Ciekawe, jak było naprawdę…
Życie Marcina dzieli się na emocjonujące gry komputerowe w gronie przyjaciół i patologiczną rodzinę, z której próbuje wyrwać swoją młodszą siostrę. Sytuacja się zmienia, gdy ojciec jego dziewczyny trafia do szpitala.
Blik
Nie można odmówić twórcom tej produkcji dobrych intencji. Temat jest poważny i powinien wybrzmiewać w debacie publicznej. Aby to zrobić poprawnie, należy zadbać o wiarygodność i atrakcyjność. A tej pierwszej brakuje jak na lekarstwo – i to nie takie, które kosztuje półtora miliona euro.
6 mln zł
Scenariusz opiera się na naciąganym motywie, że uczciwy chłopak staje przed wyzwaniem zdobycia nieosiągalnej dla szarego człowieka sumy pieniędzy. Za to na szczytny cel uratowania życia ojca bliskiej mu osoby. Przypadkiem wpada na pomysł, który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Apetyt rośnie w miarę jedzenia zarabiania, a równolegle spada czujność.
Naiwność
Film skupia się na motywacjach głównych bohaterów, a te w żaden sposób się nie bronią. Trudno uwierzyć w realia, przez co cały problem oszustw internetowych wydaje się jedynie fabularną fikcją. Dużo ciekawsze byłoby położenie nacisku na naiwność ludzi, którzy bezmyślnie przekazują kody do wypłaty pieniędzy w bankomatach.
Musiałowski
Film próbuje trafiać w gusta młodzieżowego widza. Proste dialogi, szybki montaż, wartka akcja, scenografia mrocznych komputerowych piwnic. Popularna dwójka głównych aktorów to ukłon w kierunku docelowego odbiorcy. Maciej Musiałowski nie pasuje do swojej roli, już nie mówiąc o Julii Wieniawie, której dodatkowo zbyt często pozwolono śpiewać. Drugi szereg aktorów: Jan Frycz, Piotr Cyrwus, Przemysław Bluszcz, Piotr Stramowski, Jarosław Boberek – w epizodach robi więcej niż główni bohaterowie przez cały film.
Sensacja
Kompozycyjnie wiele szwankuje. Początek jest zbyt wydłużony, wręcz można się zastanawiać, czy to film ze zwiastunów i szerokiej akcji propagującej. Wiele scen jest stylizowanych na polskie kino sensacyjne, prawie jakby się oglądało produkcję Patryka Vegi. Za to końcówka jest zupełnie ucięta i jedynie wkrętka w napisy końcowe ukazuje prawdziwy cel, jaki przyświecał twórcom.
Z goryczą
Wielka szkoda niewykorzystanej szansy. Krytyka polskiego kina przychodzi z goryczą, ale w tym przypadku szczególną.
Naciągacze
„Chcę więcej” mogłoby ostrzegać szerszą widownię przed złodziejskim procederem naciągaczy, jednak jest na tyle słabym filmem, że obejrzą go głównie ci, którzy i tak się nie nabierają.
Atuty:
- uwypuklenie zagrożenia oszustw internetowych
- poważne potraktowanie tematu
- młodzieżowa forma
- wartka akcja
- obsada drugoplanowa
- śląska lokacja
Mankamenty:
- mało wiarygodne motywacje i postawy
- chaotyczna narracja
- zbyt długi wstęp
- ucięta końcówka
- kiepskie aktorstwo pierwszoplanowe
- sztuczne dialogi
Polecane dla:
- użytkowników kont społecznościowych
- podatnych na manipulację
- fanów gier komputerowych
- lubiących młodych aktorów
- odpornych na śpiew Wieniawy
- resocjalizatorów
Zwiastun:
- reżyseria, scenariusz, montaż: Damian Matyasik
- zdjęcia: Michał Pakulski
- muzyka: Maciej Zieliński
- scenografia: Ada Moycho
- dekorator wnętrz: Katarzyna Trzcińska
- kostiumy: Anna Guralska, Małgorzata Mech
- obsada: Maciej Musiałowski, Julia Wieniawa-Narkiewicz, Paweł Monsiel, Sebastian Dela, Kacper Olszewski, Piotr Stramowski, Jan Frycz, Przemysław Bluszcz, Jarosław Boberek, Piotr Cyrwus
produkcja: Polska
gatunek: dramat młodzieżowo-kryminalny
rok: 2025
data polskiej premiery: 30 stycznia 2026 roku
dystrybucja: Kino Świat
Obejrzany w kinie Cinema City Promenada, w poniedziałek 2 lutego 2026 roku o godzinie 19:50
