Podsumowanie #READLIST2025

Kolejny rok realizacji planu przeczytania 52 książek rocznie, czyli średnio jednej tygodniowo, zaliczony.

Remigiusz Mróz

Po raz kolejny to był rok dominacji Remigiusza Mroza, już trochę męczącego pisarza. Jednakże Chyłka zasługiwała na zakończenie. Także kilka nowych książek, z których za najciekawszą intrygę należy uznać „Bezkarnego”. Dobre wrażenie robi również trylogia „okołochyłkowa” o Ozyrysie.

Ale jak tu nie czytać Mroza, skoro pozostali polscy twórcy kryminałów tak często rozczarowują. Takie książki jak „ZarazaPrzemysława Piotrowskiego, czy „Schronisko, które zostało zapomnianeSławka Gortycha to propozycje tylko dla zapalonych amatorów gatunku.

Powstanie Warszawskie

Sierpień wydawał się dobrym okresem, aby odświeżyć, a przede wszystkim poszerzyć, wiedzę o tym niezwykle kontrowersyjnym historycznie zrywie Polaków w trakcie II wojny światowej. Okazuje się jednak, że nawet te proponowane pozycje wcale nie są wartościowe. O ile jeszcze niemieckie spojrzenie Hannsa von KrannhalsaPowstanie Warszawskie 1944” można było wykorzystać do pozyskania innej perspektywy, o tyle osławiona książka Normana DavisaPowstanie ’44” to wręcz profanacja stylu pisania książek historycznych – zresztą o samym Powstaniu są dwa rozdziały.

Na dowód, że był to rok wtop historycznych jeszcze bardzo szczątkowa „Zdradzona Polska” Davida G. Williamsona.

Prezentowe

Jeśli dostaje się książkę na prezent, to należy ją przeczytać. To święta zasada. Stąd prośba do wszystkich darczyńców: kupujcie alkohol, nie książki…

Bo niestety te prezenty są często niewypałem. Nawet jak dotyczą ciekawych zagadnień kibicowskich („Ultras. Podziemny świat włoskiego futboluTobiasa Jonesa), czy też są polecane przez ChatGPT jako najważniejsze powieści XX wieku („Życie i losWasilija Grossmana).

Ponieważ w każdej regule są wyjątki, to do końca życia na widocznym miejscu utrzymywana będzie wspaniała książka, pełna życiowych aforyzmów: „Dowcip i mądrość. Cytaty, paradoksy i aforyzmy od starożytności do XIX wiekuWojciecha WierciochaJolanty Szymskiej-Wiercioch, a także poradnik dla każdego kociarza: „Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kotaJacksona Galaxy, Mikela Delgado.

Adaptowane

Odwieczne pytanie, czy książka była lepsza, wymusza lekturę pozycji w okresie premier filmowych. Najczęściej są to udane wybory, bo i trzeba sobie zasłużyć na wysiłek adaptacyjny. Do tego grona trzeba też zakwalifikować książki przenoszone na scenę teatralną – w tym przypadku trafiają się także takie porażki jak „Wczoraj byłaś zła na zielonoElizy Kąckiej, która w tak zliberalizowanym środowisku nawet doczekała się nagród literackich.

Warto było przeczytać dawniejsze dokonania Stephena Kinga („Uciekinier” i „Wielki marsz”), a także współcześniejsze bestsellery, jak np. „Pomoc domowaFreidy McFadden. Dowodem na to, że na podstawie słabej książki można zrobić znakomity film jest natomiast „Norymberga. Naziści oczami psychiatryJacka El-Haia.

Nobel

Literacka nagroda Nobla dla koreańskiej pisarki Han Kang mogła być zaskoczeniem. Jej książki („Wegetarianka” i „Elegia bieli”) czyta się z przyjemnością, zainteresowaniem, a także dużą dawką refleksji.

Polityka

Zapewne wielu zapamięta rok 2025 jako czas polskich wyborów prezydenckich. Czyli spektakularnego zwycięstwa człowieka ze środowiska kibicowskiego, tudzież jeszcze bardziej spektakularnej porażki pewnego faworyta. Kto przeczytał ze zrozumieniem pozycję Wojciecha Sumlińskiego: „Niebezpieczne związki Rafała Trzaskowskiego” w Dzień Dziecka po godzinie 23:00 podskoczył z radości do góry. Oczywiście autorowi można wiele zarzucić, ale przynajmniej wkłada kij w mrowisko.

Mniej spektakularnie czyni to Robert Krasowski. Jego wizja Jarosława Kaczyńskiego w książce „Klucz do Kaczyńskiego” próbuje być oryginalna i obiektywna, ale niestety snuje zbyt ogólne, mało odkrywcze wnioski.

Dużo przyjemniej się czytało autobiografię Andrzeja Dudy, pod warunkiem że się jego prezydenturę chociaż trochę doceniało. Luźna forma, dużo zdjęć, szczerość, ale także niestety jednostronne skręcenie w kierunku ukrainizacji. Wiadomo, że napisał ją w celach finansowych, ale po latach będzie stanowiła świadectwo tych różnie ocenianych 10 lat.

Nie wszyscy zawsze skupiali się na polityce. Na przykład Rafał Ziemkiewicz pisał SF. Wydanie „Walca stulecia” to jednak trochę dogrzewany kotlet.

Sport

Rok zaczął się źle – beznadziejną książką o włoskiej scenie kibolskiej. Ale nie był to powód mniejszej aktywności w tym zakresie. Pod koniec roku doczytano książki o Kubie Błaszczykowskim i polskim himalaistach zdobywcach najwyższej góry świata.

Erotyka

Melodramaty nasycone odważnymi fragmentami erotycznymi mają jedną niezaprzeczalną zaletę, w kontekście planu #READLIST52: są krótkie. Mistrzynią pozostaje Paulina Świst, która powoli przerzuca się na bardziej kryminalne pozycje, a w jej książkach często seksu jest tyle co w związkach z trzydziestoletnim stażem.

Najlepsze/najgorsze

Najwyższą ocenę osiem otrzymały:

  • Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kotaJacksona GalaxyMikela Delgado – za życiowe porady dla „użytkownika” kotów
  • Dowcip i mądrość. Cytaty, paradoksy i aforyzmy od starożytności do XIX wiekuWojciecha WierciochaJolanty Szymskiej-Wiercioch – za obfity dobór prawd życiowych
  • Paderborn” i „Ozyrys” Remigiusza Mroza – za klimat Langera

Na najniższą ocenę trójkę „zapracowały” natomiast:

  • Ultras. Podziemny świat włoskiego futboluTobiasa Jonesa – za naśladownictwo antykibolskiego stylu Gazety Wyborczej
  • Wczoraj byłaś zła na zielonoElizy Kąckiej – za „nowoczesny” język
  • Powstanie ’44Normana Davisa – za niski udział powstania w Powstaniu i osobistą megalomanię
  • Życie i losWasilija Grossmana – za rozmiar, wielowątkowość i trudność w rozszyfrowaniu ruskich nazwisk

A teraz czas na… #READLIST2026

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 5 / 5. Ocena: 1

Bądź pierwszy i zagłosuj

5 based on 1 reviews

One thought on “Podsumowanie #READLIST2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *