się w rytm znużenia.

Symbolika

Reżyserka próbuje podkreślić symbolikę – Vivaldi, pory roku, kolor czerwony, dojrzewanie, kobiecość, patriarchat – ale wszystko to zostaje podane w sposób nachalny i jednocześnie nieczytelny. Film chce być metaforą, ale nie potrafi być opowieścią.

Bohaterowie

Równie niewyraźni są bohaterowie. Wszyscy są raczej ideami niż ludźmi. Brakuje w nich życia, sprzeczności, emocjonalnego napięcia. Nikt nie zmienia się, nie dojrzewa, nie wywołuje empatii. Widz zostaje więc sam z chłodnym formalizmem i ładnymi kadrami, które niczego nie opowiadają.

 

Medytacja

„Droga do Vermiglio” miała być medytacją nad małą społecznością w cieniu wojny, opowieścią o zmianie, subtelnym portretem epoki. Niestety okazała się filmem, który zbyt długo kontempluje własne piękno, zapominając opowiedzieć jakąkolwiek angażującą historię.

 

 

Atuty:

 

Mankamenty:

 

 

Polecane dla:

 

Zwiastun:

  • reżyseria scenariusz: Maura Delpero
  • obsada: Tommaso Ragno, Roberta Rovelli, Martina Scrinzi, Giuseppe De Domenico, Carlotta Gamba, Orietta Notari, Santiago Fondevila, Rachele Potrich, Anna Thaler, Enrico Panizza, Simone Benedetti, Sara Serraiocco

 

 

tytuł oryginalny: Vermiglio

produkcja: Włochy, Francja, Belgia

gatunek: dramat społeczno-wojenny

rok: 2024

polska premiera kinowa: 3 października 2025

dystrybucja: Gutek Film

festiwale: Wenecja, Toronto, Valladolid

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *