XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – dzień siódmy: Piątek Trzynastego Srebrny Władek

W piątek Trzynastego Polacy liczą na sukces w łyżwiarstwie szybkim. Cały świat czeka na skok z pięcioma obrotami.

Plan Finałów

11:45 — Biegi narciarskie: 10 km mężczyzn (start interwałowy, styl dowolny), Tesero Cross-Country Stadium.
Faworyci: Johannes Høsflot Klæbo (Norwegia), Harald Østberg Amundsen (Norwegia), Martin Løwstrøm Nyenget (Norwegia), Einar Hedegart (Norwegia).

14:00 — Biathlon: 10 km sprint mężczyzn, Anterselva Biathlon Arena.
Faworyci: Éric Perrot (Francja), Tommaso Giacomel (Włochy), Sebastian Samuelsson (Szwecja), Isak Frey Botn (Norwegia), Sturla Holm Lægreid (Norwegia), Quentin Fillon Maillet (Francja).

13:30–14:46 — Snowboard: snowboard cross kobiet (1/8 finału → ćwierćfinały → półfinały; finały medalowe: 14:41 i 14:46), Livigno Snow Park-Cross.
Faworytki: Charlotte Bankes (Wielka Brytania), Michela Moioli (Włochy), Chloé Trespeuch (Francja), Julia Pereira de Sousa Mabileau (Francja), Josie Baff (Australia).

16:00 — Łyżwiarstwo szybkie: 10 000 m mężczyzn, Milano Speed Skating Stadium.
Faworyci: Davide Ghiotto (Włochy), Sander Eitrem (Norwegia), Metoděj Jílek (Czechy).

19:00 — Łyżwiarstwo figurowe: soliści – program dowolny, Milano MSK-Competition Rink.
Faworyci: Ilia Malinin (Stany Zjednoczone), Yuma Kagiyama (Japonia), Adam Siao Him Fa (Francja).

19:30 / 19:59 / 20:28 — Snowboard: halfpipe mężczyzn (3 przejazdy finałowe), Livigno Snow Park-Halfpipe.
Faworyci: Scotty James (Australia), Yūto Totsuka (Japonia), Ryūsei Yamada (Japonia), Ruka Hirano (Japonia); w tle start Ayumu Hirano (Japonia) po problemach zdrowotnych.

19:30 i 21:05 — Skeleton: mężczyźni – przejazdy 3 i 4 (decydujące o medalach), Cortina Sliding Centre.
Faworyci: Matt Weston (Wielka Brytania) z przewagą po dwóch ślizgach, gonią Axel Jungk (Niemcy) i Christopher Grotheer (Niemcy).

Starty Polaków

09:00 — kombinacja norweska, duża skocznia: treningi (Miłosz Krzempek, Kacper Jarząbek).

11:45 — biegi narciarskie: 10 km mężczyzn stylem dowolnym (Dominik Bury, Sebastian Bryja, Maciej Staręga).

11:45 — bobsleje: monobob kobiet (oficjalny trening) (Linda Weiszewski).

14:00 — biathlon: sprint 10 km mężczyzn (Konrad Badacz, Grzegorz Galica, Jan Guńka, Marcin Zawół).

16:00 — łyżwiarstwo szybkie: 10 000 m mężczyzn (Władimir Semirunnij).

ok. 18:25–18:30 — skoki narciarskie, duża skocznia: treningi (Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak).

19:00 — łyżwiarstwo figurowe: program dowolny solistów (Władimir Samojłow).

Łyżwiarstwo szybkie – 10 000 m mężczyzn

Finał łyżwiarstwa szybkiego na 10 000 m mężczyzn zostanie rozegrany na torze Milano Speed Skating Stadium. To najdłuższy dystans olimpijskiego programu na długim torze: 25 okrążeń „wyścigu z czasem”, w parach, z obowiązkową zmianą toru po każdym okrążeniu; w stawce jest tylko 12 zawodników, ale o bardzo wysokiej jakości sportowej.

Za faworyta uchodzi Sander Eitrem (Norwegia), który przyjeżdża na start w roli świeżo upieczonego mistrza olimpijskiego z 5000 m i będzie próbował przenieść tę formę na dystans podwójny, wymagający bardziej „ekonomicznego” tempa i chłodnej kontroli środkowej części biegu. Najpoważniejszym rywalem pozostaje Metoděj Jílek (Czechy) — zwycięzca jedynego w tym sezonie pucharowego biegu na 10 000 m, w którym wyprzedził rekordzistę świata. Na własnym lodzie o medal walczy Davide Ghiotto (Włochy), aktualny rekordzista świata na 10 000 m, a w gronie kandydatów do podium jest także reprezentant Polski Władimir Semirunnij, wskazywany jako realny „medalowy” pretendent na podstawie rezultatów sezonu.

Władimir Semirunnij to obecnie najważniejszy polski panczenista na długich dystansach. Urodził się 11 grudnia 2002 roku w… Jekaterynburgu, a pierwsze międzynarodowe sukcesy odnosił jeszcze jako zawodnik rosyjski. Jego droga do startów w polskich barwach była bezpośrednio związana z sytuacją po wykluczeniu Rosjan z rywalizacji pod egidą ISU. Zawodnik przeniósł się do Polski, związał z Tomaszowem Mazowieckim i klubem KS Pilica, gdzie pracuje pod okiem Rolanda Cieślaka. Zmiana przynależności sportowej wiązała się z obowiązkową karencją – ISU ustaliła ją na 14 miesięcy, a formalną zgodę na starty dla Polski zatwierdzono w grudniu 2024 roku. Kluczowym krokiem było uzyskanie polskiego obywatelstwa 26 sierpnia 2025 roku, co otworzyło mu drogę do startu olimpijskiego w Mediolanie–Cortinie. Deklarował brak związków z rosyjskim wojskiem i krytyczny stosunek do agresji na Ukrainę. A co miał powiedzieć? Ale niech mu się wiedzie i da nam medal.

Istotnym elementem jest obsada poszczególnych par. Ghiotto pojedzie w trzeciej parze z Polakiem (?) Semirunnijem; po przerwie na czyszczenie lodu rywalizację wznowi duet olimpijskich mistrzów: Jorrit Bergsma i Ted-Jan Bloemen. W przedostatniej parze wystartuje Jílek z Caseyem Dawsonem, a finał zawodów zamknie para Eitrem – Timothy Loubineaud. To układ, w którym końcówka powinna dać najlepsze warunki do ataku na czasy medalowe.

Fatalna wiadomość. Wycofanie się Amerykanina Casey’ego Dawsona spowodowało, że doszło do przetasowania par. Do czwartej pary przesunięto Ghiott, który ostatecznie pobiegnie przeciwko Jorritowi Bergsmie z Holandii. Rywalem Semirunnija będzie inny z Holendrów, dużo słabszy Stijn van de Bunt. Niestety jazda z takim rywalem zmniejsza szanse Rosjanina Polaka. W dodatku Semirunnij pojedzie przed czyszczeniem lodu, a jego najważniejsi rywale już po.

  • Świetny występ Władka.
  • Po czyszczeniu lodu – Włoch słabiej, Holender słabiej.
  • Kurwa tu zaraz medal. Tu zaraz będzie złoty medal.
  • Czech traci już ponad 2 sekundy. Blisko medalu. Niestety Czech jedzie fantastycznie. Złota nie będzie.
  • Ostatnia para słabsza. Będzie srebro dla Władka.

Biegi narciarskie: 10 km mężczyzn stylem dowolnym

Finał biegu narciarskiego mężczyzn na 10 km stylem dowolnym (start interwałowy) rozpocznie się 13 lutego 2026 o 11:45 w Tesero (Tesero Cross-Country Skiing Stadium) i potrwa do ok. 13:40. O kolejności zadecyduje czas netto, a kluczowe znaczenie będą miały równe tempo oraz odporność na spadek prędkości na drugiej części dystansu.

Warunki w Val di Fiemme zapowiadają się „wiosennie”: w trakcie rywalizacji prognozowane są wartości w okolicach 6–9°C, co tradycyjnie komplikuje dobór smarów i potrafi rozwarstwić stawkę już na pierwszych pomiarach międzyczasów. Dzień wcześniej, podczas 10 km kobiet, przy podobnej aurze organizatorzy sięgali po sól na trasie, a zawodniczki sygnalizowały wyraźny wpływ temperatury na przyczepność i poślizg.

Wśród faworytów najczęściej wskazywana jest norweska grupa dystansowo-sprinterska z Johannesem Høsflotem Klæbo (Norwegia) na czele — liderem igrzysk, który ma już w dorobku złoto w skiathlonie oraz triumf w sprincie klasykiem. W walce o podium realnie liczą się także Martin Løwstrøm Nyenget (Norwegia), który wszedł na podium skiathlonu, oraz Mathis Desloges (Francja), autor srebra na tym samym dystansie łączonym.

Z Polaków wystąpią Dominik Bury, Sebastian BryjaMaciej Staręga.

  • Zawodnicy startują z krótkim rękawkiem – pozazdrościć pogody. Bury na starcie. Bryja – debiutant, wystartował.
  • Klaebo niespodziewanie traci na pierwszym pomiarze. Francuz Hugo Lapalus też słabo. Norweg Einar Hedegart wychodzi na prowadzenie – on może być groźny.
  • Klaaebo już wychodzi na prowadzenie. Wyprzedza go Francuz Mathis Desloges.
  • Na półmetku Bury 21 sekund straty. Klaebo na półmetku z czasem 10:32,6. Desloges już gorzej o 1,7 s. Hedegart z przewagą prawie 5 sekund.
  • 7,4 km: Bury biegnie całkiem nieźle. Klaebo powiększa przewagę do 3,7 s. Hedegart prowadzi o 5,5 sekundy.
  • 8,6 km: Klaebo biegnie bardzo pewnie, albo tylko się tak wydaje. Desloges zmniejsza stratę do 2,3 s.Hedegart słabnie, już tylko 2,8 przewagi. Ale będzie finisz.
  • Tuż przed finiszem na 9 km: Klaebo zwiększa przewagę do 4 sekund. Hedegart 0,7 przewagi!!! Przegra?
  • Bury na mecie ze stratą 45 sekund. Klaebo na mecie – oczywiście prowadzi, ale jest bardzo zmęczony, to inny człowiek niż w sprincie. Desloges przegrywa o 4,9 sekundy – niezadowolony. Norweg Harald Oestberg Amundsen bez medali. Martin Løwstrøm Nyenget też bez medalu. Hedegart osłabł kompletnie – 14 sekund straty i jest trzeci.
  • Dominik Bury stracił do zwycięzcy 1:38,5. Niestety spadł na 31. miejsce. Bryja 56. Staręga 81.
  • Na zakończenie przegląd egzotycznych narciarzy. Jest zabawa.

Biathlon – sprint mężczyzn

Sprint mężczyzn na 10 km w biathlonie zostanie rozegrany w Anterselvie na Anterselva Biathlon Arena. Format jest klasyczny dla sprintu: 10 km (trzy pętle), dwa strzelania (leżąc i stojąc), a za każdy niecelny strzał zawodnik dokłada rundę karną. W Anterselvie kluczową zmienną pozostaje wysokość — obiekt leży na ok. 1600 m n.p.m., co tradycyjnie podbija koszt wysiłku na trasie i potrafi „rozchwiać” strzelanie po mocnych podbiegach.

Wśród faworytów naturalnie wyróżnia się Tommaso Giacomel (Włochy), lider sprintowego układu sezonu i zawodnik, którego profil łączy wysoką prędkość biegu z agresją na strzelnicy. Bardzo mocne argumenty mają też Éric Perrot (Francja) oraz Sebastian Samuelsson (Szwecja) — obaj regularni w sprintach tej zimy — a także Johan-Olav Botn (Norwegia), który kilka dni temu zdobył złoto na 20 km w Anterselvie i przyjeżdża do sprintu w realnie najwyższej formie biegowej. W grze o podium pozostaje również Quentin Fillon Maillet (Francja), ostatni w stawce z olimpijskim srebrem sprintu z Pekinu.

Z polskiej perspektywy wystartują: Konrad Badacz, Grzegorz Galica, Jan Guńka oraz Marcin Zawół. W sprincie na tej trasie zwykle premiowana jest równa praca na nartach i „zimna” kontrola strzelania stojąc — jedna seria bezbłędna więcej potrafi przesunąć o kilkanaście miejsc i ustawić korzystniejszą pozycję wyjściową do biegu pościgowego.

  • Start: piękna słoneczna pogoda. Badacz wybiegł. Éric Perrot rusza.
  • Pierwsze strzelanie: Fin Olli Hiidensalo już 25 bezbłędnych strzałów na Igrzyskach. Badacz fatalnie – trzy rundy karne, pozamiatane. Trochę jednak wiele, ale to nie usprawiedliwia Polaka. Prowadzi Anton Vidmar ze Słowenii. Teraz Niemiec Justus Strelow. Galica szybko i bezbłędnie – jest 4. Fillon Maillet bezbłędnie obejmuje prowadzenie z przewagą 14 sekund. Kolejny Francuz Emilien Jacquelin. Guńka jeden błąd. Pudło Perrota i dopiero 8 ze stratą 24 sekund. Giacomel z dwoma pudłami wypada z rywalizacji. Zawół trzy pudła.
  • Drugie strzelanie: Hiidensalo powinien wystartować w letnich igrzyskach w strzelaniu – może się liczyć. Badacz w trudniejszym strzelaniu bezbłędny. Natomiast dla odmiany Galica dwa bezbłędny, jak nie urok to sraczka. Fillon Maillet bezbłędnie – biegnie na złoto? Jacquelin jak z automatu – to on wygra. Hofer pudło – to nie jest dzień Włochów. Samuelsson dobrze strzelał, ale słabo biegnie i co najwyżej będzie brąz. Perrot drugi błąd i nie będzie medalu. Za to Guńka bezbłędnie. Norweg Sturla Holm Lægreid bezbłędnie i z jednym błędem ma aspiracje do brązu. Zawół kolejne pudło.
  • Na dystansie Fillon Maillet wyprzedza Jacquelin. Lægreid biegnie na trzecie miejsce. Norweg Vetle Sjaastad Christiansen świetnie biegnie – to on zdobędzie medal.
  • Meta: Hiidensalo – mistrz strzelania na mecie, ale słabo biegł i medalu nie będzie. Niemiec Philipp Horn z jednym błędem 0,1 sekundy przed Finem – gdyby wszystko trafił… Fillon Maillet na mecie – znakomity bieg w końcówce. Jacquelin aż 16 sekund straty, ale może być srebro. Samuelsson trzeci ze stratą 25 sekund. Perrot ponad minutę straty – to efekt dwóch pudeł. Lægreid 0,2 sekundy przed Jacquelin, ale słabo pobiegł Francuz i pewnie zostanie bez medalu. Vetle Sjaastad Christiansen drugi.
  • Guńka 29. Galica 37. Badacz 57. Zawół 69. – gdyby strzelali bezbłędnie…

Snowboard kobiet cross

Rywalizacja kobiet w snowboard crossie w Livigno ma układ „wyścigów kontaktowych”, w których o awansie decydują centymetry, wybór linii i jakość wyjścia z bramki. Zawody otwierają poranne przejazdy rozstawiające (seeding runs), a po południu zaczyna się faza pucharowa, gdzie każdy błąd w tłoku zwykle oznacza koniec marzeń o medalu. Jak to jest emocjonujące było widać podczas wczorajszych zawodów mężczyzn. A jak wiadomo kobiety są jeszcze bardziej zaciekłe…

W planie dnia są: seeding run 1 10:00–10:25, seeding run 2 10:55–11:20, następnie 1/8 finału 13:30–14:00, ćwierćfinały 14:03–14:20, półfinały 14:24–14:40 oraz finały 14:41–15:05 (w tym biegi medalowe).

Wśród głównych kandydatek do podium najwięcej argumentów ma ścisła czołówka Pucharu Świata: liderka klasyfikacji Charlotte Bankes (Wielka Brytania) oraz tuż za nią Josie Baff (Australia), a dalej Julia Nirani-Pereira (Francja), Michela Moioli (Włochy), Chloé Trespeuch (Francja) i Léa Casta (Francja). Ten zestaw dobrze oddaje logikę snowboard crossu: przewagę buduje się regularnością, ale o medalach i tak rozstrzyga „dzień zero błędów” w kolejnych biegach eliminacyjnych.

  • W stawce 1/8 finału snowboard cross kobiet są przedstawicielki 16 krajów: 4: Francja, Szwajcaria i Stany Zjednoczone) 4, po 3 Australia i Włochy, następnie po 2 reprezentantki mają Chiny, Czechy, Rumunia, a po 1 zawodniczce wystawiają Austria, Estonia, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Niemcy, Węgry oraz Wielka Brytania.
  • Eva Adamczykova (Czechy) i Josie Baff z awansem. Z drugiej pary: Sina Siegenthaler (Szwajcaria) za faworytką Charlotte Bankes. Z kolejnej pary Trespeuch i Faye Thelen (Stany Zjednoczone). Julia Nirani-Pereira przed Stacy Gaskill (Stany Zjednoczone). Noemie Wiedmer (Szwajcaria) i Maja-Li Iafrate Danielsson (Francja) awansują z kolejnej pary. Z szóstego biegu Moioli przed Mia Clift (Australia). W siódmy Jana Fischer (Niemcy) przed Pia Zerkhold (Austria). Kolejna faworytka Casta i przedstwicielka gospodarzy Sofia Groblechner.
  • Ćwierćfinały: odpada sensacyjnie Bankes, z pierwszego ćwierćfinału awans Adamczykova i Baff.Odpada kolejna faworytka – Francuzka Trespeuch, z awansem Nirani-Pereira przed Thelen. Wiedmer i Moioli w półfinale. Casta wygrywa przed Zerkhold, Włoszka Groblechner bez medalu.
  • Adamczykova i Baff idą jak burza. Wiedmer i Moioli w finale.

Łyżwiarstwo figurowe: soliści

Piątek Trzynastego może przejść do historii łyżwiarstwa figurowego, Zimowych Igrzysk Olimpijskich, a nawet do historii światowego sportu. Wszystko za sprawą zapowiedzi Ilii Malinina – Amerykanina o rosyjskim pochodzeniu (rodzice urodzeni w Rosji). Jednakże jeszcze pod koniec stycznia publicznie sugerował, że „quint” (nie mamy nawet na to polskiego określenia) chce pokazać przede wszystkim po igrzyskach, traktując start olimpijski jako miejsce na precyzję, a nie eksperymenty. Jednocześnie w ostatnich dniach podkreślał ostrożność nawet w sprawie czterokrotnego axla (4A), uzależniając ewentualną próbę od tego, czy „wszystko się ułoży” danego dnia, co dodatkowo obniża prawdopodobieństwo sięgnięcia po jeszcze trudniejszy element. Ale kto wie…

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskiej Mediolan 2026

Decydujący o medalach program dowolny solistów zostanie rozegrany w piątek o 19:00 na tafli Milano Ice Skating Arena w Assago. Po programie krótkim w najlepszym położeniu jest Ilia Malinin (Stany Zjednoczone), który prowadzi z wynikiem 108,16 pkt. Yuma Kagiyama (Japonia) traci 5,09 pkt (103,07), a Adam Siao Him Fa (Francja) 5,61 pkt (102,55); dalej plasują się Daniel Grassl (Włochy) – 93,46, Mikhail Shaidorov (Kazachstan) – 92,94 oraz Junhwan Cha (Korea Południowa) – 92,72. Z polskiej perspektywy w finale zobaczymy Władimir Samojłow, który po 21. miejscu w programie krótkim (77,57) zakwalifikował się do programu dowolnego.

  • Niestety upadek Polaka przy stosunkowo prostym skoku. Samojłow utrzymał 21. lokatę.
  • znakomity program piątego po programie krótkim Shaidorova.
  • Kagiyama słabiej.
  • Katastrofa Milinina. Program pełen błędów. Jest dopiero 8.!!!!
  • Rewolucja w programie dowolnym. Wygrywa piąty po programie krótkim, a brąz dla dziewiątego. Liderów zjadły nerwy.

Snowboard: halfpipe mężczyzn

Finał halfpipe’u mężczyzn w Livigno zostanie rozegrany w godzinach 19:30–21:05 (CET). Do walki o medale awansuje 12 zawodników, a o wyniku decyduje najlepsza nota z trzech przejazdów w sesji finałowej. Sędziowie premiują przede wszystkim amplitudę (wysokość lotu), trudność i różnorodność rotacji, jakość lądowań oraz płynność łączenia elementów; skala ocen ma maksymalnie 100 punktów.

Za głównego faworyta uchodzi Scotty James (Australia), który kwalifikacje otworzył bardzo mocnym przejazdem ocenionym na 94,00. Najbliżej w tej fazie byli Yūto Totsuka (Japonia) z 91,25 oraz Ryūsei Yamada (Japonia) z 90,25, co potwierdza głębię japońskiej ekipy i zapowiada finał z wysokim progiem trudności. Osobny wątek to start mistrza olimpijskiego z Pekinu, Ayumu Hirano (Japonia), który — po problemach zdrowotnych w ostatnich tygodniach — utrzymał się w grze o obronę tytułu. W tle walki o podium uwagę zwraca najmłodsza część stawki: Alessandro Barbieri (Stany Zjednoczone) był w kwalifikacjach czwarty, co wprowadza do finału element nieprzewidywalności typowy dla halfpipe’u — jeden przejazd „na czysto” potrafi gwałtownie zmienić układ miejsc.

  • Japończycy dominują w pierwszym runie.
  • Faworyt James bezbłędnie, ale jego przejazd sędziowe ocenili dopiero jako drugi.
  • James się nie poprawia. Jest wściekly.

Skeleton

Decydująca odsłona rywalizacji odbędzie się 13 lutego w Cortinie: przejazd 3 o 19:30 oraz przejazd 4 o 21:05. Tor w Cortinie ma 1 445 m, a prędkości dochodzą do ok. 150 km/h. O medalach rozstrzyga łączny czas czterech przejazdów.

Po dwóch pierwszych ślizgach liderem jest Matt Weston (Wielka Brytania) z łącznym czasem 1:52.09; przewaga nad Axelem Jungkiem (Niemcy) wynosi 0.30 s, a trzeci jest Christopher Grotheer (Niemcy) ze stratą 0.46 s do prowadzącego. Weston ustanowił przy tym dwa rekordy toru (56.21 i 55.88), jako jedyny łamiąc barierę 56 sekund w pojedynczym przejeździe.

  • W 3. ślizgu Brytyjczyk ponownie pobił rekord toru, jeszcze powiększając prowadzenie.
  • W 4. (ostatnim) ślizgu Weston pojechał znów perfekcyjnie — poprawił swój własny najlepszy czas dnia i zwiększył przewagę, dzięki czemu ostatecznie wygrał z większą różnicą niż przed startem finału.

Curling

Dziś w curlingu w Cortinie rozgrywane są dwie sesje turnieju mężczyzn oraz jedna sesja turnieju kobiet.

W turnieju mężczyzn sesja 3 (09:05): Kanada – Stany Zjednoczone; Wielka Brytania – Włochy; Chiny – Norwegia; Szwajcaria – Czechy. Sesja 4 (19:05): Szwajcaria – Chiny; Czechy – Norwegia; Niemcy – Włochy; Kanada – Szwecja.

W turnieju kobiet sesja 3 (14:05): Dania – Szwecja; Chiny – Szwajcaria; Stany Zjednoczone – Kanada; Wielka Brytania – Korea Południowa.

  • W porannej sesji Szwajcaria prowadzi wyraźnie z Czechami. Pozostałe mecze bardzo wyrównane. Szwajcaria – Czechy 7:3. Kanada lepsza od USA 6:3. Włosi wygrywają z Wielką Brytanią po zaciętym meczu 9:7. W meczu Norwegia – Chiny dogrywka. 8:6 dla Norwegii.
  • W sesji wieczornej Szwajcaria ograła Chiny 9–7, Norwegia Czechów 7:4, Kanada Szwecję 8:6, a Niemcy Włochów 6:5
  • W sesji popołudniowej bardzo zacięte mecze wśród kobiet: Wielka Brytania wygrywa z Koreą 9:3, Szwecja – Dania 6:5, Szwajcaria – Chiny 7:5. Najbardziej zacięta była rywalizacja w „derbach” Ameryki Północnej, amerykańska drużyna kobiet pokonała reprezentację Kanady 9:8, co jest pierwszym w historii zwycięstwem USA nad Kanadą w curlingu olimpijskim, decydujące 2 punkty zdobyto w 10. endzie dzięki kluczowym ostatnim kamieniom Tabithy Peterson.

Hokej na lodzie

Dzisiaj faza grupowa turnieju mężczyzn i przede wszystkim ćwierćfinały turnieju kobiet.

W turnieju mężczyzn w południe zaplanowano dwa mecze grupy B: Finlandia–Szwecja (12:10) w hali Milano Santagiulia oraz Włochy–Słowacja (12:10) w hali Milano Rho. Dla Finów to mecz o wszystko po porażce 1:4 ze Słowacją, a Szwedzi wchodzą do meczu po zwycięstwie 5:2 z gospodarzami. Po południu (16:40) Francja gra z Czechami w grupie A, a wieczorem (21:10) kibiców przyciąga zestawienie Kanada–Szwajcaria, także w grupie A. Obie ekipy wygrały inaugurację: Kanada rozbiła Czechów 5:0, a Szwajcaria pewnie pokonała Francję 4:0, więc stawką jest szybkie ustawienie się do walki o bezpośredni awans.

W turnieju kobiet to już etap pucharowy: o 16:40 Czechy grają ze Szwecją, a o 21:10 Stany Zjednoczone zmierzą się z gospodyniami z Włoch. Dla Włoszek to nagroda za awans do najlepszej ósemki po zwycięstwach w fazie grupowej, natomiast Amerykanki wchodzą w ćwierćfinał jako zdecydowany faworyt.

  • Finlandia rozpoczyna mocno ze swoim skandynawskim rywalem 2:0. Gol kontaktowy Trzech Koron. Finowie odpowiadają golem na 3:1. 4:1 po wycofaniu bramkarza w końcówce.
  • Gol dla Słowacji – czyżby to był czarny koń tego turnieju? Już 2:0. Gol kontaktowy Włochów. Słowacja odpowiada na 3:1. Słowacja wygrywa 3:2.
  • Niesamowity mecz Czechy – Francja. Gol za gol. Na razie 4:3 dla naszych południowych sąsiadów, którzy nam na tafli łyżwiarskiej podpierdolili złoty medal… To ich dzień, bo już 6:3.
  • Kanada prowadzi ze Szwajcarią 3:1.

  • Rozpoczynają się mecze ćwierćfinałowe kobiet.
  • Szwecja prowadzi z Czeszkami 1:0. Szwecja 2:0. Szwedki w półfinale.
  • USA gromi Włochy 5:0 i pewnie melduje się w półfinale.

Klasyfikacja medalowa

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *