Podróż siedem dekad do przodu – co właściwie zmieniło się najbardziej?
Hélène i Michel Dupuis mieszkają w spokojnym, powojennym miasteczku na francuskiej prowincji. On pracuje w banku, czuje się pewnie jako „głowa rodziny”, przyzwyczajony, że świat działa według jasnych, tradycyjnych zasad. Ona prowadzi dom, wychowuje dzieci, pilnuje, by życie toczyło się jak w zegarku – choć gdzieś głęboko w niej od lat dojrzewa poczucie, że mogłaby chcieć czegoś więcej. Wymuszony przez Hélène zakup pralki wywraca życie całej rodziny. Pewnego ranka małżonkowie budzą się w zupełnie nowym otoczeniu.
Nie powinno być wielkim spoilerem zdradzenie, że to film oparty na motywie podróży w czasie. Zresztą już polski – idiotyczny, bo co szkodziło zostawić oryginalny „Jutro było lepiej”? – tytuł wiele zdradza. Twórcy scenariusza niespecjalnie przejmują się problemami typowymi dla tego rodzaju fabuł. W zasadzie trudno tu doszukać się logiki. Wytłumaczeniem ma być typowo komediowy nastrój, który ma usprawiedliwiać wszystkie przedstawiane absurdy związane ze zmianą otoczenia wokół pary bohaterów.
Rewolucja
Jednak film niesie w sobie coś więcej niż tylko niezobowiązującą zabawę. Pokazuje bowiem, w jakim obszarze świat w ciągu 70 lat zmienił się najbardziej. Bohaterowie nie są szczególnie zaszokowani postępem technicznym – wręcz przeciwnie, szybko uczą się korzystać z telefonu komórkowego, telewizji, a nawet elektrycznej hulajnogi. Prawdziwym szokiem okazuje się dla nich rewolucja kulturowa, a przede wszystkim zmiana roli kobiety w społeczeństwie. To, że żona jest dyrektorem, że na ulicy można spotkać kobiety-żołnierzy czy policjantki, a fakt, iż mężczyzna jest podwładnym kobiety, uchodzi za coś zupełnie normalnego.
Przyszłość
Istotną zmianą są również stosunki rodzinne: wyobcowanie dzieci ze wzrokiem wbitym w telefon komórkowy, zupełnie inne wzorce wychowawcze, słabsze więzi. W tej pozornie głupawej komedii można znaleźć sporo ciekawych elementów skłaniających do refleksji. Gdy nasi dziadkowie wyobrażali sobie życie w XXI wieku, najczęściej kreślili wizje latających samochodów, ruchomych chodników i wakacji na Marsie, a nie świata, w którym kobieta może rządzić mężczyzną.
Hit
Film stał się frekwencyjnym hitem we Francji i pewnie głównie dlatego trafił do Polski. U nas, z niszowym dystrybutorem i pojedynczymi seansami, również potrafi dostarczyć sporo rozrywki. A w rankingach filmów opartych na motywie podróży w czasie może gdzieś tam w trzeciej dziesiątce spokojnie się pojawić.
Kobiety
„Kopnięci w czasie” w komediowy sposób ukazuje, jak wielka zmiana nastąpiła w ciągu kilku dekad w roli kobiet w społeczeństwie.
Atuty:
- motyw podróży w czasie
- spostrzeżenia społeczne
- rewolucja obyczajowa
- pozycja kobiet we współczesnym świecie
- zmiana postaw młodzieży
- zabawna forma
- sympatyczni bohaterowie
- lekki klimat
- sukces frekwencyjny we Francji
Mankamenty:
- sztampowy scenariusz
- brak pomysłu na stworzenie logicznej wizji podróży w czasie
- stereotypowe poczucie humoru
- polski tytuł
Polecane dla:
- amatorów filmów opartych na motywie czasu, ale…
- nieprzywiązujących się do scenariuszowej logiki
- fanów lekkich komedii
- czujących francuskie poczucie humoru
- kobiet robiących zawodowe kariery (często kosztem życia rodzinnego)
- nastawionych patriarchalnie
- ciekawych zmian obyczajowych
Zwiastun:
- reżyseria: Vinciane Millereau
- scenariusz: Julien Lambroschini, Vinciane Millereau
- zdjęcia: Philippe Guilbert
- montaż: Nassim Gordji Tehrani
- muzyka: Romain Trouillet
- scenografia: Pierre Renson
- kostiumy: Frédérique Leroy
- dźwięk: Pierre Mertens, Sébastien Marquilly, Sébastien Ariaux
- obsada: Didier Bourdon, Elsa Zylberstein, Mathilde Le Borgne, Maxim Foster, Romain Cottard, Barbara Chanut, Céline Fuhrer, François Perache, Esteban Delsaut
tytuł oryginalny: C’était mieux demain
produkcja: Francja, Belgia
gatunek: komedia rodzinno-społeczna science-fiction
rok: 2025
polska premiera kinowa: 28 listopada 2025
dystrybucja: Hagi
