XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – dzień dziewiąty: Maryna goni medal

Po ekscytującej walentynkowej sobocie, wydaje się bardziej stonowana niedziela. Polskie szanse medalowe są iluzoryczne, ale emocji nie zabraknie.

Plan Finałów:

Starty Polaków:

  • 10:00, 13:30 – narciarstwo alpejskie, slalom gigant kobiet, 1. przejazd
    Maryna Gąsienica-Daniel
  • 11:15 – biathlon, bieg na dochodzenie 12,5 km mężczyzn
    Konrad Badacz, Grzegorz Galica, Jan Guńka
  • 14:45 – biathlon, bieg na dochodzenie 10 km kobiet
    Joanna Jakieła, Anna Mąka, Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk
  • 10:00, 11:50 – bobsleje, jedynki kobiet
    Linda Weiszewski
  • 17:03 – łyżwiarstwo szybkie, 500 m kobiet (finał)
    Martyna Baran, Andżelika Wójcik, Kaja Ziomek-Nogal
  • 18:45 – skoki narciarskie, duża skocznia kobiet
    Pola Bełtowska, Anna Twardosz
  • 19:45 – łyżwiarstwo figurowe, pary sportowe, program krótki
    Julia Szczecinina, Michał Woźniak

Slalom gigant kobiet

Slalom gigant kobiet toczy się w dwóch przejazdach (10:00 i 13:30 czasu polskiego), a o medalach zdecyduje łączny czas. Gigant wymaga idealnego balansu między agresją a kontrolą – narty muszą „nieść” w długim skręcie, ale każdy spóźniony ruch oznacza stratę dziesiątych części sekundy. W gigancie jeden większy błąd może kosztować nawet sekundę – a to zwykle kończy marzenia o medalu.

Główne role powinny odegrać Federica Brignone (Włochy), Sara Hector (Szwecja) i Lara Gut-Behrami (Szwajcaria). Brignone jest niezwykle regularna i potrafi wykorzystać atut własnej publiczności. Hector uchodzi za jedną z najczystszych technicznie zawodniczek w stawce, szczególnie na stromych, wymagających odcinkach. Gut-Behrami z kolei zyskuje, gdy trasa jest szybka i pozwala utrzymać wysoką prędkość między bramkami. W gronie kandydatek do podium pozostaje także Mikaela Shiffrin (Stany Zjednoczone) – jej doświadczenie olimpijskie i stabilność psychiczna mogą mieć ogromne znaczenie w drugim przejeździe.

To koronna konkurencja Maryny Gąsienicy-Daniel. Jej celem jest przede wszystkim mocny, czysty pierwszy przejazd, który ustawi ją w korzystnej pozycji startowej przed finałem. Realnym scenariuszem jest walka o miejsce w czołowej dziesiątce. Aby myśleć o niespodziance w postaci walki o podium, potrzebne byłyby dwa niemal perfekcyjne przejazdy i błędy części faworytek.

Pierwszy przejazd:

  • Jako pierwsza Norweżka Thea Louise Stjernesund. Czy będzie powtórka z wczoraj, że pierwszy zawodnik znokautował rywali?
  • Nie będzie. Druga Sara Hector z tym samym czasem.
  • Mikaela Shiffrin niestety słabiej od rywalek.
  • Trzy przyjaciółki z alpejskiej rodziny z fotela lidera wspólnie przeżywają kolejne zjazdy.
  • Nieprawdopodobne. Albanka Lara Colturi z tym samym czasem. Teraz to już się tam na dole nie zmieszczą.
  • Maryna z pechową trzynastką. Start przeciętny. Znakomity środek trasy. I niestety błąd na kluczowym ostatnim skoku. Jest dopiero 9.
  • Brignone deklasuje rywalki.
  • Niemka Lena Duerr niespodziewanie z 16. numerem jest druga.
  • Włoszka Sofia Goggia sama jest zdziwiona meldując się na trzecim miejscu.
  • Marynę prześladuje trzynastka, bo dopiero na tym miejscu jest po pierwszym przejeździe. Duża strata do medalu. Ale do czwartego miejsca tylko 0,4 sekundy. Polka słynie z ryzyka w drugim przejeździe. Włosi szykują się do kolejnych medali.

Drugi przejazd:

  • Polka lepiej, ale niestety 0,08 sekundy straty do prowadzącej Włoszki Lary Della Mea.
  • Shiffrin za Maryną. Polka w dziesiątce. Gdyby nie ten błąd…
  • Stjernesund wychodzi na prowadzenie.
  • Hector ten sam czas. Ale jaja.
  • Albanka nie dołączyła, a nawet jest za Polką, która bardzo blisko ósemki.
  • Goggia za Polką, Maryna w ósemce. Będą cztery medale.
  • Polka już siódma. Jednak będą trzy medale, ale może dwa złote.
  • Brignone pewnie daje złoto dla Włoch.
  • Maryna 0,13 sekundy od medalu…
Alpejki na mecie

Biathlon – biegi pościgowe

Biegi pościgowe w biathlonie to konkurencja bardzo czytelna, przez to emocjonująca. Zawodnicy ruszają na trasę według strat ze sprintu – pierwszy startuje zwycięzca, a kolejni w odstępach czasowych odpowiadających różnicom na mecie. To oznacza bezpośrednią walkę „kontaktową”, częste mijanki i szybkie zmiany sytuacji.

W rywalizacji mężczyzn na 12,5 km (cztery strzelania: dwa leżąc, dwa stojąc) kluczowa będzie stabilność na strzelnicy. Na podstawie pokazanej listy startowej (TOP 9 po sprincie) zapowiedź biegu pościgowego mężczyzn wygląda bardzo konkretnie – to będzie wyścig Francja kontra Norwegia z mocnym szwedzkim akcentem.

Na czele rusza Quentin Fillon Maillet (Francja). Start z pozycji lidera (0:00) daje mu komfort kontroli tempa. Jeśli pierwsze dwa strzelania wykona na czysto, może „ustawić” bieg pod siebie i zmusić Norwegów do ryzyka. 14 sekund za nim rusza Vetle Sjåstad Christiansen (Norwegia). To zawodnik, który potrafi świetnie biegać w kontakcie. Ma idealną pozycję do ataku już po pierwszym strzelaniu – strata jest na tyle mała, że jedno pudło lidera odwraca sytuację. 16 sekund tracą Sturla Holm Lægreid (Norwegia) i Émilien Jacquelin (Francja). Lægreid jest jednym z najpewniejszych strzelców w stawce – jeśli będzie bezbłędny, może systematycznie „zjadać” rywali. Jacquelin z kolei bywa bardzo szybki, ale kluczowa będzie jego stabilność w stójce. 25 sekund straty ma Sebastian Samuelsson (Szwecja). To zawodnik o bardzo mocnym biegu – jeśli utrzyma kontakt do drugiego strzelania, może wejść do walki o podium, zwłaszcza przy błędach czołówki. Nieco dalej, ale wciąż w grze o medal przy bezbłędnym strzelaniu, są Johannes Dale-Skjevdal (Norwegia), Martin Ponsiluoma (Szwecja) oraz Johan-Olav Botn (Norwegia). W pościgu minuta to jeszcze nie wyrok – jedno „zero” więcej od liderów potrafi dać ogromny awans.

Polacy ruszą z dalszych pozycji po sprincie. Jan Guńka był najwyżej sklasyfikowany – zajął 27. miejsce i wystartuje ze stratą +1:57 do lidera. Grzegorz Galica ukończył sprint na 33. pozycji, co daje mu start z +2:18. Konrad Badacz był 44., a jego strata na wyjściu wynosi +3:00.

  • Wyruszyli.
  • Pierwsze strzelanie: czołówka regularnie po jednym pudle. A Guńka bezbłędnie i jest 16. Galica dwa pudła. Badacz bezbłędnie – brawo 43. Galica za nim.
  • Drugie strzelanie: Jacquelin wychodzi na prowadzenie, Fillon Maillet dwa pudła, dobrze Norwegowie, potem Szwedzi. Guńka fantastycznie – jest 19, czyli gorzej biegnie. Galica też bezbłędnie. I Badacz też – do strzelectwa z nimi. 38. i 40. czyli biegną słabo – pewnie smarowanie.
  • Trzecie strzelanie: Jacquelin blisko złota, Norwegowie po pudle, Ponsiluoma jest drugi, trzeci Francuz Eric Perrot. Medal dla Norwegów wątpliwy. Guńka ryzykował i spudłował dwa razy. Galica z Badaczem solidarnie po jednej karnej rundzie. Miejsca Polaków: 26., 37., 40.
  • Ostatnie strzelanie: dwa pudła Jacquelin, Ponsiluoma bezbłędne – sensacyjne złoto dla Szwedów, Lægreid drugi biegnie po srebro. Guńka z jednym błędem jest 28. – może będzie „30”. Badacz 35. Galica 42.
  • Na mecie: Guńka 32. (3 błędy na strzelnicy), Galica 40. (5 pudeł), Badacz 43. (tylko 1 pudło – fatalny bieg). Nie będzie Polaków w biegu masowym.
13.08.2023, Wiesbaden, Germany (GER): Martin Ponsiluoma (SWE), Hanna Oeberg (SWE), (l-r) – City Biathlon – Wiesbaden (GER). www.biathlonworld.com © Manzoni/IBU. Handout picture by the International Biathlon Union. For editorial use only. Resale or distribution is prohibited.

Bieg pościgowy kobiet na 10 km podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 odbędzie się o godzinie 14:45.

Jako pierwsza na trasę w Anterselvie wyruszy zwyciężczyni sprintu, Norweżka Maren Kirkeeide. Tuż za nią, z minimalną stratą 4 sekund, wystartuje Francuzka Océane Michelon, natomiast w walce o czołowe lokaty liczyć się będą także Lou Jeanmonnot-Laurent oraz reprezentantka gospodarzy Lisa Vittozzi. Dla polskich kibiców kluczowym punktem zawodów będzie występ Kamili Żuk, która dzięki świetnemu, 8. miejscu w sprincie, ruszy do biegu ze stratą 1 minuty i 9 sekund do liderki, a obok niej w gronie 60 zawodniczek zaprezentują się również Joanna Jakieła, Natalia SidorowiczAnna Mąka.

  • Pierwsze strzelanie: Kirkeeide pewnie. Żuk jeden błąd i jest 12. Sidorowicz i Mąka bezbłędnie. Jest awans. Jakieła niestety dwa pudła.
  • Drugie strzelanie: Vittozzi wychodzi na prowadzenie. Żuk błąd. Sidorowicz znakomicie. Mąka też. Będą awanse. Jakieła też bezbłędnie.
  • Trzecie strzelanie: Kirkeeide odzyskuje prowadzenie. Może nie być medalu dla Francji. Żuk pudło. Sidorowicz bezbłędnie, ale goni. Mąka dwa błędy. Jakieła bezbłędna. Sidorowicz 13. Żuk 18. Jest dobrze.
  • Ostatnie strzelanie: Kirkeeide dwa błędy. Vittozzi strzela na złoto!!!! Finka Suvi Minkkinen może być w brązie. Żuk wspaniale. Sidorowicz wspaniale. Żuk 10. Sidorowicz 12. Pięknie. Mąka jeden błąd.
  • Finisz: złoto dla Włoszki, Norweżka z Finką i Francuzką walczą o pozostałe medale.
  • Żuk 12. Sidorowicz 13. (awans z 41. pozycji). Jakieła 16. (9. czas biegu). Polki w biegu masowym. Brawo. Hmmm… sztafeta na medal? Mąka 40.

Muldy podwójne mężczyzn

Finał olimpijski w jeździe po muldach podwójnych mężczyzn odbędzie się o godzinie 11:48 w Livigno, stanowiąc historyczny debiut tej widowiskowej konkurencji w programie igrzysk. 

Jazda po muldach podwójnych różni się od jazdy indywidualnej formatem pucharowym. Dwóch zawodników rywalizuje równolegle na sąsiednich torach. Zwycięzca bezpośredniego pojedynku awansuje do kolejnej fazy drabinki, aż do wielkiego finału, przy czym o sukcesie nie decyduje wyłącznie kolejność przekroczenia linii mety, lecz suma punktów przyznawanych przez sędziów. Ocena końcowa opiera się na trzech kluczowych kryteriach: 

  • skrętach (technika jazdy między muldami), które stanowią aż 60% wyniku, 
  • skokach (dwie ewolucje na specjalnych rampach) odpowiadających za 20% 
  • prędkości przejazdu, która stanowi pozostałe 20%.

W systemie sędziowskim stosuje się metodę porównawczą – każdy z siedmiu sędziów (pięciu od techniki i dwóch od skoków) dysponuje 5 punktami, które rozdziela między rywalizującą parę w stosunkach takich jak 3:2 lub 5:0, co sprawia, że zawodnik szybszy może przegrać, jeśli jego rywal wykazał się lepszą precyzją lub trudniejszymi ewolucjami w powietrzu.

Głównym faworytem do złotego medalu jest legendarny Kanadyjczyk Mikaël Kingsbury, który po sensacyjnej porażce w muldach pojedynczych sprzed trzech dni, będzie szukał rewanżu w bezpośrednich pojedynkach ramię w ramię. Jego najgroźniejszymi rywalami w walce o podium będą aktualny mistrz olimpijski z konkurencji indywidualnej, Australijczyk Cooper Woods (Australia), oraz niezwykle dynamiczni Japończyk Ikuma Horishima (Japonia) i Szwed Walter Wallberg (Szwecja). 

  • Wallberg odpadł. Japończyk Takuya Shimakawa wygrywa 19:16 i melduje się w półfinale.
  • Kingsbury, ale mało brakowało żeby jego rywal Koreańczyk Jung Dae-yoon skosił go z trasy.
  • Matt Graham z Australii lepszy od Amerykanina Charlie Mickela 20:15.
  • Horishima w półfinale. Pokonuje Amerykanina o polskim nazwisku Dylana Walczyka 26:9
  • Dwóch Japończyków w półfinale.
  • Kingsbury w finale. Japończyk Shimakawa się przewrócił w połowie przejazdu. 33:2.
  • Wyrównany drugi półfinał Australijczyka z Japończykiem. Jednak Horishima 21:14.
  • Przejazd o trzecie miejsce. Graham pierwszy. 20:15.
  • Horishima szybszy, ale wyraźnie gorszy technicznie. 30:5 dla Kanadyjczyka.

Sztafeta mężczyzn

Finał olimpijski sztafety mężczyzn 4 × 7,5 km w biegach narciarskich rozpoczyna się o godzinie 12:00 na trasach w Val di Fiemme. Wyścig odbywa się w formacie mieszanym, gdzie pierwsi dwaj zawodnicy biegną stylem klasycznym, a dwaj ostatni stylem dowolnym.

Murowanym faworytem do złotego medalu jest reprezentacja Norwegii, prowadzona przez swoje największe gwiazdy. Johannes Høsflot Klæbo biegnie po 9 złoty medal. Szanse na walkę o podium ma Szwecja, Finlandia i gospodarze Włochy. 

  • Pierwsza zmiana: Norwegia, USA, Włochy i Kanada. Szwecja ostatnia z dużą stratą – nie idzie im ta sztafeta.
  • Norwegia 10 sekund przewagi. Na drugie miejsce wychodzi Finlandia. Razem z nimi Francja, Włochy, USA i Kanada.
  • Francuz wychodzi na drugie miejsce. Trzeci Włoch.
  • Johannes Høsflot Klæbo wyrusza po czwarte złoto w tych Igrzyskach z przewagą 12 sekund nad Francją:
  • Norwegia, Francja, Finlandia przed ostatnią zmianą.
  • Francuz goni wielkiego mistrza, już tylko 6 sekund.
  • Szybko osłabł. Klæbo biegnie jak na Biegu Wazów. Włoch goni Fina.

Snowboard cross drużyn mieszanych

Finał olimpijski w snowboard crossie drużyn mieszanych odbędzie się w Livigno Snow Park. Rywalizacja zacznie się od ćwierćfinałów około 13:45, potem półfinały, mały finał i finał medalowy około 14:40. Zasady tej widowiskowej konkurencji zakładają, że najpierw na trasę ruszają mężczyźni, a wypracowana przez nich przewaga czasowa determinuje moment startu partnerek z zespołu – zwycięża drużyna, której zawodniczka jako pierwsza przetnie linię mety. 

Głównymi faworytami do zwycięstwa są reprezentanci Francji, którzy dominowali w pucharowych startach, oraz broniący tytułu z Pekinu Amerykanie, w tym legendarny Nick Baumgartner. Silną konkurencję stanowić będą również duety z Austrii, z medalistą indywidualnym Alessandro Hämmerle na czele, oraz Australii, reprezentowanej przez świeżo upieczoną mistrzynię olimpijską w crossie indywidualnym, Josie Baff.

Ćwierćfinały:

  • Francja 2 i Szwajcaria z pierwszego.
  • Wielka Brytania i drugi team Australii z drugiego.
  • Włochy i Francja z trzeciego.
  • Australia i Niemcy uzupełniają grono półfinalistów.

Połfinały:

  • Pierwszy: Wielka Brytania i Francja 2.
  • Drugi: na półmetku prowadzili Niemcy i Francja, ale kobiety odmieniły klasyfikację, do finału awansują Włosi i Australia.

Finały:

  • „Mały finał” dla Francji po zaciętej walce.
  • Na zmianie mężczyzn Australijczyk się przewraca, na prowadzeniu Francja i Wielką Brytanią, Włosi blisko. Trwa weryfikacja VAR. Bez kar. Brytyjka wyprzedza Francuzkę. Włoszka wyprzedza Francuzkę. Australijka już miała za dużą stratę.

Łyżwiarstwo szybkie kobiet 500 metrów

Finał olimpijski w łyżwiarstwie szybkim kobiet na dystansie 500 metrów odbędzie się o godzinie 17:03 na torze w Mediolanie. Zawodniczki startują w parach na torze o długości 400 metrów. Każda para składa się z jednej panczenistki na torze wewnętrznym i jednej na zewnętrznym. Aby wyrównać dystans (ponieważ łuk wewnętrzny jest krótszy), zawodniczki muszą zamienić się torami na prostej przeciwległej do startu w trakcie każdego okrążenia.

Głównymi faworytkami do złotego medalu są Holenderki: rekordzistka świata Femke Kok, która przystępuje do startu z serią 23 zwycięstw z rzędu, oraz Jutta Leerdam, świeżo upieczona mistrzyni olimpijska na 1000 m z tych samych igrzysk. Do walki o najwyższe stopnie podium z pewnością włączą się również Amerykanka Erin Jackson, broniąca tytułu wywalczonego w Pekinie, oraz reprezentantka Korei Południowej Kim Min-sun.

Polscy kibice będą mogli emocjonować się startami trzech reprezentantek Polski – Andżeliki WójcikMartyny Baran oraz Kaji Ziomek-Nogal, które spróbują powalczyć o niespodziankę w tej niezwykle krótkiej i dynamicznej konkurencji.

  • Wójcik z Lubina wygrywa w swojej parze, ale jest dopiero 3.
  • Urocza Baran fatalnie. Przegrywa w parze i jest nawet za Wójcik.
  • Ciągle prowadzi jadąca w 4. parze Japonka Miho Takagi.
  • Leerdam w końcu wyprzedza Japonkę.
  • Kaja czwarta. Świetnie zaczęła, szybko jechała… i chuj. Czwarta. Do dupy to łyżwiarstwo szybkie.
  • 14. para też do piachu.
  • Kok pozamiatała.

Wójcik rozpętała już polskie piekiełko:

Może po prostu to powiem, bo w mediach i tak mogłoby to wyjść. Ten sezon przygotowywałam się sama bez trenera od początku cyklu Pucharu Świata. Zostałam postawiona w takiej sytuacji, gdzie jakby mi ktoś trzy lata temu powiedział, że na ostatni rok czterolecia zostanę sama sobie… No jest to przykre po prostu

Skeleton mikst drużynowy

Mieszany konkurs drużynowy w skeletonie debiutuje na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Rywalizacja odbywa się dzisiaj na torze Cortina Sliding Centre. 

Każdy zespół składa się z jednej kobiety i jednego mężczyzny. Zawody składają się z jednego przejazdu dla każdego członka drużyny. Jako pierwsza na tor wyjeżdża kobieta, a po niej mężczyzna. Drugi zawodnik (mężczyzna) nie rusza natychmiast po przekroczeniu mety przez partnerkę. Musi poczekać, aż tor będzie wolny, a następnie wystartować po sygnale świetlnym przypominającym start w Formule 1 (pięć czerwonych świateł zapalających się w odstępach 0,75 sekundy). Czasy obu przejazdów są sumowane.

W dzisiejszym finale faworytami są reprezentanci Niemiec (Jacqueline Pfeifer Christopher Grotheer) oraz Wielkiej Brytanii (Freya Tarbit Marcus Wyatt).

Skoki kobiet

O godzinie 18:45, odbędzie się historyczny, pierwszy w dziejach igrzysk olimpijskich konkurs kobiet na dużej skoczni w Predazzo.

Główną faworytką do dubletu jest Norweżka Anna Odine Strøm, mistrzyni z obiektu normalnego, której najgroźniejszymi rywalkami będą liderka Pucharu Świata Nika Prevc ze Słowenii, opromieniona sukcesem swojego brata, oraz wybitna lotniczka Eirin Maria Kvandal. Do walki o podium aspirują także Austriaczka Lisa Eder oraz rewelacyjna w treningach Szwedka Frida Westman, a polscy kibice liczą na kolejny solidny występ Anny Twardosz, która na mniejszym obiekcie otarła się o czołową dziesiątkę.

  • Jakby ktoś pytał, to „ulubienica” hejterów Pola Bełtowska 108 metrów. Na normalnej skoczni byłoby złoto. Tutaj raczej nie będzie drugiej serii, ale kompromitacji też. Polka wyprzedza tylko cztery zawodniczki. Nie będzie dobrze wspominała tych Igrzysk.
  • Twardosz 115 metrów. Też bez awansu.
  • Wiatr tutaj rozdaje karty. Czołówka ma trudne warunki.
  • Nika Prevc dopiero piąta.
  • Cztery Norweżki na czele! Im sprzyjało szczęście.
  • W drugiej serii zapowiada się remontada.
  • Westman po pokerowej zagrywce trenera obniżenia belki wychodzi na prowadzenie
  • Prevc ze skokiem na medal?
  • Tak jest. Dwie Norweżki nie wytrzymały.
  • Strøm po złoto.
  • Kvandal druga.

Bobsleje, jedynki kobiet

Rywalizacja w bobslejowych jedynkach kobiet (monobob) o godzinie 10:00. Dyscyplina ta, w której wszystkie uczestniczki startują na identycznym sprzęcie, gości na igrzyskach po raz drugi, a Polskę reprezentuje w niej debiutantka Linda Weiszewski. O ostatecznych wynikach zadecyduje łączny czas czterech przejazdów. Do grona głównych faworytek do podium zaliczane są Niemki: Laura Nolte i Lisa Buckwitz, oraz Australijka Breeana Walker.

Polka na 19. miejscu. Prowadzi Niemka przed dwoma Amerykankami.

Łyżwiarstwo figurowe, pary sportowe, program krótki

Program krótki par sportowych to pierwsza część rywalizacji, trwająca 2 minuty i 40 sekund. Duety muszą w nim wykonać siedem obowiązkowych elementów, w tym podnoszenie, skok wyrzucany i spiralę śmierci, a uzyskana nota decyduje o kolejności startowej w jutrzejszym programie dowolnym. Głównymi faworytami do zwycięstwa są Japończycy Riku Miura i Ryuichi Kihara, którzy uzyskali najwyższą notę (82.84 pkt) w programie krótkim podczas rozegranych wcześniej zawodów drużynowych, natomiast polscy kibice mogą śledzić występ pary Julija Szczetinina i Michał Woźniak.

  • Polska para z awansem na 15. miejscu.

Curling mężczyzn

Na turnieju curlingowym mężczyzn zaplanowano dwie serie spotkań: poranną o 09:05 oraz wieczorną o 19:05. Za najciekawsze starcia dnia uznaje się pojedynek Niemiec z Wielką Brytanią (kluczowy dla szans na awans do strefy medalowej) oraz wieczorną konfrontację potęgi z Ameryki Północnej, Kanady, z nieprzewidywalną drużyną Chin, która na razie wszystko przegrywa. Kibice gospodarzy z niecierpliwością czekają również na występy Włochów, którzy najpierw zmierzą się z Norwegią, a wieczorem z Czechami, walcząc o podtrzymanie szans na awans do fazy pucharowej przed własną publicznością.

  • Angole wybijają Niemcom marzenia o awansie. Norwegia walczy z Włochami. Amerykanie prowadzą ze Szwecją. Wielka Brytania 9:4. Norwegia jednak lepsza od gospodarzy 10:7. USA – Szwecja 8:5 – Amerykanie zachowują szansę na półfinał.
  • Kanada – Chiny 6:3. USA – Norwegia 10:8. Włochy – Czechy 10:5. Szwajcaria – Wielka Brytania 6:5.

Curling kobiet

W turnieju kobiet w niedzielę rozgrywana jest sesja 6. o godzinie 14:05. Najciekawiej zapowiada się wielki hit i powtórka finału poprzednich igrzysk, czyli starcie broniących tytułu Brytyjek z silnymi Szwedkami, a także prestiżowe „derby Azji” pomiędzy Japonią a Koreą Południową, które mogą zdecydować o układzie tabeli przed fazą pucharową. Pozostałe pary tej serii to USA przeciwko Chinkom oraz starcie gospodyń, Włoszek, z reprezentacją Danii, które będzie kluczowe dla losów drużyny z Italii w kontekście walki o półfinał.

  • Dania gromi Włochy 7:2 i zbliża się do czołowej czwórki. Włoszki raczej już odpadają.
  • Szwecja prowadzi z Brytyjkami 8:5. Wielka Brytania w wielkich opałach w tym turnieju. Szwecja 9:7. 10:7.
  • Korea prowadzi z Japonią 6:3. Japonia redukuje do 6:5. Korea wygrywa 7:5.
  • Chiny toczą bój o awans do półfinału z USA 5:4. A jednak USA górą 6:5.

Hokej na lodzie

Ostatnia kolejka fazy grupowej, która decyduje o bezpośrednich awansach do ćwierćfinałów. Wydarzeniem jest starcie USA z Niemcami o godzinie 21:10, które może przypieczętować zwycięstwo Amerykanów w grupie C. Wcześniej, o 16:40, Kanada zmierzy się z Francją w ramach grupy A, a o 12:10 pojedynek Szwajcarii z Czechami. Dzień hokejowy uzupełni popołudniowe starcie Danii z Łotwą (19:10). 

  • Gol dla Czechów. Szwajcaria 2:1. Dogrywka. Szwajcaria 4:3.
  • Kanada gromi Francję 8:2. 9:2. 10:2.
  • Dania potwierdza swoją dobrą formę i prowadzi z Łotwą 3:0. Łotwa walczy 3:2. 4:2.
  • USA pewnie z Niemcami 5:1.

Klasyfikacja medalowa

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *