Solidna lekcja historii, a zarazem przestroga dla współczesności.
W dniu zakończenia II wojny światowej pojmany zostaje Hermann Wilhelm Göring – najważniejszy żyjący dygnitarz Trzeciej Rzeszy. Mocarstwa alianckie decydują się zorganizować międzynarodowy proces w celu osądzenia zbrodni dwudziestu dwóch pojmanych hitlerowców. Göring otrzymuje pomoc medyczną od amerykańskiego psychiatry.
Należy tę produkcję traktować w pierwszej kolejności jako lekcję historii. Ukazuje dramat II wojny z perspektywy zaledwie kilku powojennych miesięcy. Pozwala poznać motywy procesu wytoczonego hitlerowcom, a także ich nastawienie i genezę zła. Film oferuje wiele ciekawych spostrzeżeń, różnorodne konteksty historyczne, a przede wszystkim – wiwisekcję przyczyn nieludzkiego okrucieństwa.
Psychiatra
Fabuła prowadzona jest z perspektywy amerykańskiego psychiatry, który wchodzi w bardzo bliską interakcję z więźniami. To sprawia, że postać Göringa jest przedstawiona w sposób obiektywny. Momentami widzimy go wręcz w pozytywnym świetle – jako rodzinnego, pracowitego, sumiennego, wiernego swoim ideałom, a także niezwykle inteligentnego i sprawczego. Dzięki temu jego proces wcale nie jawi się jako formalność. Film nie relatywizuje jego zbrodni, lecz pokazuje, jak złożona może być osobowość sprawcy. Psychiatra momentami jest wręcz zdominowany przez hitlerowca, a nawet w pewien sposób zaprzyjaźnia się z jego rodziną. To właśnie przesłanie lekarza – wskazujące na uniwersalne źródło ludzkiej nienawiści – jest najważniejsze w całym filmie.
Sąd
Produkcja unika pokusy ograniczenia się do dramatu sądowego. Ten niezwykle wdzięczny dla twórców filmowych gatunek zostaje zredukowany do zaledwie kilku scen. Dużo ważniejsze są rozmowy w celi oraz interakcje między sojusznikami. Pomimo umiłowania demokracji i sprawiedliwości, także przedstawiciele oskarżycieli uciekają się do nieczystych działań. Protagonista zdaje się tego doświadczać, co zmienia jego percepcję.
Crowe
Aby podkreślić autentyczność, ten typowo dialogowy film często przechodzi w czarno-białe kadry, a także wprowadza elementy archiwalne. Szczególnie szokujący jest film dokumentalny o obozach koncentracyjnych. Na dłużej pozostaje w pamięci kreacja Russella Crowe’a. Jego Göring jest niezwykle autentyczny. Tak jak w historii, tak w filmie – przyćmiewa wszystkich wokół. To jeden z faworytów oscarowych, zapewne nie jedyny, bo film jest jakby stworzony pod te nagrody (tematyka, forma, przekaz).
Oscary
Produkcja nie jest wolna od drobnych mankamentów, które bardziej wymagający kinomani wychwycą w trakcie seansu. Niektóre wątki wydają się wrzucone na siłę bez kontynuacji – jak chociażby rozmowa z papieżem. Niektóre sceny są zbyt przerysowane. Charakteryzacja i kostiumy są momentami zbyt ugładzone – trudno bowiem sobie wyobrazić nawet najbardziej zdyscyplinowanego więźnia tak wypielęgnowanego jak postać odgrywana przez Crowe’a. Wiele elementów jest przekazywanych zbyt dosłownie, co jednak można wybaczyć w kontekście istotnego przesłania. Wydaje się, że skrócenie do bardziej przystępnego metrażu poprzez wyrzucenie kilku niepotrzebnych scen i skompresowanie dialogów podziałałoby pozytywnie. Ale spory metraż to kolejny obowiązkowy element filmu przygotowanego „pod Oscara”.
Przekaz
„Norymberga” jest filmem ważnym, pożytecznym i absorbującym. Pozostawia przesłanie dla współczesności, ukazując genezę zła, ale także słabości systemów demokratycznych i rzekomej sprawiedliwości w procesach sądowych. Zapewne będzie o nim głośno w trakcie kampanii oscarowej.
Atuty:
- pouczająca lekcja historii
- geneza zła
- perspektywa powojenna
- percepcja psychiatry
- pojedynki słowne
- wielowymiarowy portret zbrodniarza
- napięcia między sojusznikami
- wiele mało znanych ciekawostek historycznych
- archiwalia i czarno-białe kadry
- materiał z obozów koncentracyjnych
- wyjście poza schemat dramatu sądowego
- rola Crowe’a
- kostiumy, scenografia, charakteryzacja
- skrojony pod Oscary
Mankamenty:
- zbędne, niedokończone wątki drugoplanowe
- przeciągane dialogi
- przesadny patos
- przerysowane sceny
- zbyt sterylna charakteryzacja więźniów
- łopatologiczne tłumaczenie oczywistości
- nierówne tempo
- drobne wpadki scenariuszowe
- za długi metraż
Polecane dla:
- zainteresowanych historią
- fanów psychologicznych portretów zbrodniarzy
- oczekujących filmów z mocnym przesłaniem
- lubiących dialogi i starcia światopoglądowe
- ciekawych granic odpowiedzialności i winy
- psychiatrów
- młodzieży, wychowawców, nauczycieli
- sędziów, oskarżycieli, adwokatów
- amatorów Russella Crowe’a
Zwiastun:
- reżyseria, scenariusz: James Vanderbilt
- zdjęcia: Dariusz Wolski
- montaż: Tom Eagles
- muzyka: Brian Tyler
- obsada: Rami Malek, Russell Crowe, Michael Shannon, Richard E. Grant, Leo Woodall, John Slattery, Mark O’Brien, Colin Hanks, Lydia Peckham
tytuł oryginalny: Nuremberg
produkcja: Stany Zjednoczone
gatunek: dramat historyczno-biograficzny
rok: 2025
polska premiera kinowa: 28 listopada 2025
dystrybucja: Monolith Films
obejrzane w niedzielę, 30 listopada 2025 roku, o godzinie 11:30, w kinie Cinema City Sadyba Best Mall
