Jedno gospodarstwo, różne epoki i losy kobiet.
Alma, Erika, Angelika i Lenka żyją w innych dekadach, ale łączy je to samo miejsce i podobny ciężar doświadczeń.
Niemiecka reżyserka Mascha Schilinski buduje historię z urywków, skojarzeń i obrazów, swobodnie przeskakując między czasami oraz bohaterkami. To oryginalna formuła, ale misterna konstrukcja skrywa opowieść chłodną i zupełnie nieangażującą. Taka narracja oparta na niedopowiedzeniach traci siłę przekazu. Portret kobiet z różnych epok zamienia się w hermetyczną układankę, która pozostaje obojętna. Brak wyraźnie poprowadzonej fabuły szybko odbiera tej historii ciężar i atrakcyjność. To jeden z tych filmów, które lepiej znać przed seansem niż odkrywać w trakcie oglądania, bo swobodne przeskoki między wątkami oraz epokami błyskawicznie rodzą zniechęcenie, a monotonia pojawia się szybciej niż realne zaangażowanie.
- Alma to dziewczynka z początku XX wieku, wychowywana w surowym domu. Jej świat wiąże się ze śmiercią, żałobą i wojennym lękiem. Ważną figurą pozostaje brat Fritz, okaleczony po wojnie.
- Erika żyje w latach 40. To nastolatka zawieszona między ciekawością ciała, lękiem i fascynacją cierpieniem. Jej wątek najmocniej odsłania, jak dojrzewanie zostaje skażone przez przemoc, tabu i rodzinne milczenie.
- Angelika funkcjonuje w latach 80., w realiach NRD. Wnosi rys buntu i seksualnego przebudzenia, ale także ona zostaje wpisana w ten sam porządek kontroli, napięcia i przemocy.
- Lenka jest współczesna. Jej obecność domyka całą konstrukcję, pokazując, że przeszłość nadal osiada w miejscu, obrazach i relacjach.
Schilinski buduje opowieść o kobiecym losie wpisanym w miejsce, ciało i pamięć, ale tej koncepcji brakuje przejrzystości oraz emocjonalnej siły. Powracające motywy śmierci, przemocy, dojrzewania i pożądania tworzą gęsty klimat, jednak całość grzęźnie w formalnej manierze. W pamięci zostają pojedyncze obrazy, a nie pełnokrwiste postaci czy przejmujący dramat. Najbardziej odrzuca sekwencja finałowa, zbytecznie przedłużana, nie wykorzystująca dobrych okazji do zakończenia dużo wcześniej.
Tytuł krążył przede wszystkim po festiwalach. Pokaz w Cannes zakończył się Nagrodą Jury, później otrzymał status niemieckiego kandydata do Oscara w kategorii międzynarodowej. W Polsce pojawił się najpierw na Tygodniu Filmu Niemieckiego, a następnie wszedł do ograniczonej dystrybucji studyjnej.
„Wpatrując się w słońce” to obraz oryginalny formalnie, ale emocjonalnie niestrawny. Pozostawia chłód, monotonię i poczucie obojętności wobec losów bohaterek.
Atuty:
- konstrukcja oparta na kilku epokach i jednym miejscu
- gospodarstwo jako trwały punkt odniesienia dla historii
- wyrazista forma
- budowanie atmosfery przez obrazy, dźwięki i skojarzenia
- konsekwentnie prowadzony motyw kobiecego doświadczenia wpisanego w pamięć miejsca
- kilka zapadających w pamięć scen
- ambicja formalna i wyraźny reżyserski charakter
- gęsty klimat
- odważne podejście do tematu dziedziczonej traumy
Mankamenty:
- nieczytelna fabuła
- niedopowiedzenia
- nieczytelne przeskoki między epokami
- monotonne tempo
- chłód emocjonalny
- niski poziom zaangażowania w losy bohaterek
- przeciągnięta sekwencja finałowa
Polecane dla:
- ceniących kino festiwalowe i formalne eksperymenty
- szukających opowieści o pamięci, ciele i kobiecej historii
- lubiących narracje niedopowiedziane
- akceptujących powolne tempo i wysoki poziom umowności
- publiczności nastawionej na analizowanie symboli oraz motywów
- fanów artystycznego nurtu niemieckiej kinematografii
- feministek
Zwiastun:
- reżyseria: Mascha Schilinski
- scenariusz: Louise Peter, Mascha Schilinski
- zdjęcia: Fabian Gamper
- montaż: Evelyn Rack
- muzyka: Michael Fiedler, Eike Hosenfeld
- scenografia: Cosima Vellenzer
- kostiumy: Sabrina Krämer
- dźwięk: Kai Tebbel, Jürgen Schulz, Sebastian Heyser, Claudio Demel, Billie Mind
- obsada: Hanna Heckt, Lea Drinda, Lena Urzendowsky, Laeni Geiseler, Luise Heyer, Claudia Geisler-Bading, Florian Geißelmann, Andreas Anke, Susanne Wuest, Gode Benedix
tytuł oryginalny: In die Sonne schauen
produkcja: Niemcy
gatunek: dramat feministyczno-mozaikowy
rok: 2025
data polskiej premiery: 17 kwietnia 2026 roku
dystrybucja: M2 Films
festiwale: Cannes, Tydzień Filmu Niemieckiego 2026, Energa CamerImage, Toronto, Valladolid
Obejrzany w poniedziałek 20 kwietnia 2026 roku o godz. 16:00 w kinie Kinoteka
