„Kopnęłabym cię, gdybym mogła”: matka cierpiąca (ocena: 5/10 za sufit)

Już tytuł zapowiada ciężary dla widza.

Linda, matka małej córeczki, doświadcza absurdalnego wypadku w domu, po którym jej psychika, i tak wątła, rozpada się jeszcze bardziej.

Bronstein

To autorski projekt amerykańskiej reżyserki i scenarzystki Mary Bronstein. Z kobiecej perspektywy prowadzi historię bohaterki granej przez Rose Byrne. Przeciążona codziennością, opiekuje się córką i funkcjonuje bez realnego wsparcia męża. Sytuacja komplikuje się, gdy sufit w ich mieszkaniu się wali i muszą się przenieść do motelu. Równolegle zmaga się z presją lekarzy, trudnymi relacjami zawodowymi, własną terapią oraz kolejnymi drobnymi katastrofami, które składają się na obraz życia wymykającego się spod kontroli.

Aborcja?

Fabuła jest ściśle powiązana z zastosowanymi rozwiązaniami realizacyjnymi. Kamera skupia się na postaci matki, naruszając jej intymną przestrzeń. Dziecko pozostaje natomiast poza kadrem. To nasuwa wiele różnych interpretacji wzmacnianych kolejnymi mało realnymi przypadkami. Pojawia się pytanie, co jest rzeczywistością, a co może jedynie wyobrażeniem przeciążonej psychiki bohaterki. Może sufit w mieszkaniu się nie zawalił, ale to tylko metafora ruiny jej życia. A może nie ma córeczki, może jest odchowana, może jej nigdy nie było, a może była ofiarą aborcji. Wielość interpretacji mogłaby być atutem, ale film angażuje zbyt słabo, by ten potencjał w pełni wykorzystać.

Byrne

Największą siłą pozostaje więc brawurowa rola Rose Byrne. Nadaje opowiadanej historii ciężar emocjonalny i wiarygodność. Byrne utrzymuje narrację w ryzach, dzięki czemu jej postać ani przez chwilę nie staje się jednowymiarowa. W jej interpretacji aktorskiej mieszczą się jednocześnie frustracja, poczucie winy, gniew, bezradność i desperacka potrzeba, by jeszcze raz spróbować wszystko poukładać. To właśnie dlatego film działa najmocniej jako studium psychiki kobiety, która od dawna funkcjonuje ponad swoje możliwości. Być może film mocniej trafi do matek zmagających się z podobnym przeciążeniem po porodzie lub w trakcie wychowywania dziecka.

Oscary

Film debiutował na Sundance, a w Berlinie był pokazywany w konkursie głównym, gdzie Byrne została nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem. Dostała również nominację do Oscarów za rolę pierwszoplanową. W szerokiej dystrybucji, a do takiej trafił w Polsce, może być trudny do przyjęcia. Nie dziwi więc, że część widzów opuszcza sale multipleksów.

 

 

Kopnęłabym cię, gdybym mogła” to film trudny, pełen wyzwań dla widza i niejednoznaczny interpretacyjnie. Ogląda się bez przyjemności, ale za to pozostaje w pamięci.

 

 

Atuty:

 

Mankamenty:

 

Polecane dla:

 

Zwiastun:
  • reżyseria, scenariusz: Mary Bronstein
  • zdjęcia: Christopher Messina
  • montaż: Lucian Johnston
  • scenografia: Carmen Navis
  • dekoracja wnętrz: Kaili Corcoran
  • kostiumy: Elizabeth Warn
  • dźwięk: Ruy García, Chris Navarro, Jeffrey Roy, Filipe Messeder
  • obsada: Rose Byrne, A$AP Rocky, Conan O’Brien, Danielle Macdonald, Ivy Wolk, Daniel Zolghadri, Josh Pais, Helen Hong, Ella Beatty, Christian Slater

 

tytuł oryginalny: If I Had Legs I’d Kick You

produkcja: Stany Zjednoczone

gatunek: dramat psychologiczno-rodzinny

rok: 2025

data polskiej premiery: 20 lutego 2026 roku

dystrybucja: Best Film

festiwale: Berlinale, Toronto

 

 

Obejrzany w kinie Cinema City Białołęka, w sobotę 28 lutego 2026 roku, o godzinie 18:20.

Jak podobała Ci się ta recenzja?

Kliknij i oceń

Średniaocena 0 / 5. Ocena: 0

Bądź pierwszy i zagłosuj

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *