Klasyczna opowieść w monumentalnej, a zarazem intymnej odsłonie.
Victor Frankenstein od dzieciństwa żył pod presją ojca lekarza. Owładnięty ambicją, tworzy istotę z ciał poległych żołnierzy i uruchamia eksperyment mający pokonać śmierć.
Adaptacja
Guillermo del Toro sięga po wielokrotnie adaptowaną powieść Mary Shelley. Proponuje rozbudowaną opowieść o obsesji, samotności oraz pragnieniu akceptacji. Losy Victora Frankensteina i stworzonej przez niego istoty prowadzą przez świat pełen gotyckiego przepychu, moralnych dylematów oraz tragicznych konsekwencji ludzkiej pychy. To kino, które stawia emocje na pierwszym planie, a spektakl wizualny wykorzystuje do podkreślenia dramatu bohaterów.
Scenariusz
Największą siłą jest sposób rozłożenia akcentów w scenariuszu. Del Toro traktuje Potwora jak pełnoprawnego bohatera, obdarzonego wrażliwością, inteligencją oraz potrzebą bliskości. Dzięki temu dobrze znana opowieść odzyskuje świeżość. Relacja między stwórcą a stworzeniem angażuje od pierwszych scen, a kolejne wydarzenia budują autentyczne emocjonalne napięcie. To właśnie ten humanistyczny wymiar sprawia, że historia zostaje w pamięci na długo.
Barok
Imponująca okazuje się realizacja. Monumentalne dekoracje, kostiumy, charakteryzacja, zdjęcia oraz muzyka tworzą widowisko o skali coraz rzadziej spotykanej we współczesnym kinie. Widać ogrom pracy rzemieślników, budowniczych scenografii oraz twórców efektów praktycznych. Rozmach nie służy wyłącznie pokazowi możliwości technicznych. Każdy element buduje atmosferę gotyckiej tragedii. Warstwa wizualna przyniosła najważniejsze nagrody, w tym Oscary za scenografię, kostiumy oraz charakteryzację.
Patos
Produkcja słabszy punkt. Opowieść rozwija się szeroko, chwilami zbyt szeroko. Niektóre sekwencje mogłyby zostać skrócone bez szkody dla przekazu. Mimo tego tempo rzadko osłabia zaangażowanie, ponieważ bohaterowie pozostają interesujący, a emocjonalny ciężar historii skutecznie podtrzymuje uwagę.
Netflix
Takie widowisko wręcz domaga się ogromnego ekranu, potężnego dźwięku oraz wspólnego przeżywania w sali kinowej. Netflix zapewnił twórcom środki potrzebne do realizacji marzenia del Toro, ale ograniczenie szerokiej obecności filmu w kinach odebrało wielu widzom możliwość doświadczenia pełni jego audiowizualnej siły. Traci publiczność, dzieło stworzone z myślą o wielkiej skali, a w dłuższej perspektywie także sam serwis, który rezygnuje z budowania wydarzenia filmowego wokół jednej z najbardziej ambitnych produkcji w swoim katalogu.
„Frankenstein” to widowiskowa interpretacja klasycznej powieści, zachwyca rozmachem oraz świeżym spojrzeniem na znaną historię.
Atuty:
- pomysł scenariuszowy
- emocjonalna głębia historii
- monumentalna scenografia
- wybitna charakteryzacja
- imponujące kostiumy
- sugestywna muzyka
- gotycka atmosfera
- kreacja Jacoba Elordiego
- jakość zdjęć
- wizja reżyserska
- wykorzystanie motywów powieści
- skala produkcji
- warstwa wizualna
Mankamenty:
- przeciągnięta narracja
- kilka zbędnie rozciągniętych scen
- nadmierny patos
- nierówne tempo
Polecane dla:
- miłośników Guillermo del Toro
- fanów gotyku
- wielbicieli klasycznej literatury
- odbiorców widowisk fantasy
- sympatyków mrocznych baśni
- ceniących scenografię oraz kostiumy
- szukających emocjonalnych historii
Zwiastun:
- reżyseria, scenariusz: Guillermo del Toro
- zdjęcia: Dan Laustsen
- montaż: Evan Schiff
- kostiumy: Kate Hawley
- scenografia: Tamara Deverell
- dekoracja wnętrz: Shane Vieau
- muzyka: Alexandre Desplat
- dźwięk: Greg Chapman, Nathan Robitaille, Nelson Ferreira, Christian Cooke, Brad Zoern
- obsada: Oscar Isaac, Jacob Elordi, Mia Goth, Christoph Waltz, Charles Dance, Felix Kammerer
produkcja: Stany Zjednoczone
gatunek: thriller fantasy
rok: 2025
data polskiej premiery: 7 listopada 2025
dystrybucja: Netflix
Obejrzany w serwisie Netflix w sobotę 13 grudnia 2025 roku.
