XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – dzień dziesiąty: Wąsek + Tomasiak na srebro z małym wsparciem śnieżycy

Na zakończenie zmagań w skokach narciarskich konkurs duetów. Udział Kacpra Tomasiaka to zawsze szansa na coś Wielkiego.

Plan finałów:

Starty Polaków:

Skoki duety

Na Predazzo Ski Jumping Stadium odbędzie się debiutujący w programie olimpijskim konkurs duetów (Super Team) mężczyzn na dużej skoczni (HS143), a zarazem zakończenie rywalizacji w skokach narciarskich na tych Igrzyskach. Zawody składają się z trzech serii (zamiast dwóch). Do drugiej serii awansuje 12 najlepszych duetów, a w wielkim finale o medale walczy 8 najlepszych zespołów.

Reprezentacja Polski wystąpi w składzie: Paweł Wąsek oraz rewelacyjny 18-letni Kacper Tomasiak. Polacy przystępują do rywalizacji w doskonałych nastrojach po tym, jak dwa dni temu Tomasiak wywalczył brązowy medal w konkursie indywidualnym na dużej skoczni, a Paweł Wąsek zajął solidne 14. miejsce. Polska para udowodniła już swoją siłę w tym sezonie, stając na podium (3. miejsce) podczas konkursu duetów Pucharu Świata w Zakopanem.

Walka o złoto rozstrzygnie się prawdopodobnie pomiędzy czterema nacjami:

  • Słowenia: Reprezentowana przez mistrza olimpijskiego z dużej skoczni, Domena Prevca, oraz Anže Laniška. Słoweńcy bronią tytułu w mikście i są obecnie najmocniejszą nacją na tych igrzyskach.
  • Austria: Wystawiają niezwykle mocny duet Jan Hörl i Stephan Embacher, którzy wygrali próbę przedolimpijską w Zakopanem.
  • Japonia: Z wicemistrzem olimpijskim Ryōyū Kobayashim oraz znajdującym się w świetnej formie Renem Nikaidō.
  • Norwegia: Zawsze groźna para Johann André Forfang i Kristoffer Eriksen Sundal.
  • Wąsek rozpoczyna nadspodziewanie dobrze. Forfang gorzej. Nikaidō na poziomie Polaka. Wow – Anže Lanišek jak nie on. Jan Hörl odleciał.
  • Tomasiak bardzo dobrze. Kobayashi gorzej. Prevc wraca do formy i wyprowadza Słowenię na prowadzenie. Uhuhuh Stephan Embacher – wielki powrót Austrii.
  • Polska na trzecim miejscu, ale z minimalną przewagą nad Niemcami i Japonią oraz dużą stratą do Słowenii i Austrii.
  • Wąsek tak sobie – silny wiatr w plecy. Wellinger jeszcze gorzej. Nawet Nikaidō bez rewelacji – to są trudne warunki. Lanišek grzebie szanse Słowenii. Hörl na spokojnie utrzymuje przewagę.
  • Kacper Tomasiak!!!!!! Jak przystało na podwójnego medalistę olimpijskiego. Kobayashi słabiej. Nawet Prevc słabiej. Austriacy skaczą w swojej lidze – to będzie złoty medal.
  • Polska na DRUGIM miejscu. Strata do Austrii gigantyczna. Przewaga nad Norwegią, Słowenią, Niemcami i Japonią mniej więcej po 10 punktów.
  • Nikaidō przywraca Japonię do gry. Ojojojoj, Wąsek trochę słabiej. Forfang wyprowadza Norwegię przed Polskę. Austria bez konkurencji, nawet Hörl nie musi się denerwować.
  • Spadamy na czwarte miejsce. Czwarty Tomasiak, a przed nim trzeci Sundal – ktoś coś kojarzy?
  • Trener obniża belkę Prevcovi. Zaczyna po raz pierwszy w historii Predazzo wiać pod narty. Sypie śnieg. Prevc czeka. Nawet on tego nie udźwignął. Słowenia bez medalu.
  • Raimund odleciał – atak na medal?
  • Kurwa, sypie jak chuj. Tomasiak czeka. Wygląda już jak kulka śnieżna.
  • Nie dał rady – Polska dopiero trzecia – bez medalu. Skandalicznie absurdalnie niskie noty. Wyjebali nas bez mydła.
  • Trzecia seria ANULOWANA. MAMY SREBRO. To się nie dzieje.

Ten konkurs przejdzie do historii polskiego sportu i na wiele lat będzie przedmiotem dyskusji. Bo ten śnieg… przestał padać chwilę po decyzji o anulowaniu ostatniej serii, w której zostało tylko trzech zawodników.

Slalom mężczyzn

Na technicznej trasie w Bormio slalom mężczyzn. Zawody zapowiadają się jako niezwykle dynamiczne widowisko, w którym o medalach na oblodzonej trasie Stelvio zadecydują setne części sekundy.

Głównym faworytem do historycznego dubletu jest reprezentujący Brazylię Lucas Pinheiro Braathen, naciskany przez obrońcę tytułu Francuza Clémenta Noëla oraz lidera Pucharu Świata Manuela Fellera z Austrii, a także Norweg Henrik Kristoffersen – jeden z najbardziej utytułowanych slalomistów ostatnich lat, szukający swojego pierwszego indywidualnego złota i Szwajcar Tanguy Nef, który pokazał świetną formę, zdobywając złoto w kombinacji drużynowej na tych Igrzyskach.

Jedyny Polak w stawce, Michał Jasiczek, powalczy o awans do czołowej trzydziestki, by zapewnić sobie start w finałowym przejeździe.

  • pierwszy Norweg Atle Lie McGrath znakomicie
  • Kristoffersen słabo
  • Braathen wypadł
  • znowu w czołówce ci, co jechali na początku
  • Polak wypadł z trasy, ale nie był jedyny, z 96 na metę dotarło tylko 44.
  • Kristoffersen atak na medal
  • Belg Armand Marchant gorzej
  • Norweg Timon Haugan gorzej – nie zaszkodzi rodakowi
  • Austriak Fabio Gstrein znakomicie, ma medal
  • Szwajcar Loïc Meillard z atakiem na złoto
  • Katastrofa: McGrath wypada na jednej z początkowych bramek, wściekły rzuca kijkami i idzie w długą do lasu – to będzie obraz porażki

Short track

Na hali Mediolanum Forum rozstrzygną się losy medali na dystansie 1000 m kobiet oraz rozpoczną się zmagania na sprinterskim dystansie 500 m mężczyzn.

W finale kobiet na 1000 m główne role powinny odegrać Koreanki (Kim Gil-liChoi Min-jeong) oraz Holenderki z Michelle Velzeboer na czele. W trzecim biegu ćwierćfinałowym wystąpi Gabriela Topolska, która powalczy o awans do półfinału z takimi gwiazdami jak Choi Min-jeongArianna Fontana.

  • Topolska ostatnia w pierwszym ćwierćfinale
  • Wolny finał sprzyjał Velzeboer. Fontana z błędami nie dała rady zdobyć medalu.

Swój udział w igrzyskach na koronnym dystansie rozpocznie Michał Niewiński oraz Felix Pigeon. Niewiński wystartuje w 8. biegu eliminacyjnym. Dla Niewińskiego dzisiejsze eliminacje na 500 m są kluczowe – Polak, po zajęciu 4. miejsca w Finale B na 1000 m kilka dni temu, celuje w poprawienie tego wyniku na swoim najszybszym dystansie.

  • Pigeon drugi i ma awans
  • Niewiński trzeci i żegna się z Igrzyskami.

Bobsleje

Na torze w Cortinie d’Ampezzo odbędą się dwa rozstrzygające ślizgi (3. i 4.) w olimpijskiej rywalizacji monobobów kobiet, gdzie o historyczne złoto walczą reprezentantki Niemiec, USA i Kanady. Po pierwszej części zmagań liderką jest Niemka Laura Nolte, która broni minimalnej przewagi nad broniącą tytułu Amerykanką Kaillie Humphries, a o ostatecznym triumfie zadecyduje suma czasów ze wszystkich czterech przejazdów, w których kluczowe będzie bezbłędne pokonanie technicznego odcinka w dolnej części trasy, znanego z ekstremalnych przeciążeń.

W finale startuje reprezentantka Polski, Linda Weiszewski, która po niedzielnych dwóch ślizgach zajmuje 19. miejsce w klasyfikacji generalnej. Polka zapisała się na kartach historii jako pierwsza polska bobsleistka biorąca udział w tej konkurencji na igrzyskach olimpijskich. 

  • po trzecim ślizgu Nolte z niewielką przewagą nad Amerykankami: druga Elana Meyers-Taylor, trzecia Humphries.
  • Linda Weiszewski ukończy na 17. miejscu.
  • dramatyczny czwarty ślizg: Humphries przesadziła z czerwoną szminką, ale pojechała doskonale. Meyers-Taylor bezbłędnie. Nolte zawaliła jest dopiero druga – różnice na mecie 0,12 sekundy.
PARK CITY, UT – SEPTEMBER 25: Bobsledder Elana Meyers Taylor poses for a portrait during the Team USA Media Summit ahead of the PyeongChang 2018 Olympic Winter Games on September 25, 2017 in Park City, Utah. (Photo by Ezra Shaw/Getty Images)

Narciarstwo dowolne: Big Air kobiet

Na widowiskowej rampie w Mediolanie odbędzie się wielki finał Big Air kobiet w narciarstwie dowolnym, w którym faworytką do obrony tytułu jest reprezentantka Chin Eileen Gu, rzucana przez ambitne rywalki – Francuzkę Tess Ledeux oraz Szwajcarkę Mathilde Gremaud.

Chociaż w tej ekstremalnej konkurencji nie startują Polki, kibice mogą liczyć na niesamowite show, ponieważ o medalach zadecydują dwie najlepsze noty z trzech oddanych skoków, co zmusi zawodniczki do zaprezentowania najtrudniejszych ewolucji technicznych, w tym podwójnych i potrójnych korkociągów z precyzyjnym lądowaniem.

  • Śnieg storpedował także tę dyscyplinę. Finał przesunięto o dwie godziny.

Łyżwiarstwo figurowe – pary sportowe

W mediolańskiej hali Mediolanum Forum program dowolny wyłoni mistrzów olimpijskich w łyżwiarstwie figurowym. O ostatecznym sukcesie zadecyduje bezbłędne wykonanie skoków wyrzucanych i spektakularnych podnoszeń, które są znakiem rozpoznawczym tej najbardziej technicznej konkurencji łyżwiarskiej.

Po programie krótkim na prowadzeniu znajduje się niemiecka para Minerva Fabienne HaseNikita Wołodin, którzy uzyskali rekordowe 80.01 pkt. Drugie miejsce zajmują reprezentanci Gruzji, Anastasija MietiołkinaŁuka Bieruława (75.46 pkt), a trzecie Kanadyjczycy, Lia PereiraTrennt Michaud (74.60 pkt). Obrońcy tytułu i mistrzowie świata, Riku Miura Ryuichi Kihara z Japonii, zajmują po błędach 5. lokatę (73.11 pkt), tracąc do podium niespełna 2 punkty.

Oczy polskich kibiców będą zwrócone na duet Julija Szczetinina i Michał Woźniak, którzy po bardzo udanym programie krótkim zajmują 15. miejsce i celują w poprawienie swojego dorobku punktowego oraz awans w klasyfikacji generalnej.

  • piękny przejazd Polaków, jeden mały błąd, i rekord życiowy
  • Japończycy rozpoczynają finałowy występ. Muzyka z filmu „Gladiator„. Trudny, piękny i bezbłędny program. wracają do walki o medal.
  • Węgrzy atakują z czwartej pozycji. Dziewczyna dwa razy niższa od partnera. Muzyka smętna. Ale program bezbłędny -wszystko na zielono. No pięknie, ale czy to starczy na Japonię. No nie wystarczy, ale i tak stanęli na wysokości zadania.
  • Trzecia po programie krótkim para z Kanady. Atrakcyjnie skąpa kreacja partnerki. Znowu „Gladiator„. Są błędy – nie będzie medalu. Spadają na 6. miejsce. Nawet tego odważnego stroju nie doceniono.
  • Gruzini z 2. miejsca. Brokatowo. Ze spokojną muzą. Ładne to było, ale z błędami. Do Japonii nie ma startu. Jest drugie miejsce, mają medal. Nie wiadomo czy płaczą ze szczęścia czy rozpaczy.
  • Liderzy. Niemka z gołymi plecami. Nazwiska mało niemieckie. Usnęli na początek. Smętna, germańska muzyka. Ojojoj – zawalili. Złota nie będzie. Walczą o jakikolwiek medal. Końcówka poprawna, srebro w zasięgu. A jednak brąz – chyba smutek.
  • Remontada Japończyków w programie dowolnym: z piątego na pierwsze miejsce.
  • Polacy awansowali o dwa miejsca i zajęli świetną 13. pozycję.

Curling kobiet

W poniedziałek w turnieju kobiet zostaną rozegrane dwie sesje (o 09:05 i 19:05), w których kluczowe będą starcia liderek tabeli – Szwajcarek ze Szwedkami i Brytyjkami, a także ważne dla układu grupy mecze Kanadyjek z Chinkami i Japonkami, które zadecydują o przybliżeniu się tych ekip do strefy półfinałowej.

  • rano: Szwecja vs Szwajcaria, Chiny vs Kanada, Dania vs Wielka Brytania. Szwecja wygrywa 6:4. Kanada rozgromiła Chinki 10:5. Brytyjczycy Danię 7:2.
  • wieczorem: USA – Włochy, Korea – Chiny, Szwajcaria – Wielka Brytania, Japonia – Kanada.
  • Sensacja w meczu USA – Włochy, pierwsza wygrana gospodyń staje się faktem 7:2.
  • Azjatki to potrafią walczyć – Korea minimalnie lepsza od Chin 10:9 – bliski awans tych pierwszych i odpadnięcie tych drugich.
  • Szwajcarki pewnie z Wielką Brytanią 10:6 zwiększają swoje szanse na awans.
  • Kanada po wygraniu z Japonią 9:6 też zachowuje szanse na awans.

Curling mężczyzn

W rywalizacji mężczyzn o godzinie 14:05 odbędzie się jedna sesja, której ozdobą będzie prestiżowy pojedynek Wielkiej Brytanii z ambitną Norwegią oraz starcie gospodarzy, Włochów, z reprezentacją Chin, co w obliczu wyrównanej stawki w połowie fazy grupowej ma kluczowe znaczenie dla pozostania w walce o czołową czwórkę turnieju.

  • Norwegia wyrywa mecz Wielkiej Brytanii, 7:6, robiąc milowy krok do strefy medalowej.
  • Kanada pewnie z Czechami 8:2. Raczej pewny półfinał.
  • Chiny gromią Włochów 11:4, niwelując marzenia gospodarzy do minimum.
  • Niemcy wymęczyli 7:4 ze Szwecją zachowując jeszcze szanse na strefę medalową.

Hokej na lodzie kobiet

Na lodowisku w Milano Santagiulia rozegrane zostaną dwa mecze półfinałowe turnieju hokeja na lodzie kobiet, które wyłonią finalistki walczące o złoty medal.

W pierwszym spotkaniu o godzinie 16:40 niepokonana w turnieju reprezentacja USA, prowadzona przez najskuteczniejszą zawodniczkę Caroline Harvey, zmierzy się ze Szwecją, która sprawiła niespodziankę, eliminując w ćwierćfinale faworyzowane Czechy.

  • W półfinale Szwecja już nie miała nic do powiedzenia. Pewne 5:0 dla USA.

Drugi półfinał zaplanowano na godzinę 21:10, a zmierzą się w nim broniące tytułu mistrzynie olimpijskie z Kanady oraz reprezentacja Szwajcarii, która awansowała do strefy medalowej po zaciętym zwycięstwie 1:0 nad Finlandią. Obie pary walczą o awans do wielkiego finału, który odbędzie się w czwartek, 19 lutego, natomiast przegrani dzisiejszych starć spotkają się tego samego dnia w meczu o brązowy medal.

  • Szwajcaria dzielnie walczy. Po pierwszej tercji bezbramkowy remis.
  • Gol dla Kanady. Drugi gol dla faworytek. Niesamowite Szwajcarki strzelają gola kontaktowego. Szwajcaria wycofuje bramkarkę, ale niestety dostaje 2-minutową karę. Hokejowego cudu nie będzie. 2:1.

Klasyfikacja medalowa

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *