Ważki temat, solidny reżyser, znana obsada. Co mogło pójść nie tak?
Karol Grabowski, młody polski oficer, po agresji Związku Radzieckiego na Polskę zostaje uwięziony w obozie z innymi żołnierzami. Nie ujawnia tam swojej prawdziwej tożsamości.
Katyń
Tematyka bezprecedensowej zbrodni Związku Radzieckiego na polskich oficerach na początku II wojny światowej wydaje się gotowym materiałem na dramat filmowy. Wydarzenie to długo pozostawało w kinie przemilczane. „Katyń” Andrzeja Wajdy do dziś wyznacza najważniejszy punkt odniesienia dla filmowych prób mierzenia się z tą zbrodnią. To, co zrobił Łukasz Palkowski, trudno uznać za udaną próbę.
Wiarygodność
Najsłabszym ogniwem filmu jest wiarygodność. Scenariusz, deklarowany jako osadzony w realiach historycznych, zbyt często ucieka w przerysowanie. Wątek podkopu oraz kilka kluczowych sytuacji w obozie są prowadzone w tonie, który ociera się o groteskę i rozbija poczucie stawki. W efekcie obraz nie oddaje przekonująco realiów sowieckiego uwięzienia. Nawet tytuł niespecjalnie jest adekwatny, bo trudno dopatrzeć się w tym filmie realnego pojedynku. Jeżeli chodziło o ten między głównym bohaterem a oficerem naciskającym na współpracę, to wybrzmiewa nad wyraz słabo.
Marność
Niewiele lepiej jest w warstwie realizacyjnej. Momentami można odnieść wrażenie, jakby oglądało się jakiś tani spektakl dyplomowy, albo nakręcony za niskie pieniądze film młodzieży szkolnej. Wiele w tym winy niskiego budżetu. Ale ani kostiumy, ani scenografia, ani charakteryzacja – nie przekonują.
Pietrucha
Jeszcze gorzej jest w warstwie aktorskiej. Pomimo ciekawego doboru znanych nazwisk, nie ma postaci, która robiłaby wrażenie. Gwiazda młodego pokolenia Jakub Gierszał tym razem jest jakby zagubiony. Fatalnie wypada Julia Pietrucha, może dlatego, że trudno uwierzyć, aby w męskim obozie uchowała się tak zadbana dziewczyna. Nawet na drugiej linii tak znani aktorzy jak Bogusław Linda czy Tomasz Kot wypadają karykaturalnie. Paradoksalnie najlepiej wypada w tym wszystkim aktor zagraniczny: Aidan Gillen.
Ukraina
Polska tragedia narodowa nie zasługuje na tak mierne filmy. Nie zasługuje także na tak proste porównania, jak w napisach końcowych. Ukraińska koprodukcja zobowiązuje, ale to trochę inna wojna.
„Pojedynek” to nieudana reżysersko, scenariuszowo, inscenizacyjnie i aktorsko próba odtworzenia jednego z najboleśniejszych dla Polski epizodów II wojny światowej.
Atuty:
- tematyka
- wyrazisty Gillen
- skoczne piosenki sprzed lat
- na szczęście mało reklamowane
Mankamenty:
- brak wiarygodności historycznej
- reżyseria
- scenariusz
- nieudane aktorsko
- skręca w kierunku groteski
- kostiumy, charakteryzacja i scenografia
- oderwany od treści tytuł
- nawiązanie do współczesności w napisach końcowych
Polecane dla:
- odpornych na marne produkcje historyczne
- zainteresowanych tematyką sowieckich zbrodni
- bezrefleksyjnych fanów Gierszała lub Pietruchy
- szukających tezy o słabej kondycji polskiego kina
- weteranów wojennych
- muzyków
- karciarzy
Zwiastun:
- reżyseria: Łukasz Palkowski
- scenariusz: Dżamila Ankiewicz, Agatha Dominik, Robert Gliński
- zdjęcia: Piotr Sobociński Jr.
- montaż: Nikodem Chabior
- muzyka: Bartosz Chajdecki
- scenografia: Wojciech Żogała
- dekoracja wnętrz: Anna Bieniek
- kostiumy: Gala Otenko
- dźwięk: Jarosław Bajdowski, Grzegorz Kucharski
- obsada: Jakub Gierszał, Aidan Gillen, Julia Pietrucha, Bogusław Linda, Wojciech Mecwaldowski, Anna Próchniak, Mateusz Kościukiewicz, Tomasz Kot, Magdalena Koleśnik
produkcja: Polska, Irlandia, Ukraina
gatunek: dramat wojenno-obozowy
rok: 2026
data polskiej premiery: 27 lutego 2026 roku
dystrybucja: Monolith Films
Obejrzany w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, w piątek 27 lutego 2026 roku, o godzinie 19:10.
