XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – dzień czwarty: short truck + skoki mieszane

We wtorek 10 lutego 2026 bardzo dużo ciekawych wydarzeń. Ale i tak cała Polska żyje srebrnym poniedziałkiem. A nowy Bohater Narodowy pojawi się na skoczni.

Plan Finałów

10:30 (zjazd) 14:00 (slalom) – Narciarstwo alpejskie: drużynowa kombinacja kobiet – faworytki: Amerykanki Mikaela Shiffrin / Breezy Johnson; Austriaczki z Niną Ortlieb, Włoszki z Nadią Delago w składzie.

12:30 – Freeski: slopestyle mężczyzn (finał) – faworyci: Alex Hall (USA), Birk Ruud (Norwegia), Mac Forehand (USA); groźni także Andri Ragettli (Szwajcaria) i Luca Harrington (Nowa Zelandia).

13:10 – Short track: sztafeta mieszana 2000 m (finał A) – faworyci: Kanada, Korea Płd., Holandia; w szerokiej czołówce także USA i Włochy.

13:13 – Biegi narciarskie: sprint klasyczny kobiet (bieg finałowy) – faworytki: Jonna Sundling (Szwecja), Linn Svahn (Szwecja), Kristine Stavaas Skistad (Norwegia); do podium typowane też Maja Dahlqvist (Szwecja) i Jessie Diggins (USA).

13:25 – Biegi narciarskie: sprint klasyczny mężczyzn (bieg finałowy) – faworyci: Johannes Høsflot Klæbo (Norwegia), Erik Valnes (Norwegia), Edvin Anger (Szwecja); „czarny koń” na własnym terenie: Federico Pellegrino (Włochy), w tle także Lucas Chanavat (Francja).

13:30 – Biathlon: 20 km indywidualnie mężczyzn – faworyci: Eric Perrot (Francja), Tommaso Giacomel (Włochy), Johan-Olav Botn (Norwegia); w grze również Sturla Holm Lægreid (Norwegia), Quentin Fillon Maillet (Francja) i Sebastian Samuelsson (Szwecja).

14:05 – Curling: mikst (mecz o brąz) Włochy – Wielka Brytania – faworyci: duet gospodarzy Stefania Constantini (Włochy) / Amos Mosaner (Włochy) kontra Jennifer Dodds (Szkocja) / Bruce Mouat (Szkocja).

18:05 – Curling: mikst (finał o złoto) USA – Szwecja: Cory Thiesse / Korey Dropkin kontra Isabella Wranå / Rasmus Wranå.

17:0018:34 – Saneczkarstwo: jedynki kobiet (przejazdy 3 i 4) – faworytki: Julia Taubitz (Niemcy) i Merle Fraebel (Niemcy); w pościgu m.in. Elina Bota (Łotwa) oraz Verena Hofer (Włochy).

18:4520:00 – Skoki narciarskie: konkurs drużyn mieszanych (I seria i finał) – faworyci: Niemcy (po złocie Philipp Raimund), Norwegia (po złocie Anna Odine Strøm) i Słowenia (rodzeństwo Prevc) oraz Japonia.

Starty Polaków

09:15 – biegi narciarskie, sprint klasyczny kobiet (kwalifikacje): Monika Skinder, Izabela Marcisz, Aleksandra Kołodziej

09:55 – biegi narciarskie, sprint klasyczny mężczyzn (kwalifikacje): Maciej Staręga, Sebastian Bryja

10:30 – short track, 500 m kobiet (eliminacje): Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska

11:10 – short track, 1000 m mężczyzn (eliminacje): Felix Pigeon, Michał Niewiński

11:59 – short track, sztafeta mieszana (bieg z udziałem reprezentacji Polski)

13:30 – biathlon, bieg indywidualny mężczyzn 20 km: Konrad Badacz, Grzegorz Galica, Jan Guńka, Marcin Zawół

17:00 – saneczkarstwo, jedynki kobiet: Klaudia Domaradzka

17:30 – skoki narciarskie, oficjalny trening/seria próbna przed mikstem: Anna Twardosz, Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak

18:45 – skoki narciarskie, konkurs drużyn mieszanych (mikst): Anna Twardosz, Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak

18:30 – łyżwiarstwo figurowe, program krótki mężczyzn: Władimir Samojłow

Kacper Tomasiak

Polska oszalała na punkcie 19-letniego srebrnego medalisty XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Rodzice nadają dzieciom imiona jednego z Trzech Królów, media zmieniają swoje ramówki, celebryci ślą gratulacje, politycy próbują ogrzać się na sukcesie, katolicy wyciągają zdjęcie Tomasiaka z procesji Bożego Ciała. Dobrze byłoby zdobyć kolejny medal, bo zamęczymy naszego Wielkiego Młodego Mistrza.

procesja Bożego Ciała

Kacper ujął wszystkich swoją wypowiedzą na gorąco po zawodach:

Nie wiem do końca, jak to zrobiłem. Dobrze skakałem. Może nie idealnie, ale na pewno bardzo dobrze. Na pewno trochę zmęczony jestem po tym wszystkim, ale na pewno też bardzo się cieszę. To mój najszczęśliwszy dzień w moim sportowym życiu, chociaż mam nadzieję, że w całym życiu nie będzie najlepszy, że zdarzą się lepsze chwile

Wszystko wskazuje na to, że mamy zawodnika na lata. Oby nie był drugim Wojciechem Fortuną, a Adamem Małyszem albo Kamilem Stochem.

Na spokojnie można przeanalizować wczorajszy konkurs. Tomasiak w obu próbach oddał dłuższe skoki od zwycięzcy. Ale trzeba uczciwie zauważyć, że w sumie długości najlepszy był Szwajcar Deschwanden. Także pod względem not Tomasiak był blisko Raimunda. Zadecydował wiatr, który rzekomo mniej przeszkadzał Polakowi. Kwestią dyskusyjną jest także decyzja trenera, który mógł obniżyć rozbieg – przy skoku na bliższą odległość łatwiej jest o wyższe noty. Oczywiście wczoraj rano srebro każdy brał w ciemno, ale jak mogło być złoto – to można było mu pomóc.

Przeżyjmy to jeszcze raz:

https://www.youtube.com/watch?v=pm0l6JFve6o

https://www.youtube.com/watch?v=4mK-OKcC_G8

Czy Tomasiak wykorzysta swoją formę na dużej skoczni? Teoretycznie tam powinno być trudniej. Ale jak ktoś ma formę, pewność siebie i takie opanowanie – to wszystko się może wydarzyć. Z wygraną włącznie.

Short track

Dzisiaj uwaga Polski będzie skupiona na torze lodowym. Tam jest minimalna szansa na sukces.

Wtorkowy program short tracku w Assago obejmuje: 10:30 biegi eliminacyjne 500 m kobiet, 11:10 eliminacje 1000 m mężczyzn oraz pełną ścieżkę sztafety mieszanej 2000 m (11:59 ćwierćfinały, 12:34 półfinały, 13:03 finał). Polska ekipa na te starty to: Natalia Maliszewska, Gabriela Topolska, Kamila Sellier, Michał NiewińskiFelix Pigeon, w sztafecie mogą wystartować wszyscy członkowie kadry. W kategoriach „szans medalowych” najbardziej twardym punktem odniesienia są następujące fakty: Polska ma brąz mistrzostw świata w tej konkurencji (Pekin 2025) oraz srebro mistrzostw Europy (Tilburg, styczeń 2026).

Format: 3 ćwierćfinały (12 drużyn), awans do półfinałów uzyskują po dwie najlepsze ekipy z każdego biegu oraz dwie najszybsze drużyny z 3. miejsc; następnie 2 półfinały, z których po dwie najlepsze ekipy jadą finał A, a pozostałe finał B. Cały blok tej konkurencji jest zaplanowany jednego dnia: ćwierćfinały o 11:59, półfinały o 12:34, finały o 13:03 (czas Polski). Szybko pójdzie. Polska jest w ćwierćfinale 1 razem z Holandią, Włochami i Węgrami. Imienne czwórki na konkretny bieg będą ustalane w ostatniej chwili.

Biegi eliminacyjne 500 m kobiet: Topolska ostatnia w swoim biegu i odpada. Zaczyna się słabo. Maliszewska druga – jest awans.

Eliminacje 1000 m mężczyzn – dwóch Polaków. Felix Pigeon (to Polak?) za wcześnie zaatakował, potem lekko popchnięty stracił rytm i daleko na końcu stawki. Odpada. Fantastyczny występ Niewińskiego, jechał spokojnie na ostatniej pozycji, a na finiszu wszystkich wyprzedził, wygrał i awansował!

Niestety bardzo mocny bieg Holendrów i Włochów. Polacy na trzecim miejscu z dużą stratą. Może inne biegi będą wolniejsze i awansujemy z czasem. Drugi bieg wolniejszy, ale tam było dużo upadków. Niestety niekorzystna dla Polski decyzja sędziów. Odpadamy niestety, ale i tak nie było szans na medal, bo czołówka to kosmos.

Włochy i Chiny w finale. Holandia upadła i odpadła.

Upadek USA. Korea ścięta. Kanada i Belgia, która nas eliminowała, w finale. Korea nie wiadomo dlaczego nie doczekała się litości sędziów. OK – już wiadomo, bo w momencie upadku nie byli w dwójce. Żeby złożyć protest, trzeba zapłacić 100 USD… Najgłupsza dyscyplina Igrzysk.

Holandia wygrywa finał B – to jest dla nich wielka porażka.

Drużynowa kombinacja kobiet

Wczorajsza kombinacja mężczyzn była niezwykle emocjonująca. Dziś do rywalizacji przystąpią kobiety, w cieniu wypadku Lindsey Vonn.

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie

Rywalizacja odbędzie się w Cortinie d’Ampezzo na trasie Olimpia delle Tofane (Tofane Alpine Skiing Centre): o 10:30 zaplanowano przejazd zjazdowy, a o 14:00 przejazd slalomowy, po którym zostaną rozdane medale.

To nowy olimpijski format „team combined”: startują dwuosobowe zespoły z jednego kraju, gdzie jedna zawodniczka jedzie zjazd, a druga slalom; o klasyfikacji decyduje suma czasów obu przejazdów. Kolejność startu w slalomie wynika z wyników zjazdu, z odwróceniem miejsc 1–30 (liderki po zjeździe ruszają w slalomie później), co daje wielkie emocje.

Najmocniej obsadzona jest para Breezy Johnson (USA) / Mikaela Shiffrin (USA).

Amerykanie wystawiają też kolejne duety (Jackie Wiles / Paula Moltzan oraz Bella Wright / Nina O’Brien). Wśród rywalek, pod kątem potencjału medalowego, najczęściej wymienia się Włoszki Sofia Goggia / Lara Della Mea, Niemki: Emma Aicher / Kira Weidle-Winkelmann oraz Szwajcarki Corinne Suter / Camille Rast. W szerokiej czołówce są też m.in. austriackie i włoskie duety z głębi składu. W treningu na trasie najszybszy czas uzyskała Nina Ortlieb, a Nadia Delago wywalczyła miejsce w jednym z włoskich duetów po krajowej kwalifikacji.

Dużo więcej duetów niż wczoraj, aż 28. Pogoda słoneczna. Trasa trochę ułatwiona po tych nieszczęśliwych upadkach.

  1. Francja 2 — zjazd: Romane Miradoli, slalom: Marie Lamure
  2. Austria 3 — zjazd: Nina Ortlieb, slalom: Katharina Gallhuber
  3. Austria 2 — zjazd: Ariane Rädler, slalom: Katharina Huber
  4. Szwajcaria 3 — zjazd: Janine Schmitt, slalom: Mélanie Meillard
  5. Szwajcaria 4 — zjazd: Delia Durrer, slalom: Eliane Christen
  6. Włochy 2 — zjazd: Laura Pirovano, slalom: Martina Peterlini
  7. Słowenia — zjazd: Ilka Štuhec, slalom: Ana Bucik Jogan
  8. Stany Zjednoczone 2 — zjazd: Jacqueline Wiles, slalom: Paula Moltzan
  9. Włochy 1 — zjazd: Sofia Goggia, slalom: Lara Della Mea
  10. Włochy 3 — zjazd: Nicol Delago, slalom: Anna Trocker
  11. Austria 1 — zjazd: Cornelia Hütter, slalom: Katharina Truppe
  12. Norwegia — zjazd: Kajsa Vickhoff Lie, slalom: Bianca Bakke Westhoff
  13. Niemcy — zjazd: Kira Weidle-Winkelmann, slalom: Emma Aicher
  14. Stany Zjednoczone 1 — zjazd: Breezy Johnson, slalom: Mikaela Shiffrin
  15. Austria 4 — zjazd: Mirjam Puchner, slalom: Lisa Hörhager
  16. Szwajcaria 2 — zjazd: Jasmine Flury, slalom: Wendy Holdener
  17. Szwajcaria 1 — zjazd: Corinne Suter, slalom: Camille Rast
  18. Stany Zjednoczone 3 — zjazd: Isabella Wright, slalom: Nina O’Brien
  19. Włochy 4 — zjazd: Nadia Delago, slalom: Giada D’Antonio
  20. Francja 1 — zjazd: Laura Gauche, slalom: Marion Chevrier
  21. Kanada 1 — zjazd: Valérie Grenier, slalom: Laurence St-Germain
  22. Francja 3 — zjazd: Camille Cerutti, slalom: Caitlin McFarlane
  23. Stany Zjednoczone 4 — zjazd: Keely Cashman, slalom: A. J. Hurt
  24. Czechy 1 — zjazd: Barbora Novakova, slalom: Martina Dubovska
  25. Czechy 2 — zjazd: Elisa Maria Negri, slalom: Alena Labastova
  26. Kanada 2 — zjazd: Cassidy Gray, slalom: Ali Nullmeyer
  27. Argentyna — zjazd: Nicole Begue, slalom: Francesca Baruzzi Farriol
  28. Słowacja — zjazd: Katarina Srobova, slalom: Petra Vlhova

Johnson wyprowadza USA na prowadzenie – Shiffrin musi się skoncentrować, żeby swojej koleżance zapewnić drugi złoty medal. Bo Rädler z Austrii straciła tylko 0.06s. Włoszka Pirovano straciła 0.27s.Przed slalomem to są minimalne różnice. Goggia wypadła – Włochy załamane. Odpadła również druga para USA Wiles nie ukończyła zjazdu. Niby trasa łatwiejsza, ale nerwy większe.

Slalomistka Emma Aicher wyprowadza Niemki na prowadzenie. Truppe z Austrii gorzej. Moltzan też gorzej. Peterlini wypada z trasy. Huber o 0.05 wyprowadza Austrię na prowadzenie. Shiffrin fatalnie. Grzebie nadzieję na medal.

Biegi narciarskie: sprint klasyczny

Sprint klasyczny odbędzie się 10 lutego w Val di Fiemme. Program dnia wygląda następująco: 09:15 kwalifikacje kobiet, 09:55 kwalifikacje mężczyzn, następnie część pucharowa z medalami: 11:45 finały kobiet oraz 12:15 finały mężczyzn.

Format jest stały: w kwalifikacji (start indywidualny) wyłania się 30 najszybszych osób, które przechodzą do biegów rozstawnych (ćwierćfinały, półfinały, finał), po 6 zawodników w biegu, z awansem „top 2 + czasy” do kolejnych rund. Wśród centralnych postaci dnia wymieniane są Johannes Høsflot Klæbo (Norwegia) oraz Federico Pellegrino (Włochy) u mężczyzn, a w rywalizacji kobiet m.in. Jonna Sundling (Szwecja), Kristine Stavaas Skistad (Norwegia) i Jessie Diggins (Stany Zjednoczone).

W polskiej kadrze startują Monika Skinder, Izabela Marcisz, Aleksandra Kołodziej oraz Maciej Staręga, Sebastian Bryja.

Niestety Polki odpadają, chociaż były blisko: Skinder 33. Marcisz 37. Kołodziej 42. Najlepsze czasy trzy Szwedki.

Panowie jeszcze gorzej: Staręga 40. Bryja 53. Najlepszy czas Klæbo.

Sundling wygrywa pierwszy ćwierćfinał. Skistad z awansem. Drugi ćwierćfinał też dla Szwedki Svahn, druga Włoszka Ganz. W trzecim Finka Matintalo przed Niemką Gimmler. Czwarty ćwierćfinał ponownie dla Szwecji Dahlqvist, plus awans Włoszki Cassol – sensacyjnie odpada Amerykanka Diggins. W ostatnim biegu katastrofa Szwecji – odpada Hagström, awansują Niemka Rydzek i Norweżka Andreassen. Z czasami awansowały jeszcze Amerykanka Kern i Norweżka Drivenes.

Dwie Szwedki z pierwszego półfinału. Sundling i Svahn. Trzecia Szwedka Dahlqvist. I jedna Norweżka Drivenes, która jednak wygrała swój półfinał. Z czasem awansowała druga Norweżka Skistad i Amerykanka Kern. Włoszki bez medalu. Diggins bez medalu. Trzy Szwedki w finale.

Finał. Szwedki szybko odjechały. Ale finisz. Trzy Korony – trzy medale. Król Szwecji, obecny na zawodach w Val di Fiemme – ukontentowany.

W pierwszym biegu mężczyzn wygrywają Norwegowie: Klæbo i Valnes. Amerykanin Ogden i Szwed Myhlback z awansem. Włoch Mocellini i Czech Tuz z kolejnego ćwierćfinału. Norweg Vike i Amerykanin Schoonmaker z awansem do półfinału. Jeszcze Szwed Grahn i Włoch Dapra. Z czasem awansował Włoch Pellegrino i Fin Vuorinen.

Klæbo wygrywa pierwszy półfinał. Z awansem także Vuorinen. W drugim półfinale Vike i sensacyjnie Czech Tuz. Z czasem awansują Ogden i Valnes. Trzech Norwegów w finale.

Król Klæbo odleciał. Vike z Ogden walczy o srebro.

Świetna dyscyplina. Szkoda, że nie ma Justyny Kowalczyk. Albo przynajmniej Józefa Łuszczka.

Freeski: slopestyle mężczyzn

Finał odbędzie się w Livigno Snow Park. Zaplanowano trzy przejazdy finałowe o 12:30, 13:0013:30, a o wyniku decyduje najlepsza nota z trzech prób.

Stawka finału to 12 zawodników; kolejność startu jest odwróceniem wyników kwalifikacji (zwycięzca kwalifikacji jedzie na końcu wszystkich przejazdów). Jako ostatni wystartuje Birk Ruud (Norwegia), przed nim Tormod Frostad (Norwegia) i Jesper Tjäder (Szwecja), a w gronie kandydatów do wysokich not są też Alex Hall (Stany Zjednoczone), Mac Forehand (Stany Zjednoczone), Andri Ragettli (Szwajcaria) oraz Matej Švancer (Austria).

W kwalifikacjach najwyższe wyniki uzyskali: Ruud 81,75 oraz Frostad 79,96, a dalej plasowali się m.in. Tjäder 79,83 i Švancer 79,63; ten układ wyznacza dziś naturalną oś faworytów, choć w slopestyle różnice punktowe potrafią być bardzo małe.

Ocenianie prowadzi zespół sędziów w modelu „section-by-section”: wynik składa się z komponentu trick scores i overall impression, a w kryteriach pojawiają się m.in. wykonanie, trudność, amplituda, różnorodność i progresja.

Ruud prowadzi po pierwszym przejeździe. Drugi Ragettli. Trzeci Tjäder.

Po drugiej próbie na pozycję wicelidera wychodzi Hall. Ruud prowadzi, trzeci Ragettli.

Szwajcar traci medal po świetnym przejeździe Nowozelandczyka Harringtona. Różnice w czołówce były minimalne.

Biathlon – bieg indywidualny mężczyzn na 20 km

Bieg w Antholz-Anterselva (Südtirol Arena Alto Adige) o 13:30. To najdłuższy dystans w konkurencjach olimpijskich. Obiekt w Antholz (ok. 1600 m n.p.m.) wzmacnia znaczenie równego biegu i stabilnego strzelania w końcówce. Format jest klasyczny: zawodnicy startują interwałowo co 30 sekund, jadą 5 pętli po 4 km i strzelają cztery razy w układzie leżąc–stojąc–leżąc–stojąc; za każdy niecelny strzał doliczana jest kara czasowa 1 minuty (nie ma rund karnych). Jako głównych kandydatów do medali upatruje się w: Eric Perrot, Johan-Olav Botn, Tommaso Giacomel, Quentin Fillon MailletLukas Hofer. Z polskiej perspektywy Konrad Badacz, Grzegorz Galica, Jan Guńka i Marcin Zawół – miejsce w trzeciej dziesiątce będzie sukcesem.

Powoli startują. Tutaj nie ma tak czystej sytuacji jak w innych biegach, trzeba śledzisz poszczególnych zawodników.

Badacz 2 minuty karne na pierwszy strzelaniu. Dużo pudeł – chyba wieje. Perrot bezbłędnie. Badacz kolejne pudło. Galica jedno pudło. Perrot w końcu spudłował. Guńka jedno pudło. Szwed Samuelsson wychodzi na prowadzenie. Szwedzi dobrze strzelają. Badacz kolejne pudło już 4 karne minuty. Galica bezbłędnie i szybko na drugim strzelaniu. Guńka też bezbłędnie. Zawół bezbłędnie na pierwszy strzelaniu. Dzisiaj dobrze strzelamy słabo biegamy. Zawół jest 10. po pierwszym strzelaniu. Znakomicie. Badacz bezbłędnie na ostatnim strzelaniu.

Fin Olli Hiidensalo bezbłędny na wszystkich strzelaniach. Ale słabo biegnie. Perrot szybko i bezbłędnie na ostatnim strzelaniu – raczej wygra. Galica niestety dwa pudła. Guńka też dwa błędy. Zawół niestety pierwsze pudło. Samuelsson zawalił ostatnie strzelanie. Galica bezbłędnie. Guńka szybko strzelał, ale spudłował. Zawół pudło – te ostatnie strzelania.

Perrot na mecie. Ale Norweg Botn bezbłędny. Zadecyduje bieg. Botn biegnie po złoto.

Curling mieszany

Kończy się turniej mieszany. Był szalony, emocjonujący, świetna reklama tego sportu. Szkoda, że mecze nie są w późniejszych porach, bo dzisiejsze finały znowu pokrywają się z innymi ważnymi wydarzeniami. W poniedziałkowych półfinałach USA wygrały z Włochami 9–8, a Szwecja pokonała Wielką Brytanię 9–3. Pierwsze rozstrzygnięcie jest niespodzianką, drugie sensacją, bo Szkoci wygrywali w pierwszej fazie turnieju wszystko, co chcieli.

Dzisiejsze mecze wyglądają na bardzo wyrównane. Włosi na pewno będą zdeterminowani w walce o przynajmniej brązowy medal. Szwecja gra z meczu na mecz lepiej i jest minimalnym faworytem do złota.

Włosi obejmują prowadzenie 1:0 w meczu o brąz. Szkoci tylko wyrównali. Włochy 2:1. Włosi przed przerwą przejmują partię 3:1. Szkoci odrabiają tylko oczko. Włochy też tylko punkt 4:2. Ale walka. Szkotki biorą power play. Bardzo trudne zagranie dla Szkotów. Nie udało się. Tylko 1:0. Włosi mają ostatniego młotka, power play i prowadzą jednym punktem. Brąz na wyciągnięcie ręki. Włosi wytrzymali psychicznie. Katastrofa Szkotów.

Porywający finał. Szwecja wygrali drugą partię 2:0 ustawiając tym samym mecz. Jednak jego losy ważyły się do samego końca. Okularnica Isabella Wranå ostatnim zagraniem dała sobie i bratu złoty medal. To był piękny turniej, szkoda, że pozostaje w cieniu innych finałów.

Saneczkarstwo kobiet

Dzisiejszy finał saneczkarski to dokończenie rywalizacji w jedynkach kobiet na torze Cortina Sliding Centre: 3. ślizg o 17:00 i 4. ślizg o 18:34 czasu w Polsce i we Włoszech, a medale rozstrzygnie suma czasów z czterech przejazdów.

Po dwóch ślizgach prowadzi Julia Taubitz (Niemcy), minimalnie przed Merle Fraebel (Niemcy) — różnica wynosi 0,061 s; trzecia jest Elina Bota (Łotwa), dalej Verena Hofer (Włochy) i Ashley Farquharson (Stany Zjednoczone). Układ na podium jest więc jasny, ale margines między dwiema Niemkami jest na poziomie jednego drobnego błędu, a walka o brąz pozostaje otwarta.

W sensie regulaminowym kluczowy jest sposób ustawienia startu na końcówkę: w 4. ślizgu zawodniczki ruszają w odwrotnej kolejności względem klasyfikacji po trzech przejazdach (liderka jedzie na końcu), a przed ostatnią grupą jest przewidziane dodatkowe przygotowanie toru, co zwykle stabilizuje warunki dla walczących o medale. W stawce jest też Klaudia Domaradzka na 23. miejscu po dwóch ślizgach. Czyli raczej odpadnie po trzecim, bo do finału wchodzi dwudziestka.

Katastrofa Merle Fraebel w trzecim ślizgu. Błąd na starcie i ogromna strata. Wykorzystują to rywalki. Fraebel spada na 10. lokatę i grzebie swoje marzenia o medalu.

Czwarty ślizg to awans tylko o jedną lokatę Merle – to są sanki. Zacięta walka o trzecie miejsce – gospodynie przygotowywany się na tym torze, ale musza obejść się smakiem. Trzecie miejsce dla Amerykanki Ashley Farquharson, a srebrny dla Łotyszki Eliny Bota.

Skoki – konkurs drużyn mieszanych

Konkurs drużyn mieszanych w skokach narciarskich zostanie rozegrany na normalnej skoczni HS107 w Predazzo: pierwsza seria o 18:45, druga seria o 20:00. Wystartuje 12 reprezentacji, a format jest „dwuseryjny”: w każdej serii skacze po czterech zawodników z drużyny w kolejności kobieta–mężczyzna–kobieta–mężczyzna, a do drugiej serii awansuje najlepsza ósemka po pierwszej. O wyniku decyduje suma punktów (odległość, noty za styl oraz przeliczniki za wiatr i belkę).

Układ faworytów wynika wprost z dotychczasowych rozstrzygnięć na obiekcie: silny pakiet mają Norwegowie z Anną Odine Strøm (Norwegia), świeżą mistrzynią olimpijską na normalnej skoczni, oraz Niemcy z Philippem Raimundem (Niemcy), złotym medalistą konkursu mężczyzn. Bardzo wysoko stoją też notowania Słoweńców, bo w składzie mają Nikę Prevc (Słowenia) po srebrze w konkursie kobiet oraz Domena Prevca (Słowenia), jednego z liderów sezonu; Japonia przyjeżdża z mocnym duetem doświadczenia i „jednego skoku” na medal w składzie z Ryōyū Kobayashim (Japonia) i Sarą Takanashi (Japonia).

Polska wystawia skład: Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Anna Twardosz, Kacper Tomasiak; to zestawienie łączy srebro olimpijskie Tomasiaka z top 10 Twardosz w konkursie kobiet, co daje realny punkt zaczepienia w walce o wejście do drugiej serii i utrzymanie kontaktu z czołówką. Nasz problem potwierdza tezę: „jesteś tak silny, jak twój najsłabszy element”. Na zachętę i dobry omen Pola:

Polska na ostatnim miejscu. Klęska. Awans na przedostatnie. Dobry skok Tomasiaka, piąta nota indywidualnie, pozwolił wyprzedzić Rumunię. Super. Nawet Chiny awansowały do drugiej serii.

Chyba rodzeństwo Prevc będzie miało upragnione złoto. Słowenia zdecydowanie. Srebro Norwegia wyrwała Japończykom.

Słowenia mistrz. Druga Norwegia. Trzecia Japonia.

Niemcy tym razem bez medalu. Austria znowu bez medalu. Dla Polaków na pocieszenie: Tomasiak i Wąsek byli jako para na szóstym miejscu, niewiele tracąc do trzeciej pozycji. Może duety męskie będą dla nas.

Niestety polską opinię publiczną zszokowały ataki na polską zawodniczkę Polę Bełtowską. Fakt, że skacze słabo, ale już bez przesady.

Zdaję sobie sprawę, że to mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii. Bałam się tego skoku. Nie chciałam zawieść, ale nie wyszło. Najbardziej szwankował dojazd. Gdybym go opanowała i dojechała w jednej pozycji do końca, wówczas inaczej mogłoby to wyglądać. Chciałam zrobić coś innego, spróbować polecieć dalej, ale wyszło, jak wyszło. Trudno to zaakceptować. Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, że to jest… kosmos. To jest taki hejt, że nie spodziewałam się, że ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół. Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie. Jeśli komuś jest lepiej, niech pisze.

Hokej kobiet

Dziś cztery spotkania:

12:10 — Japonia–Szwecja, grupa B (Milano Rho Ice Hockey)

16:40 — Włochy–Niemcy, grupa B (Milano Rho Ice Hockey)

20:10 — Kanada–USA, grupa A (Milano Santagiulia IHO)

21:10 — Finlandia–Szwajcaria, grupa A (Milano Rho Ice Hockey)

Grupa A: USA 9 pkt (3 mecze), Kanada 6 pkt (2), Czechy 4 pkt (4), Szwajcaria 2 pkt (3), Finlandia 0 pkt (2) — wszystkie drużyny z tej grupy przechodzą dalej, a gra toczy się głównie o rozstawienie.

Grupa B: Szwecja 9 pkt (3), Włochy 6 pkt (3), Niemcy 5 pkt (3), Japonia 3 pkt (3), Francja 1 pkt (4) — tu o awans walczą jeszcze Niemcy i Japonia, przy czym Włochy mają już ćwierćfinał „zaklepany” po wygranej z Japonią.

Największym wydarzeniem dnia jest Kanada–USA: obie drużyny są po dotychczasowych meczach niepokonane, a to starcie domyka rywalizację grupową w najmocniejszej grupie i ustawia rozstawienie przed fazą pucharową. W tle sytuacja zdrowotna Marie-Philip Poulin (Kanada), która w ostatnim spotkaniu odniosła uraz.

Szwedki prowadzą z Japonią 1:0. Drugi gol Szwedek. Niemki blisko awansu do dalszej fazy. Japonki tracą trzeciego gola i wracają do domu. Szwecja nie ma litości 4:0.

Niemki wygrywają z Włoszkami pieczętując swój awans.

W zapowiedzi finału, USA prowadzi z Kanadą 2:0. Rozmiary wygranej USA budzą szacunek 5:0.

W ostatni meczu dnia i ostatnim wydarzeniu wtorkowym Finki pokonały Szwajcarki 3:1.

Łyżwiarstwo figurowe – soliści

W hali Milano Ice Skating Arena rozegrano program krótki solistó. Po pierwszej części rywalizacji prowadzenie objął Ilia Malinin (USA) z wynikiem 108,16 pkt, budując wyraźną przewagę nad resztą stawki.

Za nim uplasowali się Yuma Kagiyama (Japonia) – 103,07 oraz Adam Siao Him Fa (Francja) – 102,55. W praktyce oznacza to, że medalowa rozgrywka przed dowolnym pozostaje otwarta, ale lider wszedł w nią z komfortowym buforem punktowym.

W grupie pościgowej, na miejscach 4–7, znaleźli się kolejno Daniel Grassl (Włochy) – 93,46, Mikhail Shaidorov (Kazachstan) – 92,94, Junhwan Cha (Korea Południowa) – 92,72 oraz Kevin Aymoz (Francja) – 92,64. To wyniki, które przy czystym programie dowolnym mogą realnie mieszać w walce o podium, zwłaszcza jeśli faworyci zaliczą kosztowne błędy.

Z polskiej perspektywy istotny był awans do programu dowolnego: Vladimir Samoilov (Polka urodzony w Moskwie…) zajął 21. miejsce (77,57) i zakwalifikował do programu dowolnego. Jego występ był znakomity wizualnie, ale nie ustrzegł się błędów technicznych.

Hiszpan Guarino Sabate przyciągnął uwagę „minionkową” stylizacją i zamieszaniem wokół praw do muzyki, sportowo zabrakło mu jednego miejsca do awansu — zakończył program krótki na 25. pozycji (69,80).

Kolejny akt rywalizacji solistów zaplanowano na piątek, 13 lutego 2026 (program dowolny mężczyzn).

Klasyfikacja medalowa

Liderem tabeli pozostaje Norwegia: 6 złotych medali oraz 12 krążków łącznie. Za nią, pod względem złotych medali, plasuje się ścisk trzech ekip z trzema tytułami: Niemcy, Szwecja i Szwajcaria.

W grupie pościgowej są USA, Austria, Włochy i Japonia — każda z tych reprezentacji ma po 2 złote medale, ale różnią się dorobkiem „kolorów” i łączną liczbą podium.

Jeśli spojrzeć na sumę medali, Włosi są już bardzo wysoko: 11 krążków (2–2–7), ustępując w tym ujęciu jedynie Norwegom. To efekt regularnego „zbierania” podium, także w konkurencjach, w których walka o złoto bywa bardziej loteryjna.

Wtorek dołożył kilka ważnych akcentów dla układu tabeli: Włochy dorzuciły złoto w short tracku w sztafecie mieszanej (z kluczową rolą Arianny Fontany (Włochy)), Słowenia sięgnęła po złoto w drużynowym konkursie mieszanym w skokach narciarskich (z udziałem Niki Prevc (Słowenia) i Domena Prevca (Słowenia)), a Austria wygrała kobiecą kombinację drużynową.

Polska ma po wtorku 1 medal: 0–1–0. To srebro wywalczył Kacper Tomasiak w skokach narciarskich na skoczni normalnej (9 lutego 2026).

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *