XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – dzień zero: Ceremonia Otwarcia

Piątek to dzień oficjalnej Ceremonii Otwarcia. Nie zabraknie jednak wcześniej emocji sportowych. Na tafli wystąpią polscy łyżwiarze figurowi w konkursie drużynowym.

Kolejne dwie sesje curlingowe, dwa mecze hokeistek, trening skoczkiń narciarskich oraz rozpoczęcie rywalizacji drużynowej w łyżwiarstwie figurowym. Wszystkie wydarzenia poranno-popołudniowe, bo wieczorem wszyscy idą na ceremonię otwarcia.

Trening skoków kobiet

Anna Twardosz w pierwszej próbie wylądowała na 89 metrze. To słaby skok. Fatalnie spisuje się druga Polka Pola Bełtowska. Polki odpowiednio na 27. i 41. miejscu. Najlepsza oczywiście Nika Prevc. Ciekawe ile Prevcowie zgarną medali na tych Igrzyskach.

Nareszcie lepszy skok Bełtowskiej 88 metrów. Twardosz lepiej, bo 91 metrów. To daje 29. i 34. miejsce. Wygrywa… Prevc.

Bełtowska tylko 86.5m. – słabo. Za to świetny skok Anny 94m i jest na drugim miejscu. Ostatecznie 12 miejscu. Wygrała Norweżka Eirin Maria Kvandal, ale tylko dlatego że Nika sobie odpuściła trzeci skok.

Curling mieszany

O 10:05 rozpoczynają się 4 mecze. O życie grają Włosi z silną Szwajcarią. Przedwczesnym finałem może być mecz niepokonanych do tej pory zespołów Stanów Zjednoczonych i Kanady. Włosi rozpoczęli od zdecydowanego 3:0. Szwajcara wyrównała na 3:3. Szkoci prowadzą już 4:0 ze Szwecją. Szwajcaria przejmuje trzecią partię i wychodzi na jednopunktowe prowadzenie. Szwecja odrabia dwa oczka. USA prowadzi z Kanadą 3:1.Włosi wychodzą spod topora 7:4. W meczu na szczycie do przerwy remis 3:3. Włosi już 10:4.Szwajcarzy się poddali 12:4. USA – Kanada znowu remis 4:4. Amerykanie wzięli power playa i wygrali 3:0, stawiając Kanadę w bardzo trudnej sytuacji. Amerykanie wygrywają. Szkoci pokonali Szwedówi to oni wychodzą na prowadzenie w tabeli.

W ostatniej dzisiejsze serii najciekawiej zapowiadają się derby Skandynawii. Dla Norwegów to mecz ostatniej szansy. Dla Szwedów w sumie też. W pozostałych meczach żelaźni faworyci: Włochy, Szkocja i USA. Włosi to wyjątkowo antypatyczna para, ale prowadzą z Estonią 4:1. Odrodzenie Norwegii 5:0, co stawia w fatalnej sytuacji Szwecję. Amerykanie gromią Czechów. Przed przerwą Włoszka zawiodła, mogło być nawet 8:1, a jest tylko 4:2. Norwegia na razie wygrywa wszystko 6:0 – przełamanie prawie pewno, ale czy nie za późno się obudzili? Wydaje się, że wszystkie mecze są rozstrzygnięte na korzyść: USA, Włoch, Szkocji i Norwegii. W każdym razie wynik derbów Skandynawii jest nietypowy 8:0 dla Norwegii.

Po dwóch dniach na prowadzeniu znajduje się niepokonana reprezentacja Wielkiej Brytanii (5–0), wyprzedzając Stany Zjednoczone (4–0), które po zwycięstwie nad Kanadą również pozostają bez porażki. Kolejne miejsca w czołówce zajmują Włochy oraz Kanada z bilansem 3–1. Pierwsze zwycięstwo w turnieju odniosła dziś Norwegia, pokonując Szwecję. Ich pogoń za półfinałem będzie bardzo ciężki. Na dole tabeli pozostają Czechy i Korea Południowa, które nie wygrały jeszcze żadnego spotkania.

Trening saneczkarzy

Z Polaków w treningu saneczkowym wystąpi Mateusz Sochowicz. W poprzednich spisywał się raczej słabo w okolicy 20 miejsca. Tym razem też przeciętnie i 20. lokata. Najlepszy Niemiec Max Langenhan.

Zjazdy treningi

Już jutro rywalizacja medalowa w zjeździe mężczyzn. W ostatnim treningu najlepszy Kanadyjczyk James Crawford. Marco Odermatt dopiero 11. Sporo zawodników nie startowało.

Pecha do treningów mają panie – dzisiaj znowu przełożony. Przejechały tylko trzy panie. A finał już w niedzielę.

Zjazd pań na odbywa się w Cortinie d’Ampezzo, na ośrodku Tofane Alpine Skiing Centre, na słynnej trasie Olimpia delle Tofane w Dolomitach — tej samej, którą kibice kojarzą z klasyków Pucharu Świata i dużych imprez. Wyścig zaplanowano na niedzielę 8 lutego 2026 o 11:30, a w dniach 5–7 lutego w harmonogramie były oficjalne treningi zjazdu, czyli pełne przejazdy po trasie „na czas” w warunkach zbliżonych do startu, potrzebne do sprawdzenia linii przejazdu, ustawień nart i przede wszystkim bezpieczeństwa na trasie. Pierwszy trening odwołano z powodu intensywnych opadów śniegu i prognozy, która nie pozwalał sensownie przygotować i zabezpieczyć trasy. Według relacji z komunikacji FIS — zawodniczki muszą zaliczyć co najmniej jeden oficjalny trening, by w ogóle zostać dopuszczone do niedzielnego startu, więc jakiś trening odbyć się musi. Pewnie w sobotę, bo pogoda ma się poprawić.

Faworytką, pod nieobecność Szwajacarki Lary Gut-Behrami (kontuzja kolana), jest Włoszka Sofia Goggia. Główną konkurentką Lindsey Vonn, która prowadzi w tym sezonie klasyfikację zjazdu Pucharu Świata, ale startuje z dużym znakiem zapytania po świeżym urazie kolana. W drugim szeregu kandydatów do medalu najczęściej wymienia się Federicę Brignone (Włochy), Cornelię Hütter (Austria) oraz Corinne Suter (Szwajcaria).

Wygląda na to, że trening w końcu ruszył pełną parą. Do wyników nie ma się co przywiązywać, ale Vonn pojechała słabo. Najszybsza Norweżka Kajsa Vickhoff Lie. Wyprzedziła ją jeszcze Amerykanka Jacqueline Wiles. Goggia 8. Vonn 11. Przejechało 30 zawodniczek. Na liście była także Polka Maryna Gąsienica-Daniel. Polka pojechała słabo, ale dojechała z 40. czasem.

Hokej na lodzie kobiet

Dzisiaj dwa mecze. Rozpoczęła się rywalizacja Francji z Japonią. Dla trójkolorowych po wczorajszej porażce to mecz ostatniej szansy. Długo utrzymuje się wynik bezbramkowy. Wciąż remis, ale już 1:1.Japonia w samej końcówce przechyliła szalę na swoją korzyść 3:2. Francja jeszcze przed oficjalnym otwarciem Igrzysk może się pakować.

Od mocnego uderzenia rozpoczął się drugi mecz. Czeszki szybko wyszły, w 92 sekundzie gry, na prowadzenie w konfrontacji ze Szwajcarią. Ale Helwetki szybko wyrównały. I szybka odpowiedź Czeszek. 2:1 w 9 minucie meczu. Czechy strzeliły jeszcze jednego gola i wygrywali 3:1. Ale Szwajcaria wyrównała i wygrała w rzutach karnych – szalony mecz.

W grupie B prowadzą Szwecja, Włochy i Japonia – każda z tych ekip ma po jednym zwycięstwie i 3 punkty, a Niemcy oraz Francja są na dole tabeli (Francja ma już dwie porażki); w grupie A USA rozpoczęły od wygranej 5:1 z Czechami i mają 3 punkty, Szwajcaria zdobyła 2 punkty po zwycięstwie z Czechami po rzutach karnych (4:3), a Czechy po dwóch meczach mają 1 punkt; mecz Finlandia–Kanada został przełożony i ma się odbyć 12 lutego.

Łyżwiarstwo figurowe drużynowo

W turnieju drużynowym startuje maksymalnie 10 reprezentacji, a wynik składa się z czterech konkurencji: solistów, solistek, par sportowych i tańców na lodzie. Każda część jest oceniana jak normalny konkurs (punkty techniczne + komponenty), ale do klasyfikacji drużynowej „przelicza się” to na punkty za miejsca: w fazie krótkiej/rhythm dance najlepszy występ w danej konkurencji daje 10 pkt, potem 9, 8… aż do 1 pkt za 10. miejsce. Po czterech segmentach „krótkich” awansuje tylko pięć najlepszych drużyn, a w finale (programy dowolne/free dance) znów przyznaje się punkty za miejsca — od 10 pkt do 6 pkt, bo rywalizuje już tylko piątka; sumuje się je z punktami z fazy krótkiej i to daje medale.
Najciekawszy „haczyk” jest strategiczny: federacje mogą rotować składem między fazą krótką a dowolną (do dwóch zmian), o ile mają głębię kadry w danej konkurencji — to pozwala jednocześnie gonić punkty drużynowe i oszczędzać liderów na starty indywidualne. Dodatkowo istnieje mechanizm „additional athlete quota”: do pięciu łyżwiarzy w skali igrzysk może zostać dopisanych wyłącznie na potrzeby team eventu, żeby domknąć niepełne drużyny (ci zawodnicy nie dostają prawa startu w konkursach indywidualnych).
W praktyce ten format nagradza „czyste przejazdy” bardziej niż fajerwerki: jeden błąd potrafi zrzucić z 6. na 9. miejsce w segmencie, co kosztuje 3 punkty drużynowe od razu, a te punkty są walutą bezlitosną — liczy się tabela, nie wrażenia. Dlatego team event to zwykle gra nerwów i kalkulacji obciążeń.

Polska weszła do stawki jako 10. drużyna w rankingu kwalifikacyjnym ISU (czyli „na styk”), co samo w sobie jest sportowo znaczące, bo oznacza pełne cztery konkurencje do obsadzenia w formacie, który eliminuje połowę stawki po fazie krótkiej. W segmentach rozpisanych na dziś widać już konkrety: w rytmicznym tańcu jadą Sofiia DovhalWiktor Kulesza (para wpisana do team eventu), w parach krótkich Ioulia ChtchetininaMichal Wozniak, a w solistkach krótkich Ekaterina Kurakova. Kluczowy detal: Polska nie ma pary tanecznej w konkursie indywidualnym tańców (brak Polski na liście „Ice Dance – Entries”), więc ten start w team evencie jest najpewniej „na dodatkowej kwocie” i jest jednorazową szansą bez dalszych konsekwencji w harmonogramie indywidualnym — to może pomóc w podejściu „all-in”, ale też oznacza mniejszy komfort obycia na najwyższym poziomie.
Jeśli chodzi o realne cele: awans do finałowej piątki jest trudny, bo trzeba regularnie bić co najmniej połowę stawki w kilku segmentach, a rywale mają z reguły przewagę „głębi” i potencjału punktowego w co najmniej dwóch konkurencjach. Najbardziej sensowny scenariusz dla Polski to polowanie na pojedyncze „skalpy” (wyprzedzić bezpośrednich konkurentów w 1–2 segmentach) i liczenie na potknięcia innych, bo w tym systemie każde jedno miejsce to od razu jeden punkt drużynowy. W tle jest jeszcze obciążenie startami indywidualnymi, więc team event jest testem zarządzania energią na starty w kolejnych dniach.

Rozpoczynamy rano serią pokazów tańców rytmicznych. Będą rytmy lat 90. Polacy Sofiia Dovhal i Wiktor Kulesza wystąpią jako drudzy. Warto oglądać, bo to super muzyczne – już Chińczycy dają czadu. Polacy na czarno. Ładna jest ta Dovhal. Kultowe Everybody Dance Now już robi szum na trybunach. Brawurowy przejazd, chociaż sędziowie dostrzegli jakieś niedoróbki. Wynik 60.23 – podobno bardzo dobry. Problem w tym, że to słabszy wynik w porównaniu do pozostałych dwóch par. Petarda te tańce – ogląda się to lepiej niż dyskotekę w Dekadzie.

Po tańcach prowadzi USA, przed Francją i Wielką Brytanią. Polacy niestety na ostatnim 10 miejscu.

Już za chwilę pary krótkie, Polskę reprezentują Ioulia Chtchetinina z Michałem Woźniakiem. W parach sportowych muzycznie jest nudno, ale za to są pierwsze upadki. Nasi na bordowo. Woźniak się przewrócił, Ioulia potknęła – ale dostali brawa nawet od Prezydenta Karola Nawrockiego. Wynik 60.2 – cieszą się, ale to znowu będzie ostatnie miejsce. Brytyjczycy popełnili wiele błędów i spadli za Polaków. Ponieważ w rywalizacji nie ma drużyny Korei, to dostaniemy przynajmniej trzy punkty. Wygrała Japonia, przed Gruzją i Włochami. Po dwóch konkurencja prowadzą Amerykanie, a w piątce, która awansuje do finału są jeszcze Włochy, Gruzja, Kanada oraz ex aequo Francja z Japonią. Polska zamyka tabelę z Koreą.

Na zakończenie rywalizacja solistek z naszą Ekateriną Kurakovą. Jak widać nazwiska nie wskazują, że to rodowici Polacy… Ale za to ładna ta Kurakova. Polka na krwawoczerwono – odstawiła się pewnie dla Prezydenta… Bezbłędny, ale jakiś taki rwany ten występ. Kurakova szczęśliwa, jakby zdobyła medal. Polka wyprzedziła Brytyjkę – brawo, będą 2 punkty. Niestety Koreanka pojechała dużo lepiej (może dlatego, że wybrała muzykę Fryderyka Chopina), co oznacza iż skończymy na ostatnim miejscu, chociaż w sobotę jeszcze występ solowy mężczyzn. Ale już udział Polaków w tych kwalifikacjach uważa się za duży sukces. Rywalizację kobiet wygrała Japonka, przed Amerykanką i Włoszką W klasyfikacji generalnej klaruje się pierwsza piątka: USA, Japonia, Włochy, Gruzja, Kanada. O awans może jeszcze walczyć Francja.

Ceremonia Otwarcia

Ceremonia otwarcia w Mediolanie ma być trochę jak manifest „rozproszonych” igrzysk: centralny spektakl rusza o 20:00 na San Siro, ale równolegle przewidziano mniejsze odsłony także w Cortinie, Livigno i Predazzo, żeby część sportowców nie musiała zjeżdżać z Alp do miasta tylko po to, by przejść w paradzie (to logistycznie rozsądne, choć odbiera trochę z tej starej olimpijskiej idei „wszyscy pod jednym dachem”). W polskim wydaniu ten kompromis widać szczególnie: biało-czerwoną flagę mają ponieść Kamil Stoch w Predazzo i Natalia Czerwonka na San Siro.

Włosi zapowiadają show w tonie nowoczesnym i żartobliwym, z podkreśleniem tego, co chcą eksportować światu równie mocno jak sport: mody, designu i kuchni, z podróżą przez symbole włoskiej historii (od Leonardo da Vinci po Kolumba) i gwiazdami estrady na scenie (m.in. Andrea Bocelli, Mariah Carey, Laura Pausini, a w programie wymienia się też Lang Lang, Cecilia Bartoli, Ghali oraz aktorski duet Pierfrancesco FavinoSabrina Impacciatore). Najmocniejszym obrazem wieczoru ma być jednak nie koncert, tylko ogień: po raz pierwszy mają zapłonąć dwa znicze — w Mediolanie przy Arco della Pace i w Cortinie na Piazza Dibona; według doniesień faworytami do tej roli są Alberto TombaDeborah Compagnoni, ale Włosi trzymają finałową decyzję do ostatniej chwili. Nad całością unosi się też drugi, mniej „instagramowy” wątek: wczorajsze wejście ognia do Mediolanu (z Nicoletta Manni w roli niosącej płomień na finiszu) odbywało się przy protestach — od haseł pro-palestyńskich po akcję Greenpeace wymierzoną w sponsora energetycznego — więc San Siro dostaje dziś dodatkowe zadanie: nie tylko zrobić wrażenie, ale i nie dać się zagłuszyć temu, co dzieje się poza stadionem.

Piosenkarka Mariah Carey zaśpiewała w śnieżnobiałej sukni sylwestrowej „Nel blu dipinto di blu”, znany bardziej jako „Volare„. Włoski sztandar wniosła modelka Vittoria Ceretti.

Trwa przemarsz ekip. Powiedzieć, że to nudne, to nic nie powiedzieć. Co prawda odbywa się w czterech lokalizacjach – główna na San Siro w Mediolanie, równoległe uroczystości i przemarsze sportowców zorganizowano w Cortinie, Livigno i Predazzo, ale niewiele to zmienia. To już mecze polskiej ekstraklasy i 1 ligi są ciekawsze. Idą Polacy – kogoś niosą… Ciągną się te przemarsze w nieskończoność. Kończą je kolejni gospodarze Francja i obecni Włosi. Po przemarszach czas na stuletnią historię zimowych igrzysk z aktorką Sabriną Impacciatore w roli głównej. Teraz kolejna nuda – oficjalne przemówienia. W końcu Prezydent Włoch uznał Igrzyska za otwarte, co prawda otworzył XV, a nie XXV – ale to szczegół… Nawet zapalenie znicza jest nudne. Alberto Tomba zapalił. Zrobiło się czerwono – oby to już był koniec.

Miejmy nadzieję, że zawody sportowe nie będą tak nudne jak Ceremonia Otwarcia.

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *