Kryminalny poradnik, jak radzić sobie po niespodziewanej utracie pracy.
Man-soo Yoo po latach pracy w firmie produkującej papier zostaje zwolniony po przejęciu zakładu przez nowego zagranicznego właściciela. Próby znalezienia nowej posady szybko przybierają osobliwy obrót.
Chan-wook
To powrót Parka Chan-wooka, koreańskiego reżysera, który wypracował markę autorskiego kina zemsty, czarnego humoru i precyzyjnie budowanego napięcia. Tym razem punktem wyjścia czyni nagłą utratę pracy. Wtłacza tę sytuację w charakterystyczną dla siebie opowieść opartą na absurdzie, grotesce, przemocy i morderstwach. Oryginalność okazuje się jednak pozorna. Scenariusz oparto na książce, a sam pomysł doczekał się już francuskiej adaptacji filmowej. W tym przypadku groteska bardziej szkodzi scenariuszowi.
Przerysowania
Losy bohatera odpychają. Przesłanie społeczne i rodzinne ginie pod ciężarem reżyserskich pomysłów. Film zamiast prowadzić widza przez psychikę bohatera, wrzuca go w kolejne przerysowane i odpychające sytuacje. Im dalej, tym mniej przejęcia losem postaci, a więcej obrzydzenia wobec jej postępowania. To kino, które z założenia chce wstrząsnąć widzem, ale nie daje mu powodu, by naprawdę przejął się opowiadaną historią.
Byung-hun
Koreański reżyser znów łączy thriller, czarną komedię i satyrę społeczną. Ten miks tym razem nie działa. Obraz psychicznego rozpadu po utracie pracy ginie w kolejnych udziwnieniach. Nie przekonuje także Lee Byung-hun w roli głównej. Jego bohaterowi brakuje wiarygodnego psychologicznego fundamentu.
Satyra
Satyra na rynek pracy, klasę średnią i kult sukcesu jest podawana zbyt grubą kreską. Wiele znaczeń zostaje dopowiedzianych zbyt mocno. Złość bohatera służy głównie jako pretekst do scen obliczonych na szok. Widać to nie tylko w morderstwach, ale nawet w banalnym motywie bolącego zęba. Dodatkowo fabuła jest przeciągnięta, a ta historia wybrzmiałaby lepiej w krótszej, bardziej zwartej formie.
Popularność
Chan-wook pozostaje twórcą o dużej festiwalowej sile i szerokiej rozpoznawalności. Nazwisko reżysera nadal działa bardzo mocno: film wygrał międzynarodową nagrodę publiczności w Toronto, a po premierze w Wenecji dostał długą owację. Także w Polsce dominują recenzje pozytywne, często entuzjastyczne, a kina wypełniają się widzami. Sama popularność i prestiż nie przesłaniają jednak faktu, że tym razem powstał film wyraźnie przekombinowany.
„Bez wyjścia” to film przerysowany, abstrakcyjny i mało angażujący. Jeśli jego celem było przede wszystkim wywołanie wstrząsu, zadanie zostało wykonane. Problem w tym, że poza prowokacją zostaje tu niewiele.
Atuty:
- punkt wyjścia
- temat kryzysu psychicznego po utracie pracy
- połączenie thrillera i czarnej komedii
- reżyserska marka Park Chan-wooka
- sympatyczne pieski
Mankamenty:
- zbyt absurdalny
- postawa bohatera
- przeciążenie szokiem
- rozwleczony rytm
- słaba wiarygodność psychologiczna
Polecane dla:
- fanów reżyserskiego stylu Park Chan-wooka
- lubiących kino społeczne
- ceniących czarny humor
- osób po doświadczeniu utraty pracy
Zwiastun:
- reżyseria: Chan-wook Park
- scenariusz: Chan-wook Park, Kyoung-mi Lee, Don McKellar, Jahye Lee na podstawie powieści „Ostre cięcia” Donalda E. Westlake’a
- zdjęcia: Woo-hyung Kim
- montaż: Sang-Beom Kim, Ho-bin Kim
- scenografia: Seong-hie Ryu
- kostiumy: Sang-kyung Cho
- muzyka: Young-wuk Cho
- dźwięk: Bock-Nam Ahn, Eunjung Kim
- obsada: Byung-hun Lee, Ye-jin Son, Hee-soon Park, Sung-min Lee, Hye-ran Yeom, Seung-won Cha, Yeon-seok Yoo, Dal-su Oh, Woo Seung Kim
tytuł oryginalny: Eojjeolsuga eobsda
produkcja: Korea Południowa
gatunek: dramat kryminalno-społeczny
rok: 2025
data polskiej premiery: 13 marca 2026 roku
dystrybucja: Gutek Film
festiwale: Wenecja, Toronto
Obejrzany w kinie Cinema City Arkadia w czwartek 19 marca 2026 roku o godzinie 19:30
