Pierwszy w historii ligowy mecz Hutnika z rezerwami Legii był przy okazji dobrym pretekstem, żeby przypomnieć sobie dawne pierwszoligowe starcia z Wojskowymi z lat 90. Tym razem przyjechała na Suche Stawy Legia II, a Hutnik miał jeden cel – podtrzymać bardzo dobry początek sezonu.
Od początku gospodarze ruszyli do ataku. Już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie, ale brakowało wykończenia. W końcu sprawy w swoje ręce wziął Oskar Zawada. W 32. minucie wykorzystał podanie Oskara Kordykiewicza. Dziewięć minut później znów dobrze odnalazł się w polu karnym. Dwa gole przed przerwą ustawiły spotkanie.
W pierwszej połowie Legia II miała okazję na gola kontaktowego, ale Mateusz Mędrala dobrze interweniował. Po przerwie goście byli jeszcze bliżej trafienia. Najpierw piłka odbiła się od słupka, a przy dobitce na pustą bramkę zawodnik Legii spudłował. Hutnik przetrwał oba momenty i utrzymał prowadzenie 2:0 do końca.
Na trybunach przez cały mecz trwał głośny doping. Pojawił się też transparent uderzający w jednego z kandydatów na prezydenta Krakowa. Na początku spotkania doszło również do groźnie wyglądającej sytuacji. Jeden z kibiców spadł z trybuny. Na szczęście skończyło się na strachu.
Po ostatnim gwizdku była już pełna radość. Trzecie zwycięstwo z rzędu dało Hutnikowi pozycję lidera. Przed sezonem taki scenariusz wydawał się mało realny, więc tym przyjemniej było patrzeć na tabelę po niedzielnym meczu.













































































